A niby dlaczego nie? Przesłanie jest tak aktualne! Biedny głupiec jest oślepiony swoją flagą – narodowość, tożsamość i plemienność spychają go w przepaść, a on po prostu tego nie dostrzega!
Może jednak powinniśmy mieć wspaniały, wielobiegunowy, globalny rząd, brak granic czy coś w tym rodzaju!
◊
Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org
◊
Na ile wiarygodny jest Banksy?
Dwa dni temu na Waterloo Place w Londynie „pojawił się” nowy pomnik.
Nowe dzieło sztuki znajduje się pomiędzy Pall Mall i Trafalgar Square, zaledwie kilkaset metrów od Pałacu Buckingham i Horse Guards Parade. Przedstawia mężczyznę schodzącego z cokołu, zaślepionego na swój los flagą, którą trzyma w ręku.
Rzeźba z żywicy jest rzekomo najnowszą pracą artysty-partyzanta Banksy’ego, jego podpis widnieje w dolnym rogu, a autentyczność dzieła potwierdzono na jego oficjalnym koncie na Instagramie.
Serwis Pest Control Office [Biuro ds. Zwalczania Szkodników], odpowiedzialny za uwierzytelnianie prac anonimowego artysty, nie skomentowało jeszcze sprawy.
Zauważcie cudzysłowy, które umieściłem wokół słowa „pojawił się” w zdaniu otwierającym. Użyłem tego słowa, ponieważ właśnie tego słowa używają media.
To słowo jest używane na przykład przez Arts Newspaper, BBC, CNN, CBC, Independent, Smithsonian, LBC, NBC i Times of India.
A na stronie X „aktualne trendy”:
Serwis ‘I’ rochę to pomieszał, używając zamiast tego „wyskoczył” [pop up]. A magazyn People dodał słowo „tajemniczo” [mysteriously].
Ale posągi nie ‘pojawiają się’ tak po prostu, prawda? Tajemniczo czy też nie.
Trzeba je wykonać, przetransportować, a następnie umieścić. Jak to zrobiono?
BBC próbuje odpowiedzieć na to pytanie w swoim artykule zatytułowanym „Jak Banksy wzniósł pomnik w centrum Londynu?”.
I podaje takie wyjaśnienie za pośrednictwem Jamesa Peaka, gospodarza podcastu BBC „Banksy Story”:
Ma naprawdę duży zespół, który jest bardzo, bardzo doświadczoną ekipą […] To taki typ gości, którzy potrafią zorganizować koncert Metalliki w 24 godziny: wyluzowani ludzie, ale tak naprawdę niezwykle zorganizowani i profesjonalni, jeśli chodzi o załatwianie spraw […] Prawdopodobnie obserwowali teren, ustalili, co się stanie, przyjechali wczesnym rankiem ciężarówką z niską naczepą i prawdopodobnie umieścili to w ciągu kilku minut, w najcichszym możliwym momencie.
„Naprawdę duży zespół” „wyluzowanych ludzi” Banksy’ego opublikował nawet film pokazujący, jak korzystać z mediów społecznościowych:
Wyświetl ten post na Instagramie
Jak podaje BBC, wszystko to działo się bez wiedzy i zgody radnych z Westminster City Council:
Westminster City Council poinformowała BBC, że nie wydała pozwolenia, gdyż nie została wcześniej poinformowana, że zespół Banksy’ego planuje taką instalację.
Jak więc zareagują władze lokalne na pojawienie się tego niezatwierdzonego dzieła sztuki?
Można by pomyśleć, że w sprawę zaangażowana będzie policja, a ekipa Scotland Yardu właśnie przegląda nagrania z monitoringu.
Przecież MUSI być jakieś nagranie z monitoringu, prawda?
Statuę wzniesiono w jednym z miejsc, z których pochodzi najwięcej zapisanych danych, w jednym z miast, w drugim najczęściej nagrywanym kraju na świecie.
W ten sposób zdobywasz nazwiska, twarze i numery rejestracyjne ich naczepy, a następnie wystawiasz mandaty za nielegalną budowę dzieł sztuki, rzeźbienie bez licencji lub inne tego typu przestępstwa na podstawie odpowiednich przepisów.
I oczywiście, że posąg zostanie usunięty.
Ponieważ Londyn to ruchliwe miasto – tętniące życiem miasto pod „poważnym zagrożeniem terrorystycznym”, co więcej – nie mogą po prostu pozwolić ludziom na puszczanie po okolicy sześciometrowych posągów bez powodu. W końcu następny może mieć ukryty dozownik nowiczoka albo być w całości wyrzeźbiony z C4.
To jedyna racjonalna odpowiedź: śledztwo kryminalne i usunięcie pomnika.
Takie rzeczy się zdarzają, prawda?
No, nie do końca.
Rzecznik Westminster City Council powiedział BBC:
„Z radością witamy najnowszą rzeźbę Banksy’ego w Westminsterze, która stanowi imponujący dodatek do tętniącej życiem publicznej sceny artystycznej miasta. […] Podjęliśmy już wstępne kroki w celu ochrony posągu, ale na razie pozostanie on dostępny dla publiczności, która będzie mogła go oglądać i podziwiać”.
W sobotni poranek wokół posągu wzniesiono barierę ochronną. Na razie nie ma planów usunięcia dzieła sztuki.
Więc pewnie jeszcze przez jakiś czas tam pozostanie.
W końcu, jak twierdzi John Simpson z BBC, jest to „mile widziana nuta spokoju i humoru”…
Bo w takim świecie żyjemy, prawda?
Nie jesteśmy w najmniejszym stopniu uciskani!
Jasne, niedługo nie będziesz mógł prowadzić samochodu bez technologii nadzoru, a skoro chcą śledzić całą twoją aktywność w sieci, być może „będą musieli” zakazać niektórych protestów…
…ale jeśli ty i „duży zespół” twoich „wyluzowanych” przyjaciół chcecie przyjechać do centrum Londynu ciężarówką z naczepą i stworzyć trochę anarchistycznej sztuki, to oczywiście możecie to zrobić, a władze nie tylko nie będą w stanie wam przeszkodzić, ale nawet nie będą próbowały was później ścigać!
Do diaska, jeśli to wystarczająco dobre – albo jest „mile widzianą nutą spokoju i humoru” – to nawet postawią wokół tego barierę ochronną, niech tak zostanie, z dobrotliwym uśmiechem dla tych zuchwałych antyestablishmentowych nicponi, którzy tak bardzo uszczypnęli pompatyczność Westminsteru. Niech im Bóg błogosławi!
Ale nikt nie chce rozmawiać o tej farsie budowania świata fantasy, wszyscy chcą rozmawiać o sztuce i jej znaczeniu.
I – ależ niespodzianka – krytycy to uwielbiają.
A niby dlaczego nie? Przesłanie jest tak aktualne! Biedny głupiec jest oślepiony swoją flagą – narodowość, tożsamość i plemienność spychają go w przepaść, a on po prostu tego nie dostrzega!
Może jednak powinniśmy mieć wspaniały, wielobiegunowy, globalny rząd, brak granic czy coś w tym rodzaju!
To genialne.
Podobnie było w czasie pandemii covid-19, gdy antyestablishmentowy anarchista Dread Pirate Banksy zajął kontrowersyjne stanowisko, przedstawiając pielęgniarki jako superbohaterów, aby zebrać pieniądze na NHS.
Chrzanić TEN establishment!
Banksy znowu to zrobił!
_____________



Dodaj komentarz