Coś się wkrótce wydarzy? – Marek T. Chodorowski

GZ: Kto chce, żebyśmy się bali i jakie mogą być tego skutki, według ciebie? Kto pracuje nad tym, żebyśmy się bali?

MTCh: Bezpośrednio pracuje nad tym Globalny Predyktor, moja nazwa ‘Bestia’, która jest zainteresowana sparaliżowaniem społeczeństwa strachem. Społeczeństwo sparaliżowane strachem jest podatne na manipulacje i w ogóle ta manipulacja jest możliwa w zasadzie do nieskończoności. Im większy strach, tym większa podatność na wszelkie bodźce, zwłaszcza bodźce informacyjne i wówczas to społeczeństwo staje się sterowalne. Jeszcze lepiej, jeżeli do strachu dodamy pauperyzację, czyli znaczące zubożenie, pozbawienie majątku, a jeszcze lepiej z punktu widzenia Bestii, jeżeli do tego dodamy głód i jakąś mocno podwyższoną umieralność. To wszystko się składa na taki ulubiony wynalazek Bestii, który to wynalazek nazywa się wojną. W związku z tym Bestia będzie mówiła o wojnie, będzie cały czas wspominała o tym, jak szybko może ta wojna się zacząć, jak bardzo oni się przygotowują. Generalnie Zachód przygotowuje się do wojny, przy czym paradoksalnie nic nie wskazuje na to, żeby była to wojna z Rosją. No chyba, że Rosja zostanie niebywale mocno sprowokowana, czy wręcz napadnięta. W sprawie Rosji prowadzone są równolegle dwie narracje. O tym musimy cały czas pamiętać. Jedna, że jest to kraj słaby, pozbawiony rafinerii, nie przerabiający własnej ropy i z gospodarką, która straciła główne swoje źródło zasilania, czyli nie mając ropy sprzedaje za bezcen surowiec do Chin albo do innych krajów, które są w stanie tę ropę jeszcze przerabiać. No w każdym bądź razie Rosja jest na kolanach i zdecydowanie przegrywa wojnę na Ukrainie. Takie doniesienia otrzymywaliśmy do tej pory. Natomiast równolegle prowadzona jest w tej chwili narracja, że Rosja przygotowuje się do wojny, przygotowuje liczne prowokacje, zaatakuje Europę Zachodnią i na pewno będzie to niebywale dla Europy Zachodniej groźne. W związku z tym trzeba wydawać setki miliardów dolarów na zbrojenie. Obydwie te narracje są prowadzone równolegle, dlatego że pierwsze skłania każdego obywatela do, może nie każdego obywatela, ale skłania co poniektórych obywateli do tego, żeby wziąć udział w takiej wojnie, która wydaje się prosta, łatwa i zakończy się na pewno zwycięstwem. Natomiast druga narracja, no już opowiada o strachu, który powinna wzbudzać Rosja. I jeżeli zdarzy się jakakolwiek prowokacja i żołnierze pojawią się w rosyjskich mundurach czy w białoruskich mundurach, to mamy z tego rozumieć na pewno, że to jest to. W takim razie wszelka wymiana pocisków rakietowych, strzałów z jakichś wyrzutni rakietowych staje się usprawiedliwiona i Polska znajdzie się w obszarze wojennym. To coś takiego nam się opowiada. Możliwe jest też to, że aktorom tej polskiej sceny politycznej, czyli tym przywódcom partyjnym, w tej chwili uczestniczącym we władzy, każe się opowiadać tego typu historie, żeby podnosić poziom lęku, czyli żeby społeczeństwo polskie było łatwiej sterowalne i żeby można było tu implementować najbardziej absurdalne pomysły, włącznie z wycofaniem gotówki, z gwałtownym załamaniem gospodarki, z gwałtownym podnoszeniem cen paliw i tak dalej, i tak dalej. Od pewnego momentu społeczeństwo straci wrażliwość, uodporni się na wszelkie negatywne bodźce i będzie to gładko przyjmować.

Coś się wkrótce wydarzy? – Marek T. Chodorowski

Więcej: Marek T. Chodorowski

O autorze: AlterCabrio

If you don’t know what freedom is, better figure it out now!