LAWINOWY WZROST ATAKÓW NA KATOLIKÓW W IZRAELU. Raport

 

Dopiero kilka dni temu „Wall Street Journal” opisywał młodych Izraelczyków, którzy podeszli pod siedzibę Kościoła Ormiańskiego i pytali, czy są tam chrześcijanie, bo chcieli na nich pluć. Można by się zastanowić, co oni mają z tym pluciem, prawda? Ale jeden z nastolatków żydowskich wyjaśnił to wprost, bo przedstawiał poniżanie chrześcijan jako religijny obowiązek i mówił jednoznacznie, że chrześcijan należy nienawidzić.

Szczególnie źle wygląda drugi kwartał 2026 roku. W ciągu zaledwie trzech miesięcy odnotowano 76 incydentów i 83 akty nękania. Aż 68 zdarzeń miało miejsce w Jerozolimie, w tym 46 na Starym Mieście. Najczęściej spotykaną formą agresji było właśnie plucie, ale były również napaści fizyczne, groźby, agresja słowna, niszczenie oznaczeń oraz wrzucanie śmieci na tereny chrześcijańskich obiektów.

Problem jest więc bardzo konkretny: w części żydowskich środowisk religijnych i nacjonalistycznych istnieje tradycja traktowania chrześcijaństwa jako bałwochwalstwa, herezji i obcej obecności. W połączeniu z radykalizacją polityczną przeradza się to w przekonanie, że księdza, zakonnicę czy katolickiego pielgrzyma wolno i należy poniżyć.

 

______________________________________________________________

 

O autorze: Redakcja