Czekamy na Sanktuarium Narodowe w Gietrzwałdzie

18 czerwca 2026 r. bp Marek Marczak Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski przekazał Stowarzyszeniu Warmiaków podziękowanie za skierowanie do Episkopatu inicjatywy  nadania Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej rangi Sanktuarium Narodowego. Wniosek został przekazany do właściwej Komisji w Episkopacie.

Biskup Marczak podkreślił, że przedłożony wniosek obrazuje zaangażowanie religijne środowiska skupionego wokół wnioskodawców i jest świadectwem troski o rozwój kultu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej.

Przypomnijmy, że wniosek został złożony przez Stowarzyszenie Warmiaków we współpracy z Komitetem Obrony Gietrzwałdu, kierowanym przez Jacka Wiącka i Konwentem Obrońców Polski, pod kierownictwem Janusza Górzyńskiego. Do wniosku dołączono tysiące petycji wiernych wspierających  tą inicjatywę.

Treść wniosku zredagowanego przez Janusza Górzyńskiego:

Petycja w przedmiocie nadania Sanktuarium Narodzenia NMP w Gietrzwałdzie
charakteru Sanktuarium Narodowego

W przyszłym roku wieś Gietrzwałd na Świętej Warmii przeżywać będzie wyjątkową
uroczystość w związku ze 150 rocznicą objawień NMP Królowej Polski, Pani
Gietrzwałdzkiej.

Jest to szczególny moment dla Polaków, którzy już 1060 lat temu stali się Narodem
historycznym i liturgicznym, żyjącym na chwałę Trójcy świętej, dzięki Kościołowi
katolickiemu. Chwila to wyjątkowa, aby oddać wielką cześć Bogurodzicy, NMP Królowej Polski i Hetmance, cudownej Opiekunce ludu Bożego, Kościoła i Polski.

Otóż Chrzest Polski wszczepił nasz Naród w Mistyczne Ciało Chrystusa i dał nam jako
Polakom dostęp do nauk świętych i włączył nas do wspólnoty narodów chrześcijańskich, które dzięki Kościołowi rzymskiemu realizowały cywilizację klasyczno-łacińską, nazywaną przez św. Jana Pawła II cywilizacją życia i miłości.

Matka Boża zjawiła się w Gietrzwałdzie jako Królowa z regaliami i z Dzieciątkiem Jezus
oraz w otoczeniu Aniołów Bożych. Przemówiła do Polaków po polsku, a więc w mowie
zwalczanej przez Prusaków i carat moskiewski, z wyjątkową srogością po powstaniu
styczniowym, która to insurekcja spowodowała prawdziwą katastrofę dziejową i zwątpienie w szanse na ponowne podniesienie sprawy polskiej na arenie międzynarodowej. Zaborcy przeprowadzili kasatę zakonów i zniewolili polskich biskupów, w tym prymasów Polski.

Ponadto w tym czasie Matka Boża dała się również poznać jako Niepokalane Poczęcie
potwierdzając dogmat ogłoszony przez papieża bł. Piusa IX. Uczyniła to w okresie, gdy
wrogowie Kościoła katolickiego zniszczyli Państwo Kościelne i rozpędzili I Sobór
Watykański oraz uczynili z papieża więźnia Watykanu oraz zwalczali katolickie nauki
i podważali pasterski Urząd Biskupa Rzymu “nieomylny w sprawach wiary i moralności” oraz zmuszali księży do milczenia albo do podporządkowania się świeckiemu państwu, pogrążonemu w herezji fałszywej statolatrii.

NMP przyszła do Gietrzwałdu w 1877 roku, gdy na Świętej Warmii i w całym zaborze
pruskim szalał Kulturkampf oraz gdy całe, zjednoczone pod supremacją pruskiego
błędowierstwa Cesarstwo Niemieckie, stało się wrogiem Kościoła rzymskiego. W owym
czasie, po ogłoszeniu ustaw majowych, katoliccy kapłani i wierni byli prześladowani
z przyczyn religijnych. Nie ulega dla nas kwestii, że Matka Boża czczona w naszym kraju jako Królowa Polski upomniała się o prawo katolickiego Narodu Polskiego do istnienia i do realizacji chrześcijańskiej kultury oraz o wolność dla Kościoła rzymskiego, a także wezwała lud Boży do porzucenia grzechów i do wytrwałej modlitwy różańcowej i słuchania mszy św. oraz posłuszeństwa względem Świętego Rzymskiego Kościoła Katolickiego.

Polacy ze wszystkich zaborów, pomimo przeszkód i utrudnień, tłumnie pielgrzymowali do Gietrzwałdu, aby oddać cześć swej Królowej i wsłuchać się w niebiańskie nauki
Błogosławionej Dziewicy, która karciła ówczesnych naszych rodaków za grzechy pijaństwa, rozpustę, zakłamanie i fałszywe świadectwa w sądach. Zapowiedziała, że grzesznicy będą surowo karani. Wezwała do metanoi i do wstąpienia na drogę cnoty i świętości. Ks. prof. K. Bielawny w swych opracowaniach wykazuje, że ok 5 % Polaków żyjących w trzech zaborach odwiedziło Gietrzwałd w dobie objawień i stali się oni potem apostołami nauk NMP Królowej Polski, Pani Gietrzwałdzkiej.

Owoce Gietrzwałdu okazały się dla Narodu Polskiego zbawienne, albowiem Polacy porzucali swe wady i grzechy oraz stawali się zbiorowością społecznie solidarną, połączoną wielkimi celami, jakie nakreśliła im Matka Boża. Miał miejsce gigantyczny boom demograficzny i rodził się nowoczesny Naród, świadomy swej tożsamości i wyposażony w ambitne dążenia osadzone w katolickich naukach. Kościół odzyskał wolność, a Polska wybiła się na niepodległość.

Wprawdzie wielcy Polacy, jak choćby abp. Józef Teodorowicz, wskazywali, że “nikt inny jak Opatrzność była autorem wskrzeszenia państwa polskiego”, to jednak odnotowujemy, że najlepsi synowie i córki naszej Ojczyzny oddawali wszystko dla sprawy chrystusowej i przelewali swą krew za Polskę “matkę świętych” i budowali z mozołem zręby swej państwowości. Papież Benedykt XV nie mógł się nadziwić “żywotności odradzającej się Polski”.

Pamiętać warto, że wielki przyjaciel Polaków, błogosławiony papież Pius IX jeszcze w czasie tych maryjnych objawień nakazał Polakom traktować Gietrzwałd jako “polski Nazaret” i pochylać się nad tajemnicą tej mariofanii ze słowami modlitwy św. Elżbiety: “skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie”. Wielki polski kapucyn, błogosławiony ojciec Honorat Koźmiński, pisał “Od czasu jak Przenajświętsza Niebios i ziemi naszej Królowa przemówiła do ludu naszego i jakby wydała najwyższy rozkaz z Gietrzwałdu, od czasu jak zapowiedziała tam stały swój pobyt i jakby założyła Stolicę swoją, miejsce to stało się dla każdego Polaka czcigodnym i świętym. Stanie się ono na równi, albo i wyżej niż Ostra Brama, Sokal i Poczajów, a może nawet i wyżej niż dotychczasowa stolica naszej Królowej – Jasna Góra”. (“Przesłanie z Gietrzwałdu” str. 97). Być może ówcześni Polacy wykazali się jeszcze zbyt małą determinacją i wiarą, że pomimo wybicia się Polski na niepodległość, to jednak nie odzyskali Gietrzwałdu, który po przegranym plebiscycie znalazł się w granicach państwa niemieckiego. Zatem II RP była pozbawiona swego “polskiego Nazaretu” i duchowej Stolicy. Trzeba było więc kolejnej zawieruchy dziejowej, w wyniku której po II wojnie światowej Opatrzność, posługując się ręką światowych mocarzy, sama włączyła Gietrzwałd do Polski.

Okres PRL-u nie był dobrym momentem na przeprowadzenie licznych inwestycji służących promocji Gietrzwałdu i rozwojowi kultu MB Królowej Polski, Pani Gietrzwałdzkiej, ale teraz, po upływie kilku dekad od upadku sowieckiego totalitaryzmu w tej części Europy, warto okazać wdzięczność i chwałę naszej Królowej i zadbać mocą wszystkich katolików o ten nasz polski Nazaret. Ustanowienie Sanktuarium Narodowego w Gietrzwałdzie będzie pierwszym ważnym krokiem na tym etapie wiodącym do należytego uhonorowania tego świętego miejsca, w którym Matka Boża ustanowiła swój Tron i głosiła swoją katechezę oraz kierowała wezwania do modlitwy, a także czyni wielkie cuda po dzień dzisiejszy, zarówno w wymiarze duchowym jak i fizycznym. To właśnie w Gietrzwałdzie NMP zapewniła “Nie
smućcie się, bo Ja zawsze będę przy was”.

Z tego to właśnie powodu, o którym mowa w niniejszej petycji, my niżej podpisani prosimy Ekscelencje i Eminencje, którzy gromadzicie się w Konferencji Episkopatu Polski, o nadanie gietrzwałdzkiemu sanktuarium statusu Sanktuarium Narodowego.

https://komitet-obrony-gietrzwaldu.pl/wp-content/uploads/2026/04/Petycja_Sanktuarium_Narodowe.pdf

Nadal też można podpisywać petycję:

https://komitet-obrony-gietrzwaldu.pl/wp-content/uploads/2026/04/ListaPoparciaSanktuarium.pdf

O autorze: Rebeliantka

Bona diagnosis, bona curatio. Bez Boga ani do proga. Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedających dym).