Ponad 56 procent Polaków uważa, że warunki życia w Polsce sprzyjają posiadaniu dzieci, a 81 procent ocenia, że te warunki są lepsze niż 20 lat temu – wynika z najnowszego sondażu IBRIS. Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle i dlaczego wskaźniki demograficzne szorują po dnie i są rekordowo niskie? W 2025 roku wskaźnik dzietności w Polsce spadł do 1,068, co oznacza, że jest bardzo źle, bo powinien wynosić co najmniej dwa razy tyle.
◊
Trzeba bić na ALARM! Liczba Polaków może spaść do 11 MILIONÓW – Mateusz Łakomy, Kamila Baranowska
Czy sytuacja jest beznadziejna? Ekspert ds. demografii, autor książki „Demografia jest przyszłością” i dyrektor Demograficon Mateusz Łakomy twierdzi, że nie. Mówi, że zachodzące zmiany demograficzne nie są nieodwracalne i że jest szereg działań, które można wdrożyć, aby zahamować negatywne trendy.
00:00 Wstęp
00:57 Dlaczego jest tak źle z demografią?
9:34 Internet nie pomaga w budowaniu relacji?
17:15 Szkodliwość telefonu i pornografii
20:39 Trwałość związków
25:25 Ile trzeba zarabiać, żeby zdecydować się na dziecko? Negatywne treści w internecie
37:13 Jakie znaczenie mają czynniki pragmatyczne? Co może zrobić pracodawca?
54:20 Jest gorzej niż mówią prognozy. Co jesteśmy w stanie zrobić?
◊
◊
Dla zainteresowanych.
____________
Warto posłuchać. W tej audycji p. Mateusz obala m.in. tak nośne medialnie mity o tzw. ‘psiecku’.
Kobiety mają nierealistyczne oczekiwania wobec mężczyzn. Ekspert obala mity [71min]
* * *
Za to pan Radek jest bardziej radykalny…
Dobra, koniec mydlenia oczu: NIE UDA SIĘ NAPRAWIĆ DEMOGRAFII – będziemy krajem starców! [34min]
Już przed laty zostało powiedziane w orędziach m.in. Żywego Płomienia, że jeśli Polacy nie przeżyją rzeczywistego, głębokiego powrotu do Boga i nawrócenia serc, to naród polski skurczy się do 8 milionów. No i nie nawraca się i nawet w środowiskach uważających się za katolickie czy narodowe, krzewi się obojętność religijna, reżim “racjonalizmu”, obłuda w praktykach na pokaz i nierzadko wzgarda dla postaw szczerze religijnych. Będzie więc zgodnie z naszym życzeniem: zbiorowe samobójstwo jeszcze niedawno tak ludnego i walecznego plemienia.
Zostanie ta wybrana przez Boga święta Reszta, z której, jak z ocalonego ziarna, wzrośnie kiedyś potężny dąb nowego narodu. Pewnie tak trzeba, bo z obecnej rozpadówy i zgnilizny, której jesteśmy świadkami, nic trwałego już nie da się wyhodować. Zabrano nam lub zniszczono najlepsze geny a to, co zostało, pada pod ciosami najeźdźczych pseudokultur ateistycznych, naszej własnej pseudokultury obrazkowej, komercji, błyskotek, łatwizny w zaspokajaniu łapczywości i chuci. Na to Polak okazał się nieodporny.