Ukraina wynalazła perpetuum mobile. Skorzysta polski przemysł zbrojeniowy

AIX

 

Prężnie działająca polsko – niemiecka i polsko – ukraińska współpraca jest solą w oku „prorosyjskich środowisk politycznych spod znaku skrajnej prawicy”. Ostatnio, naprzeciw polityce Donalda Tuska wyszedł ze śmiałą inicjatywą prezydent Ukrainy.

Czy oznacza to, że Polska uzyska możliwość zakupienia od Ukrainy podarowanej przez siebie wcześniej broni? – pytają złośliwi internauci.

Być może tak, i to nie raz. Odciąży to w znacznym stopniu polski przemysł zbrojeniowy, który nie będzie musiał zwiększać produkcji, również z powodu kredytu safe – argumentują błyskotliwi zwolennicy Donalda Tuska.

Polska nie będzie musiała inwestować nie tylko w polskie firmy zbrojeniowe, ale także w firmy remontowe.

Jak widać internauci popierający PiS ignorują fakt, że decyzja o zakupie samolotów F 35 zapadła wiele lat temu, a sama umowa została ostatecznie podpisana 31 stycznia 2020 roku czyli w samym środku podwójnej kadencji, drugiej w rankingu pod względem szkodliwości, targowicy niedbającej o rozwój tego typu firm.

W każdym razie, wracając do początkowego wątku, polska armia, nazywana dekoracyjną, będzie mieć niejedną okazję uzupełniać swoje niedobory w uzbrojeniu kupując je również od Ukrainy.

Nie gadamy, zadłużamy!

O autorze: MeMy