Wyobraź sobie człowieka, który rano odprowadza dziecko do szkoły, całuje żonę, kupuje po drodze gazetę albo, nie wiem, coś w kiosku. Dzisiaj to już się nie kupuje gazety w kiosku, nie? Po prostu wraca do domu albo idzie do pracy, narzeka na pogodę, a wieczorem wraca do domu, siada przy stole, nie jest żadnym psychopatą. To normalny człowiek. Nie chodzi ulicami, wiecie, z pianą na ustach i krzyczy, że coś mu się nie podoba. Nie uważa się nawet za złego człowieka, a jednak przez ogromną część swojego czasu, swojego życia, codziennie uczestniczy w systemie, którego skutkiem jest krzywda innych ludzi. I nie musi nikt go bić. Wystarczy, że taki człowiek przygotuje dokument, ktoś inny go podpisze, ktoś inny wykona decyzję, a jeszcze ktoś inny zapewni transport. I każdy z tych ludzi odpowiada za maleńki fragment, więc tak naprawdę nikt nie czuje się odpowiedzialny za całość.
◊
Psychologia Zła
◊
Więcej: Tomasz Sztreker
Dla porównania. Polecam nie tylko lekarzom czy urzędnikom.
„To tylko moja praca” – największa iluzja odpowiedzialności
*
Kiedy grzech przestaje być grzechem… – ks. Marek Bąk
On jest pułkownikiem SB, ale prywatnie to bardzo przyzwoity człowiek…
(© Stanisław Michalkiewicz)
Wszystko co tu zostało powiedziane jest mądre,logiczne i potrzebne …ale
Czy praktyce da się to bezboleśnie wprowadzić i czy wogóle da się wprowadzić w życie ,we współżycie z drugim ,w życie społeczne takie ujednolicenie znaczenia słów by się chociaż zrozumieć a potem by się ewntualnie zgodzić ?
Czy ten drugi zechce zmienić swoje myślenie gdy w tym znaczeniu i z taką treścią żyje już od pokoleń?
Jak rozpocząć rozmowę z drugim człowiekiem bez wzajemnego ,jednakowego rozumienia tych zwyczajnych ,potocznie używanych słów …jak miłość czy wolność gdy każdy inaczej rozumie znaczenie tych słów, chociaż każdy uznaje się za Polaka czy katolika ,że tylko z nazwy…to inna rzecz?
Tak czy owak gratuluję sensownej pracy i życzę sukcesów.
samo zło nie jest najważniejszym problemem, ono istnieje, bo istnieje jego twórca. problemem jest akceptacja zła. tzw siedzenie cicho. czyli konformizm. daję 80% sukcesu złej stronie właśnie z tego powodu.