A co, jeśli Władimir Putin prowadzi na Ukrainie wojnę sprawiedliwą?

Wiem, że dla wielu będzie to temat nie do przełknięcia, więc niech sobie od razu odpuszczą, temat jest dla ludzi rozumnych, którzy patrzą trzeźwo na otaczające nas wydarzenia, którzy nie są otumanieni oficjalną narracją medialną, ale także dla tych, którzy powinni kierować się nauką Kościoła…
Wiemy, że na Ukrainie były amerykańskie laboratoria z toksycznymi patogenami chorobotwórczymi (info potwierdzone przez amerykańskich notabli), wiemy, że kwitnął handel ludźmi (zapewne, którego czubek góry lodowej widzieliśmy w Polsce jako burdelową aferę podkarpacką) oraz organami, wiemy, że ukraińskie surogatki rodziły dzieci na handel na zachód, wiemy, że od przynajmniej ośmiu lat ukraińskie formacje neonazistowskie (AZOW) mordowały cywilów we wschodniej części Ukrainy ze względu na język, oraz przynależność etniczną. Wiemy, że na Ukrainie czci się morderców Banderę i Szuchewycza w świetle prawa. Wiemy, że Kijów zerwał porozumienie mińskie. Wiemy, że 17 lutego Ukraińcy w godzinach popołudniowych ostrzelali Donbas (według obserwatorów OBWE, odnotowano ponad 1400 wystrzałów ), wiemy, że od tej chwili obwód doniecki i ługański podjął decyzję o ewakuacji 100 tys osób na wschód od Donbasu, lub do Rosji. Wiemy, że Rosja wkroczyła na Ukrainę dopiero siedem (!!!) dni później, od zerwania porozumień mińskich …i wiemy też, że Rosjanie wypuścili wszystkich jeńców z Wyspy Węży, dali im nawet żarcie i wodę do picia, natomiast rosyjscy jeńcy są przez ukraińskie formacje wojskowe torturowani, oraz zabijani, lub postrzeliwani w nogi, aby się powoli wykrwawiali (są filmiki i tych faktów nie można pominąć)…
Czy więc można mówić, że Władimir Putin prowadzi na Ukrainie wojnę sprawiedliwą? Dziś posłużę się świetnym tekstem kolegi Piotra Gągalskiego, którego zacytuję w całości, a Szanownym dyskutantom udostępniam obszerną i nieskrępowaną płaszczyznę do dyskusji…
“Wojna sprawiedliwa w teologii katolickiej.
Wg św Tomasza z Akwinu, który opierał swoje tezy także na opiniach św. Augustyna z Hippony, wojna sprawiedliwa może być zarówno defensywna jak i ofensywna. Warunkiem jest jednak to, aby jej celem było zapobieganie złu.
Św Tomasz zalicza do wojen sprawiedliwych operacje na terenach innych krain , w których dochodzi do prześladowania np chrześcijan przez rządzących pogan lub przekładając to na dzisiejsze czasy- grup etnicznych przez innych.
Zalicza również do zbioru powodów obronę przed najazdem lub odzyskanie okupowanego terytorium.
Warunki wojny sprawiedliwej określone zostały w punktach
1. Musi być wypowiedziana przez prawowitą władzę- legitima aucroritatis
2. Musi być poprawna intencja – intencio recta
3. Sprawiedliwy powód – causa iusta.
Św Augustyn twierdził , że celem każdej wojny sprawiedliwej musi być POKÓJ, oraz ,że w obliczu zła , któremu można zapobiec , grzechem nie jest wojna a bierność .
Patrząc przez obiektyw szerokokątny na obecny konflikt za wschodnią granicą , te wszystkie powody są zachowane przez Rosję
1. Prześladowanie przez Ukrainę obywateli rosyjskojęzycznych w Donbasie. 0NZ mówi o kilkunastu tys ofiar.
2. Złamanie przez Ukrainę warunków pokoju z Mińska i narażenie Rosji na niebezpieczeństwo ze strony USA w sposób podstępny.
3. Zapobieżenie produkcji broni biologicznej przez USA na terenach Ukrainy.
Jeśli te wszystkie punkty są prawdą, to sami sobie odpowiedzcie na pytanie, jaka jest ta wojna.
Oczywiście , prawdziwe intencje zna tylko Pan Bóg .”
Tyle cytatu…i jeszcze na koniec moje trzy grosze…oczywiście jest to spojrzenie trzeźwe, ale także punktowe i odnoszące się do stosunkowo małego wyrywku czasoprzestrzennego. Warto i nie odrzucam tej hipotezy spojrzeć z wyższej i szerszej perspektywy w kontekście wprowadzania NWO (Nowy Porządek Świata) w którym Władimir Putin nie musi, ale może pośrednio nawet mimo woli grać rolę “złego policjanta” w anglosaskim spektaklu NWO, przynajmniej tak się nam to obecnie kreuje…ale to Szanowni temat na inną opowieść…

Odsłony: 11

O autorze: trybeus

Kogut polski, niekoszerny, heteroseksualny, rasa górska ...