(…) umowa obejmuje fundusz o wartości 300 miliardów dolarów finansowany przez korporacje ze Stanów Zjednoczonych i garstkę państw Zatoki Perskiej, ale „nie jest to program odbudowy ani reparacji i nie będzie obejmował żadnych pieniędzy rządowych”
◊
Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org
◊
Porozmawiajmy o… umowie z Iranem i zakończeniu wojny
A więc… wojna w Iranie może się skończyć.
Trwała ona niecałe osiemnaście tygodni, przez większość czasu trwało „zawieszenie broni”, nie użyto w nim żadnych wojsk lądowych, a jedynym efektem był gwałtowny wzrost cen i (po obu stronach) zamknięcie Cieśniny Ormuz.
I teraz jest koniec.
Może.
Zawarto już wstępne porozumienie.
To trochę jak sytuacja, gdy w serialu telewizyjnym „zabijają” postać, ale upewniają się, że nigdy nie zobaczysz jej ciała, na wypadek gdyby twórcy chcieli ją później przywrócić.
Warunki umowy, która ma zostać oficjalnie podpisana w piątek, nie zostały jeszcze w pełni ujawnione. Obie strony, rzecz jasna, traktują rezultat jako zwycięstwo.
Agencja Reuters podaje, że umowa obejmuje fundusz o wartości 300 miliardów dolarów finansowany przez korporacje ze Stanów Zjednoczonych i garstkę państw Zatoki Perskiej, ale „nie jest to program odbudowy ani reparacji i nie będzie obejmował żadnych pieniędzy rządowych”.
A raczej …
mający na celu pobudzenie inwestycji w Iranie [i] zapewnienie obu stronom ekonomicznej zachęty do zawarcia ostatecznego porozumienia mającego na celu zakończenie wojny
Dla tych, którzy liczą, to nieco ponad 2,7 miliarda dolarów za jeden DZIEŃ w czasie wojny. Nieźle.
The Telegraph donosi, że fundusz będzie dostępny wyłącznie w przypadku, gdyby Iran zrezygnował ze swoich zapasów uranu, ale sprzedaż ropy naftowej będzie mogła zostać wznowiona natychmiast.
Co być może najważniejsze, Izrael nie jest stroną tego porozumienia, a mimo to wycofanie sił izraelskich z Libanu jest najwyraźniej jego częścią… przynajmniej według Iranu. Według agencji AP:
Irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi powiedział, że dalsza okupacja południowego Libanu przez Izrael będzie naruszeniem porozumienia.
„Jeśli wojska izraelskie nie wycofają się z terytoriów, które okupowały w czasie tej wojny, wojna nie zakończy się całkowicie” – powiedział Araghchi.
Amerykański urzędnik, który zastrzegł sobie anonimowość dla omówienia szczegółów porozumienia, stwierdził, że umowa nie przewiduje wycofania sił izraelskich. Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył w poniedziałek, że Izrael pozostanie w Libanie „tak długo, jak będzie to konieczne”.
Poczciwy Bibi Netanjahu już wykluczył oddanie okupowanych części Libanu. To raczej oznacza, że jeśli porozumienie się nie powiedzie, to będzie to wina Izraela, prawda?
A co z Cieśniną Ormuz?
Cóż, ponowne otwarcie może potrwać tygodnie. A ceny ropy i gazu nie wrócą do poziomu sprzed wojny przez wiele miesięcy.
A co ty o tym myślisz?
- Czy umowa zostanie utrzymana?
- Czy Iran zrezygnuje ze swojego uranu?
- Czy Izrael wycofa się z Libanu?
- Czy później znów rozpętają wojnę?
- Kto „wygrał”?
________________
Let’s talk about…the Iran Deal & the End of the War, Off-Guardian, Jun 17, 2026
◊
Więcej: Iran

Dodaj komentarz