Nic tak nie cementuje związków, jak wspólny kredyt, szczególnie, jeśli jest to kredyt w rozmiarze giga i ze spłatą obliczoną na pokolenia.
Chcesz rozwodu?
No to się przygotuj na komornika, który puści z torbami nie tylko twoją drugą połowę, ale niestety i ciebie, a nawet wasze dzieci, jeśli za szybko uda wam się umrzeć.
Nie możesz patrzeć na tę swoją drugą połowę, z którą nieopacznie podpisałeś kwity w banku, tym bardziej, że ma facjatę jak przeszczepioną z Epsteina i w dodatku szwargocze w języku esesmańskim?
No to będziesz patrzył całymi latami. Patrzył i płacił… i płacił…i płacił…
***
Nie ma przypadków – są tylko kajdanki.
Żeby jeszcze złote!
Ale to papierowe, a trzymające mocniej niż stalowe.
Dlatego też wspólnie i w porozumieniu, zbieranina spod znaków gwiazd czerwonej, niebieskiej i hakenkreuz’a, uprawia od kilku dni szantaż, z zastosowaniem epitetów o zakresie od głupca po zdrajcę, co śmieszy (mnie przynajmniej), bo wspomniana zbieranina, to właśnie kompozycja (staram się być uprzejmym) głupców i zdrajców (żeby tylko).
I to nie jest jej (zbieraniny) ostatnie słowo!
Polexit, który zbieraninie wydawał się fikcją, dziś grozi przemianą w realność i to przyspieszoną.
Śmiertelnie niebezpieczną dla projektu pod kryptonimem Mitteleuropa2.0 , którego podstawą ma być, sprawdzony już w praktyce, podział na nadludzi i podludzi.
Dlatego drukarz papieru, pcha się na chama do szynku na Wiejskiej, żeby interesu przypilnować.
I przypilnuje.
Bo w tym geszefcie żartów i nie ma i niesubordynacja jest od kary o jedno uderzenie serca.
Dodaj komentarz