Jak widać, wojna i późniejsze zmiany na mapie Europy stworzyły doskonałą okazję nie tylko do zarobienia ogromnych pieniędzy, ale także do wprowadzenia odgórnej kontroli nad wewnętrznymi sprawami państw.
Ponieważ Konferencja Pokojowa stworzyła lub przywróciła państwa narodowe, które nie istniały przed konfliktem, i przyznała dodatkowe terytoria innym, mogła narzucić im warunki i wpisać własne postanowienia do konstytucji narodowych.
◊
Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org
◊
Wielka Trójka i globalna intryga
Wcześniej już opisałem, w jaki sposób Wielka Wojna z lat 1914–1918 była w istocie Wielkim Resetem swoich czasów, wydarzeniem wywołującym szok i przerażenie, wykreowanym w celu popchnięcia nas dalej w procesie wywłaszczania i zniewolenia znanym jako „modernizacja” lub „postęp”. [1]
Niedawno przyjrzałem się prawdziwemu znaczeniu terminu „pokój” wypowiadanego przez globalistów i doszedłem do wniosku, że odnosi się on do tzw. „pokoju” głoszonego poganom przez zwolenników judeo-supremacji, gdy czują, że mają przewagę, a wiąże się to z przymusowym posłuszeństwem wobec praw noachidzkich pod groźbą śmierci. [2]
Przeczytałem już książkę, która w dość satysfakcjonujący sposób łączy te dwa spostrzeżenia. Przyjrzę się jej treści w drugim odcinku tego podzielonego na dwie części eseju.
Najpierw jednak muszę przedstawić pewien kontekst tematu, którym jest Konferencja Pokojowa w Paryżu pod koniec I wojny światowej.
Symbolicznymi postaciami rozmów, które doprowadziły do podpisania różnych traktatów, była rzekomo Wielka Czwórka, ale w praktyce była to Wielka Trójka ze względu na znacznie mniejszą rolę włoskiego premiera Vittorio Emanuele Orlando, który opuścił rozmowy przed ich zakończeniem.
Mam nadzieję, że przyjrzenie się karierom tych trzech mężczyzn pozwoli na dostrzeżenie istoty dyskusji, a w szczególności kwestii zapewnienia „praw mniejszości”.
David Lloyd George (1863-1945) był premierem Wielkiej Brytanii w latach 1916-1922.
Pochodzący z klasy robotniczej Walii, zyskał sławę polityczną jako żarliwy mówca i obrońca ludu.
Był kluczową postacią Partii Liberalnej, a jego ponowne wybranie na stanowisko w 1908r. z listy osób sprzeciwiających się wojnie mogło stanowić problem dla tajnej siatki planującej I wojnę światową.
Gerry Docherty i Jim Macgregor piszą: „Antywojenna grupa liberałów pod jego przewodnictwem stanowiłaby najpoważniejszy koszmar Tajnej Elity. Szkody, jakie mógłby wyrządzić, były dosłownie nieograniczone. Rozbity gabinet pod przewodnictwem postaci o zasięgu ogólnokrajowym, punktu zbornego liberałów i Partii Pracy w parlamencie, oznaczałby katastrofę dla podżegaczy wojennych”. [3]
Ale Lloyd George nie był tym, kim się wydawał, jak wyjaśniają autorzy: „Tajna Elita nieustannie poszukiwała wschodzących gwiazd polityki i korpusu dyplomatycznego, którzy mogliby im dobrze służyć jako agenci. Pielęgnowała je, przygotowywała i fetowała, a jeśli uznano je za wystarczająco podatne na wpływy, wciągała w orbitę grupy…
„David Lloyd George był politykiem, którego rozpoznano, pielęgnowano i wciągnięto w szeregi Tajnej Elity z kilku bardzo ważnych powodów. Uważali go za potencjalny atut, z którym nie mógł się równać nikt inny w partiach liberalnej i konserwatywnej.”
„Dzięki swemu talentowi do zręcznych negocjacji, ten błyskotliwy mówca i zuchwały radykał miał wpływ na klasę robotniczą. Mówił ich językiem tak, że akceptowali go nawet bojowo nastawieni przywódcy związków zawodowych”. [4]
Już w 1886 roku napisał do Margaret Owen, swojej późniejszej cierpliwej żony, że „moim najważniejszym zamiarem jest ruszyć naprzód… Jestem gotów wepchnąć nawet samą miłość pod koła mojego molocha, jeśli stanie mi na drodze”. [5]
„Krytycy nazywali go „człowiekiem bez przekonań”, twierdząc, że w większości swoich działań był płytki i oportunistyczny, a przez cały czas „człowiekiem, który zawierał układy”. [6]
W połączeniu z ambicją, zamiłowanie Lloyda George’a do luksusowego stylu życia przekraczającego jego możliwości finansowe oraz nienasycone zainteresowanie kobietami czyniły go szczególnie podatnym na manipulację. Jego kariera mogła zostać wielokrotnie przerwana, gdyby decydenci postanowili go zniszczyć.
Docherty i Macgregor opisują osobliwy przebieg wydarzeń wokół plotek krążących w 1908 roku, które łączyły Lloyda George’a z Lady Julią Henry, żoną posła sir Charlesa Henry’ego, kolegi liberała i kupca-milionera. [7]
Lloyd George pozwał gazetę Sunday People: „W sądzie reprezentował go zespół prawniczych gigantów: Rufus Isaacs, przyszły Lord Reading i Lord Naczelny Sędzia; FE Smith, przyszły Lord Birkenhead; oraz Raymond Asquith, syn premiera. Przeciwko tej czcigodnej trójce stanął jeden z najznakomitszych adwokatów tamtych czasów, Jego Ekscelencja Sir Edward Carson, wybitny prawnik i poseł…
„To, co wydarzyło się później, dało początek jednej z największych tajemnic, jakie kiedykolwiek otaczały bezwzględnego Walijczyka. Gdy Lloyd George kategorycznie zaprzeczył oskarżeniom „People”, sir Edward Carson, reprezentujący gazetę, nie zrobił nic poza zadaniem kilku bezsensownych pytań. Nie doszło do przesłuchania krzyżowego. Nie wezwano żadnych świadków. Proces się zakończył.”
„Lloyd George został podniesiony z krawędzi przepaści i zachował swój urząd parlamentarny. Cudem uznano go za niewinnego.”
„Był rażąco nadreprezentowany przez najwybitniejsze umysły prawnicze w Anglii, ale komu Lloyd George był dozgonnie wdzięcznym? „People” zatrudniło Edwarda Carsona, najdroższego prawnika w kraju, a on nawet nie przedstawił ich argumentów. Dlaczego? Jakie potężne sznurki pociągnięto w tajnych komnatach zawodu prawniczego?” [8]
Lloyd George sprzedał swoją duszę i wszystko, co zrobił lub powiedział od tego momentu, należy rozpatrywać w tym kontekście, nie wyłączając entuzjastycznego poparcia dla wojny, jakie nagle nim ogarnęło.
Po wybuchu konfliktu pomógł podżegaczom wojennym go podtrzymać. W istocie wypisał pusty czek dla przemysłu zbrojeniowego i jego sojuszników, obiecując, że brytyjscy podatnicy pokryją wszelkie koszty rozbudowy linii produkcyjnych lub budowy nowych fabryk, niezależnie od tego, jak długo będzie trwała wojna.
Docherty i Macgregor zauważają: „Zobowiązał rząd do wypłacenia im i wszystkim ich podwykonawcom rekompensat za wszelkie późniejsze straty. Protokoły Ministerstwa Wojny mające na celu ochronę finansów publicznych zostały podarte na strzępy”. [9]
Nie mający mandatu wyborczego Alfred Milner [10], [na zdjęciu], a będący częścią tajnej sieci wpływów Rothschildów od lat 90. XIX wieku, został bezpośrednio mianowany do wewnętrznego sanktuarium planowania wojny w Wielkiej Brytanii, a Lloyd George „zrewolucjonizował kontrolę rządu nad produkcją, wprowadzając przedsiębiorców do urzędów politycznych”. [11]
Sam Lloyd George w swoich Wspomnieniach wojennych odnotowuje, że jego decyzja o wyborze J.P. Morgana, przykrywki Rothschilda, jako jedynego agenta zakupowego USA dla Wielkiej Brytanii w czasie wojny była wynikiem osobistej „rady” udzielonej mu przez lorda Nathaniele’a Rothschilda w Londynie. [12]
Oczywiście to właśnie za jego kadencji rząd brytyjski wydał w 1917r. niesławną Deklarację Balfoura, która utorowała drogę do powstania morderczego państwa Izrael. W projekt ten bardzo mocno zaangażowani byli Rothschildowie i ich syjonistyczni przyjaciele.
Docherty i Macgregor twierdzą: „Rząd Lloyda George’a, za pośrednictwem gabinetu wojennego, zmówił się z Federacją Syjonistyczną w celu sporządzenia oświadczenia o zamiarach, które spotkało się z ich (syjonistyczną) aprobatą”. [13]
W późniejszych latach Lloyd George pozostał wielkim fanem syjonistyczno-satanistycznej mafii imperialistycznej (ZIM) i jej groteskowego, globalnego spektaklu kukiełkowego.
Ernst „Putzi” Hanfstaengl, główny agent ZIM, który przygotowywał Adolfa Hitlera, [14] opowiada w swoich wspomnieniach, że podczas pobytu w Londynie odwiedził Lloyda George’a, który dał mu do zabrania do Niemiec swoje podpisane zdjęcie z dedykacją „Kanclerzowi Hitlerowi, z podziwem dla jego odwagi, determinacji i przywództwa”. [15]
* * *
Georges Clemenceau (1841-1929) dwukrotnie stał na czele rządu francuskiego – od 1906 do 1909 roku i od 1917 do 1920 roku. [16]
Podobnie jak Lloyd George, zaczął od reputacji radykała „lewicowego”, szczególnie ze względu na swój sprzeciw wobec wpływu Kościoła rzymskokatolickiego na społeczeństwo francuskie.
Ostatecznie jednak uznano go za wroga klasy robotniczej ze względu na brutalne represje, jakie stosował wobec ludności francuskiej, będąc u władzy.
Gdy w 1906 r. został ministrem spraw wewnętrznych, ogłosił się „super gliną” Francji i przystąpił do tłumienia oporu wobec dominacji plutokratycznego przemysłu.
W ciągu tygodnia od objęcia stanowiska wysłał wojsko przeciwko strajkowi górników wywołanemu przez przerażające wydarzenia w Courrières, gdzie w najgorszej katastrofie górniczej w historii Europy zginęło ponad tysiąc mężczyzn. [17]
Strajk rozprzestrzenił się na inne zawody, a wiosną w powietrzu unosiły się nadzieje na rewolucję – Clemenceau zakazał tradycyjnego pochodu pierwszomajowego w Paryżu i wysłał nie mniej niż 45 000 żołnierzy, aby brutalnie zaatakowali protestujących.
W miarę trwania powstania milicja Clemenceau zabiła dwóch strajkujących w Raon-l’Étape w lipcu 1907r., a w czerwcu 1908r. kolejnych dwóch w Vigneux – „policja strzelała z bliska do nieuzbrojonych robotników w towarzystwie kobiet i dzieci”. [18]
Niepopularność reżimu wśród Francuzów osiągnęła taki poziom, że „prawicowa” rojalistyczna Action Française pod przywództwem Charles’a Maurrasa szukała tymczasowego sojuszu ze „skrajną lewicą”, aby zjednoczyć ruch oporu.
Reakcja Clemenceau polegająca na prewencyjnych masowych aresztowaniach wpisywała się w najlepszą tradycję tyranów i ich popleczników.
Nadal stosował te same sztuczki po I wojnie światowej, gdy jego rząd zakazał wszelkich protestów przed 1 maja w 1919 roku. Protestujący mimo wszystko wyszli na ulice Paryża, ale zostali zaatakowani przez policję, w wyniku czego dwie osoby zginęły, a 300 zostało rannych.
Clemenceau najwyraźniej był psychopatą, rozkoszującym się bestialską dzikością, która przyniosła mu przydomek „Tygrys”. Pisarz Julien Gracq napisał o jego „czystej, bezpodstawnej, niespójnej agresji”. [19]
Był zagorzałym podżegaczem wojennym, pałającym do Niemiec głęboką nienawiścią. Jak opowiadają Docherty i Macgregor, w kwietniu 1907 roku odwiedził Wielką Brytanię i próbował przekonać antywojenny rząd liberalny „do wprowadzenia obowiązkowego poboru i utworzenia wielkiej armii, która wyruszyłaby na pole walki razem z Francją przeciwko Niemcom”. [20]
Sam Clemenceau chwalił się w 1918 roku: „Moja polityka zagraniczna i moja polityka wewnętrzna były jednym i tym samym. Polityka wewnętrzna? To ja prowadzę wojnę. Polityka zagraniczna? Ja prowadzę wojnę. Zawsze prowadzę wojnę”. [21]
Już na początku swojej kariery Clemenceau angażował się w odbudowę Paryża po wojnie francusko-pruskiej i stłumieniu Komuny Paryskiej. W ten sposób został uwikłany w kontrowersyjne sprawy biznesowe i coraz częściej oskarżano go o działanie na rzecz interesów zagranicznych, zwłaszcza brytyjskich.
W 1892 roku został uwikłany w skandal korupcyjny w Panamie, a publikacje takie jak w Le Petit Journal zwróciły uwagę na jego bliskie powiązania z Corneliusem Herzem, jednym z ludzi znajdujących się w centrum tej afery.
Herz, żydowski biznesmen pochodzenia francusko-amerykańskiego, zainwestował wcześniej w gazetę Clemenceau, La Justice. [22]
Anarchista Bernard Lazare (tak naprawdę również Żyd) napisał o nim: „Cornelius Herz nigdy nie miał ojczyzny, choć służył kilku; wydaje się, że miał zawsze tylko jedną pasję: złoto”. [23]
Clemenceau zaczął potępiać antysemityzm, zwłaszcza wśród katolików, i napisał ponad 700 artykułów popierających kapitana Alfreda Dreyfusa, żydowskiego wojskowego, oskarżonego o zdradę stanu. [24]
Wśród jego przyjaciół był wpływowy austriacko-żydowski dziennikarz i redaktor Moritz Szeps, który był „uważany za symbol powiązań między intelektualną elitą żydowską a życiem gospodarczym”. [25]
On i Clemenceau odwiedzali się wielokrotnie, a Clemenceau podobno był „blisko” z córką Szepsa, Bertą. Jego młodszy brat Paul poślubił drugą córkę Szepsa, Sophie. [26]
Gdy Clemenceau w wieku 76 lat po raz drugi objął urząd premiera, jego rząd „składał się zasadniczo z bliskich współpracowników i osobistości, które mu ulegały”. [27]
W jego gabinecie zasiadał Georges Wormser (1888–1978), żydowski bankier i historyk, który później został jego biografem i którego wujek był sekretarzem barona Edmonda de Rothschilda. [28]
Na jej czele stał „wierny współpracownik Clemenceau” Georges Mandel (1885–1944), żydowski dziennikarz i polityk, którego prawdziwe nazwisko brzmiało Louis Rothschild. [29]
* * *
Woodrow Wilson (1856–1924) był 28. prezydentem Stanów Zjednoczonych, piastował ten urząd w latach 1913–1921.
Polityk Partii Demokratycznej zdobył to stanowisko w dość zaskakujący sposób, w czasie, gdy w wyborach prezydenckich dominowali Republikanie.
Prezydent William Taft odmówił poparcia projektu ustawy o utworzeniu Systemu Rezerwy Federalnej, gdyż uważał, że nie zapewni on wystarczającej kontroli rządu nad bankami.
Docherty i Macgregor piszą: „Władza finansowa zdecydowała, że Taft musiał odejść. Ich poparcie w wyborach prezydenckich w 1912 roku oscylowało wokół mało znanego kandydata Demokratów Woodrowa Wilsona”. [30]
Zauważają oni zadziwiającą szybkość, z jaką „Wilson został przeniesiony ze stanowiska na Uniwersytecie Princeton w 1910r. na stanowisko gubernatora New Jersey w 1911r., a następnie kandydata Partii Demokratycznej na prezydenta w 1912r.” [31]
„Szeregowi Demokraci w New Jersey sprzeciwiali się narzucaniu im Wilsona przez «wielkie interesy z Nowym Jorku». [32]
Rzadko kiedy podejmowano tak skoordynowane i ukierunkowane działania, aby odsunąć republikańskiego prezydenta od władzy i zastąpić go marionetką partii Demokratów.
„Woodrow Wilson, wspierany przez Clevelanda H. Dodge’a, dyrektora National City Bank Rockefellera i przyjaciela zarówno Rockefellera, jak i [JP] Morgana, został wciągnięty w wyścig prezydencki w 1912 roku.
„Władza finansowa otworzyła dla niego biuro kampanii przy Broadway 42, a ponad dwie trzecie funduszy na jego kampanię pochodziło bezpośrednio z Wall Street”. [33]
Podobnie jak Lloyd George i Clemenceau, Wilson zdobył urząd, posługując się fałszywymi pretekstami i podając się za kogoś, kim nie był i nigdy nie miał się stać.
Docherty i Macgregor piszą: „Wilson kłamał na temat swoich poglądów politycznych podczas kampanii i zdradził demokratyczne dziedzictwo prezydentów Jeffersona i Jacksona, zabiegając o względy bankierów i reprezentując ich interesy.
„Jego publiczne wypowiedzi były mistrzowskim przykładem hipokryzji. Prowadził kampanię w 1912 roku pod hasłem „Nowych Wolności” [New Freedoms] i sprzeciwu wobec monopolistycznych potęg, a jednak w ciągu roku to bankom dał dokładnie to, czego oczekiwały”. [34]
Wskazują również na przystąpienie do wyścigu z Taftem drugiego republikanina, byłego prezydenta Theodore’a Roosevelta.
„Dzięki finansowaniu ze strony wspólników Morgana z Wall Street, Roosevelt stworzył z niczego trzecią siłę, Partię „Bull-Moose”, i skutecznie podzielił głosy wyborców Partii Republikańskiej.
„Podczas gdy zespół Morgana niszczył szansę Tafta na zwycięstwo, Paul Warburg i Jacob Schiff [bankierzy powiązani z Rothschildami] dopełnili manewru kleszczowego, wspierając Wilsona i zapewniając jego wybór”. [35]
Wilson musiał dojść do władzy, aby globalistyczni bankierzy mogli przejąć kontrolę nad swoją Rezerwą Federalną, która odegrała kluczową rolę w wywołanej na siłę Wielkiej Wojnie.
Docherty i Macgregor wyjaśniają: „Wojny wymagają finansowania i kosztują ogromne sumy pieniędzy. W Wielkiej Brytanii, Francji, Rosji i Niemczech kasy państwowe były prawie puste. Skandaliczne wydatki na zbrojenia i rosnące zadłużenie sprawiły, że praktycznie każdy skarb państwa w Europie był niebezpiecznie bliski pustki.
„Potrzebne było nowe źródło finansowania, podaż pieniędzy, która mogłaby się zwiększać zgodnie z popytem zdesperowanych krajów, gotowych zapłacić hojnie za ogromne pożyczki.
„To było coś, co mógł zrobić amerykański bank centralny, nieskrępowany kontrolą rządową i reagujący na nieograniczony popyt”. [36]
Oszustwa i hipokryzja otaczające Wilsona i jego zwolenników trwały nadal po utworzeniu Rezerwy Federalnej i rozpoczęciu dochodowej rzezi w Europie.
Bronienie „praw mniejszości” w Europie, które miał promować podczas rozmów pokojowych w 1919r. – w szczególności prawa niektórych grup do zachowania odrębnej tożsamości kulturowej w ramach ogólnego kontekstu narodowego – kłóci się z jego retoryką sprzed zaledwie trzech lat.
Jego oczywista przychylność na rzecz Wielkiej Brytanii i jej sojuszników zrażały zarówno niemieckich, jak i irlandzkich wyborców, którzy grozili, że przejdą na stronę Republikanów w wyborach w 1916 roku.
Grupy te spotykały się z ciągłymi atakami za to, co prezydent określił mianem „nielojalności”. W swoim dorocznym orędziu do Kongresu z 7 grudnia 1915 roku Woodrow Wilson ostro skrytykował tych, którzy urodzili się pod obcymi flagami i zostali przyjęci „na mocy naszych ogólnych praw naturalizacyjnych do pełnych swobód i możliwości Ameryki, a którzy wlali truciznę nielojalności w same tętnice naszego życia narodowego… którzy dążą do tego, by ten dumny kraj ponownie stał się siedliskiem europejskich namiętności”. [37]
Docherty i Macgregor dodają: „Wyrażał pogardę dla tych, którzy trzymali się kurczowo swojej pierwotnej tożsamości narodowej, ponieważ nie stawiali amerykańskich interesów na pierwszym miejscu. Nazywał ich „podwójnymi Amerykanami”” [hyphenated Americans]. [38]
Dziś oczywiście mamy do czynienia z zupełnie inną grupą „podwójnych Amerykanów”, których ostateczna lojalność jest coraz częściej poddawana w wątpliwość.
Wilson wygrał wybory w 1916r., chociaż podejrzenia oszustw wyborczych skłoniły jego przeciwników do złożenia protestów prawnych.
Docherty i Macgregor zauważają, że uczynił to „z dumą przechwalając się, że uchronił Amerykę przed wojną” zaledwie kilka miesięcy przed tym, jak poprowadził Stany Zjednoczone w tę samą krwawą łaźnię. [39]
Nie można pisać o Wilsonie i nie wspomnieć o Edwardzie Mandellu House’ie, „wyszkolonym w Wielkiej Brytanii politycznym macherem” [40], który w zasadzie pełnił rolę jego opiekuna.
„Ta tajemnicza postać stała u jego boku, kontrolując każdy jego ruch” – mówią Docherty i Macgregor – „i wolała wpływać na politykę zza kulis, niż zajmować stanowisko publiczne. Częściowo kształcił się w Anglii i przypisuje mu się przechylenie na stronę Wilsona podczas Konwencji Demokratycznej w Baltimore w 1912 roku”.
„Miał też bezpośredni, czasami codzienny, kontakt z J.P. Morganem Jr., Schiffem, Warburgiem i senatorami Partii Demokratycznej, którzy byli sponsorami ustawy o Rezerwie Federalnej.”
„House (na zdjęciu) kierował prezydentem w każdym aspekcie polityki zagranicznej i krajowej, wybierał jego gabinet i formułował pierwsze strategie jego nowej administracji.”
„Był głównym pośrednikiem między prezydentem a jego zwolennikami z Wall Street. Prezydent nie mógł być pozostawiony samemu sobie. Rządy Ameryki upadały krok po kroku pod naporem bankierów inwestycyjnych ściśle powiązanych z Rothschildami”. [41]
Z protokołu 245. posiedzenia Gabinetu Wojennego w Londynie wynika, że Wilson był bezpośrednio zaangażowany w ostateczny projekt Deklaracji Balfoura, sporządzony przez lorda Waltera Rothschilda i rząd Lloyda George’a. Podobnie jak Izba Reprezentantów i żydowski sędzia Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych Louis Brandeis. [42]
Każdy, kto przeczytał mój wyżej wymieniony artykuł o tym, co globalna klika naprawdę rozumie pod pojęciem „pokoju”, prawdopodobnie poczuje ten sam dreszcz, który odczułem ja, gdy czytałem, że w „porywającym przemówieniu” w styczniu 1917r., w którym Wilson wypowiedział się na temat powojennej przyszłości, oświadczył, że „błyszczącym punktem centralnym jego olśniewającej nowej utopii miała być Liga Narodów, która mogłaby wymusić pokój”. [43]
Więcej na temat rozmów pokojowych w Paryżu dowiemy się w drugiej części tego eseju.
_____________
The Big Three and the global cabal, Paul Cudenec, March 13, 2026
♦ ♦ ♦ ♦ ♦
Wojna, pokój i globalna kontrola
W pierwszej części tego dwuczęściowego eseju przedstawiłem informacje na temat Wielkiej Trójki, która odegrała decydującą rolę w konferencji pokojowej w Paryżu po I wojnie światowej – Davida Lloyda George’a, Georges’a Clemenceau i Woodrowa Wilsona.
Moim celem było przygotowanie tła dla analizy książki Nathana Feinberga z 1929r., zatytułowanej La question des minorités à la Conférence de la paix (1919-1920) et l’action juive en faveur de la Protection Internationale des minorités („Kwestia mniejszości na Konferencji Pokojowej (1919-1920) i działania Żydów na rzecz międzynarodowej ochrony mniejszości”). [44]
Całość tej 170-stronicowej pracy znajduje się w publikacji Pierre’a Hillarda Archives du mondialisme („Archiwa globalizmu”) z 2019r. [45]
Prace Feinberga pokazują, że I wojna światowa przyczyniła się do rozwoju polityki syjonistycznej na więcej sposobów niż tylko do uchwalenia Deklaracji Balfoura, która wskazywała na potrzebę utworzenia w przyszłości państwa Izrael.
Opisuje także początki międzynarodowego systemu, opartego na tym, co wydawało się szczytnymi zasadami etycznymi, a co już stawało się strukturą odgórnej kontroli globalistycznej.
Mając na uwadze polityczne korzenie trzech „liderów” stojących na czele operacji paryskiej, nie powinno dziwić bardzo silne zaangażowanie syjonistów w traktaty dotyczące praw mniejszości, ujawnione przez Feinberga.
Zaangażowanie to nie było jakimś dodatkiem, lecz – jak twierdzi – przygotowywano się do niego „od pierwszych dni wojny”. [46]
Feinberg pisze: „W sierpniu 1915 roku Max Nordau [czołowy syjonista] opublikował już swój dobrze znany program roszczeń żydowskich i zaproponował zwołanie światowego kongresu żydowskiego w celu przedstawienia go Konferencji Pokojowej.” [47]
„W Polsce i Czechosłowacji, w Rosji i na Ukrainie, w Siedmiogrodzie i na Bukowinie, w Austrii i na Węgrzech, na Litwie i na Łotwie, na Krymie i w Galicji, na Białorusi i w Turcji – wszędzie odbywały się kongresy żydowskie, zgromadzenia narodowe, zgromadzenia konstytucyjne, kongresy gmin itp., które formułowały roszczenia żydowskie i domagały się gwarancji praw Żydów”. [48]
W 1916 roku odbył się kongres żydowski dla Afryki Południowej, a w 1917 roku dla Kanady – dodaje. [49]
W USA pomysł zwołania narodowego kongresu żydowskiego w związku z wojną powstawał już od 1915r. pod przewodnictwem sędziego Sądu Najwyższego, Louisa Brandeisa (na zdjęciu), który, jak zobaczyliśmy w pierwszej części tego eseju, brał również udział w opracowaniu Deklaracji Balfoura.
Feinberg relacjonuje: „Kongres odbył się w Filadelfii jesienią 1918 roku, tuż po podpisaniu rozejmu. Reprezentując trzy miliony Żydów, przybrał charakter wielkiej demonstracji żydowskiej jedności i solidarności.”
„Delegacja, którą wybrano na Konferencję Pokojową, była predestynowana, dzięki bardzo szczególnym relacjom z delegacją USA i samym prezydentem Wilsonem, do odegrania bardzo ważnej roli w Komitecie Delegacji Żydowskich na Konferencji Pokojowej”. [50]
I tak też się stało, jak odnotowano w The New International Yearbook: A Compendium of the World’s Progress for the Year 1919 w sprawozdaniu na temat „wpływowej delegacji wybitnych amerykańskich Żydów”, która udała się do Francji.
W dokumencie stwierdzono: „Wpływ delegatów amerykańskich na konferencji był bardzo odczuwalny ze względu na przychylną postawę prezydenta Wilsona i innych delegatów amerykańskich wobec roszczeń żydowskich”. [51]
Feinberg odnotowuje, że na sześć dni przed swoim pierwszym wyjazdem na rozmowy paryskie Wilson spotkał się z przedstawicielami B’nai B’rith, niesławnej syjonistycznej organizacji masońskiej. [52]
Feinberg twierdzi, że po przybyciu do Europy pozostawał w bliskim kontakcie z amerykańskimi syjonistami: „14 stycznia 1919 roku dr Stephen Wise, jeden z najaktywniejszych promotorów ruchu na rzecz Amerykańskiego Kongresu Żydowskiego, który wówczas przebywał w Paryżu, telegrafował do delegacji Kongresu, która miała udać się na konferencję pokojową, że odbył już dwa spotkania z Wilsonem”. [53]
2 marca 1919 roku, po powrocie do USA, Wilson spotkał się z przedstawicielami Kongresu Żydów Amerykańskich, w tym ponownie z Wise’em, który „przekazał mu szczegółowe memorandum zawierające wszystkie rezolucje przyjęte w Filadelfii, a także powody i argumenty je wspierające. Wilson oświadczył, że całkowicie zgadza się z programem Kongresu”. [54]
No, patrzcie państwo!
Do tej wspólnej inicjatywy przyłączyły się grupy żydowskie działające w ramach lewicy „socjaldemokratycznej”, a Feinberg przypisuje organizacji Poalej Syjon [55] „obudzenie zainteresowania «Międzynarodówki» w kwestii żydowskiej, a wraz z nią całym problemem mniejszości” [56].
Jak wyjaśnia, Międzynarodowa Konferencja Socjalistyczna w Amsterdamie w 1919r. zajęła się tą kwestią.
„Deklarując prawo Żydów do samostanowienia, domagano się, aby mieli oni równe prawa obywatelskie i polityczne w każdym kraju, autonomię narodową w krajach, w których żyli w zwartych masach, utworzenie ojczyzny narodowej w Palestynie i przyjęcie narodu żydowskiego do Ligi Narodów”. [57]
Feinberg twierdzi, że sukces Poalej Syjon w zapewnieniu takiego stanowiska miał kluczowe znaczenie, „biorąc pod uwagę, że socjalistyczna opinia publiczna odegrała ważną rolę w negocjacjach pokojowych”. [58]
Rezultatem wszystkich tych przewidujących manewrów politycznych, w latach, gdy większość umysłów wciąż była skupiona na straszliwej rzezi, było to, że zorganizowane społeczności żydowskie na całym świecie były w stanie stworzyć zjednoczony front.
Wydaje się, że działania te koordynowała lub odbywały się one za pośrednictwem Światowej Organizacji Syjonistycznej, która założyła biuro w Kopenhadze w Danii i w październiku 1918r. wydała manifest z myślą o konferencji pokojowej. [59]
Feinberg relacjonuje: „Wszystkie kongresy i zgromadzenia, czy to w Europie Zachodniej i Środkowej, czy za granicą, były zdominowane przez jednego, identycznego ducha. Wszystkie wysuwały te same żądania, prawie wszystkie formułowały program żydowski w ten sam sposób”. [60]
Podobnie jak w przypadku deklaracji socjalistycznej z Amsterdamu, zawarto tam potrójne żądanie równych praw wszędzie, uznania Żydów za odrębną grupę narodową w niektórych krajach oraz uznania Palestyny za narodową siedzibę narodu żydowskiego.
Istnieje oczywista sprzeczność między tymi żądaniami. Jak można być traktowanym jak każdy inny obywatel, a jednocześnie upierać się przy przynależności nie tyle do narodu jako całości, co do własnej, konkretnej grupy?
Co więcej, jeśli Palestyna była żydowską ojczyzną, czy oznaczało to, że ziemie, na których obecnie mieszkali Żydzi, nią nie były, lecz były jedynie tymczasowymi miejscami spoczynku, z którymi nie byli głęboko związani? Czy to samo w sobie nie odróżniało ich od innych obywateli, z którymi dążyli do równego statusu?
Wydaje mi się, że syjoniści chcieli, żeby ich chleb był posmarowany masłem z trzech stron!
Dwa miesiące po zakończeniu wojny, w styczniu 1919 roku, delegacje żydowskie z całego świata przybyły do Paryża, aby zgłosić swoje roszczenia. [61]
W lutym 1919r., po konferencji syjonistycznej po drugiej stronie kanału La Manche w Londynie, utworzono Komitet Delegacji Żydowskich na Konferencję Pokojową.
Feinberg informuje nas: „W skład komitetu wchodzili delegaci żydowscy z Europy Wschodniej i Południowej, a także przedstawiciele Żydów z USA, Kanady, Włoch i Palestyny, a także Światowej Organizacji Syjonistycznej, Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego i zakonu B’nai B’rith”. [62]
Z jakiegoś powodu brytyjskie i francuskie grupy żydowskie wolały reprezentować się oddzielnie.
Interesujący jest sposób, w jaki przedstawiono „żydowską” – a w istocie syjonistyczną – agendę. Początkowo pytanie dotyczyło praw Żydów, ale – jak szczegółowo opisuje Feinberg – coraz bardziej skrywano je w bardziej ogólnej dyskusji o „prawach mniejszości”. [63]
Warto jednak zauważyć, że tajemniczy opiekun Wilsona, Edward Mandell House, dał do zrozumienia, że prezydent „przywiązywał szczególną wagę do wprowadzenia punktu dotyczącego wolności religijnej i równości”. [64]
I tak jak w ujęciu George’a Orwella zawartym w satyrycznym Folwarku zwierzęcym, jasne jest, że chociaż wszystkie mniejszości mogły być równe, niektóre były równiejsze od innych.
W swojej książce z 1921 roku pt. Historia konferencji pokojowej w Paryżu, Harold Temperley pisze: „Nawet jeśli roszczenia innych ras można by pominąć, gdyż należały one głównie do państw wrogich i w tamtym momencie nie było wielu osób, które mogłyby poprzeć żądania Niemców, Węgrów czy Bułgarów, a nawet jeśli można by zignorować prawie nieznane narody, takie jak Białorusini i Rusini, to i tak istniała jedna rasa, która miała żarliwych, wytrwałych i wpływowych przyjaciół.”
„Żydzi z Europy Zachodniej i Ameryki nigdy nie przestali okazywać współczucia cierpieniom swoich współwyznawców w Rosji i innych państwach wschodnich. Przez wiele lat stowarzyszenia żydowskie Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych utrzymywały korespondencję z Ministerstwami Spraw Zagranicznych i Kancelariami Europy, dążąc do poprawy sytuacji”. [65]
Feinberg nie ma wątpliwości, że gdy Wilson poruszył kwestię praw mniejszości na posiedzeniu Rady Najwyższej Konferencji Pokojowej 1 maja 1919r., „w tym czasie przede wszystkim zależało mu na ochronie Żydów”. [66]
„Wilson zwrócił uwagę kolegów na fakt, że prześladowania Żydów zawsze były elementem, który mógł zakłócić pokój i dlatego dobrze byłoby szczególnie teraz zagwarantować prawa Żydów w Polsce i Rumunii. Co więcej, należałoby również wprowadzić odpowiednie środki do traktatów z innymi państwami.”
„Na uwagę pana Lloyda George’a, że Polacy narzekali, iż w czasie wojny Żydzi byli po stronie Rosji, Austrii lub Niemiec, ale nie Polski, Wilson odpowiedział, że było to po prostu konsekwencją prześladowań i że w USA Żydzi byli dobrymi obywatelami.”
„Pan Lloyd George pospieszył z oświadczeniem, że w Wielkiej Brytanii Żydzi są również lojalnymi obywatelami, a pan Clemenceau także poczuł potrzebę złożenia takiego samego oświadczenia w odniesieniu do Żydów francuskich”. [67]
Żydowski komitet pracował gorączkowo za kulisami, „dniem i nocą”, jak się wydaje, [68] i 10 maja 1919r. oficjalnie przedstawił swoje memorandum Konferencji Pokojowej.
W dokumencie podkreślono, że „mniejszości” powinny mieć nie tylko prawo do prowadzenia własnych szkół, organizacji charytatywnych i innych instytucji, ale także, że powinny być one finansowane przez dane państwo. Stwierdzono również, że przywódcy społeczności mniejszościowych powinni mieć prawo do bezpośredniego opodatkowania własnych obywateli.
To była droga, która miała doprowadzić do półautonomicznego żydowskiego „przywództwa” takiego jak przedstawione tutaj, które następnie współpracowało z nazistami w kolejnej wojnie światowej, zwłaszcza w Polsce, jak wcześniej opisałem. [69]
W żydowskim memorandum podkreślono również, że „mniejszościom”, w tym przypadku ewidentnie żydowskim, należy zezwolić na uznanie własnego szabatu i nie wymagać od nich pracy w soboty ani odpoczynku w niedziele. [70]
Feinberg pokazuje, jak to memorandum nie tylko miało ogromny wpływ na opracowanie różnych traktatów, ale także jak w wielu przypadkach jego dokładne brzmienie zostało uwzględnione w dokumencie końcowym. [71]
Mówi: „Możemy powiedzieć, co do zasady, że środki zawarte we wszystkich traktatach były w zasadzie identyczne. Nie było to dziełem przypadku, lecz wynikiem przemyślanej w tej kwestii polityki przyjętej przez Konferencję Pokojową”. [72]
Jednym z oburzających żądań, które nie zostało przyjęte, było żądanie, aby państwa zostały zmuszone do płacenia „odszkodowań” żydowskim ofiarom „pogromów”, które rzekomo miały miejsce na ich terytorium podczas wojny, a także ofiarom wszelkich kolejnych „pogromów”, które mogłyby się wydarzyć w przyszłości. [73]
Feinberg twierdzi, że odkrył, iż dostępnych jest bardzo niewiele informacji na temat dyskusji o prawach mniejszości, w porównaniu z całą Konferencją Pokojową [74], a moim zdaniem ich dokładne implikacje wydają się nieco niejasne.
Mówiono o „gwarancji rozwoju gospodarczego” [75] i o nienaruszalnym prawie do „rozwoju społecznego i przemysłowego”. [76]
Feinberg zauważa, że w tym samym czasie, gdy Wilson podkreślał znaczenie praw Żydów, sekcja ekonomiczna brytyjskiej delegacji zwracała uwagę Konferencji Pokojowej na fakt, że dotychczas całkowicie pomijano kwestię zobowiązań, jakie powinny zostać nałożone na państwa narodowe w związku z konwencjami międzynarodowymi dotyczącymi takich kwestii, jak usługi pocztowe i telegrafia, własność przemysłowa i prawa autorskie, a także „ogólnie rzecz biorąc, równe traktowanie handlu zagranicznego”. [77]
Dodaje, że w tej części ekonomicznej podkreślono, iż „dopóki pokój z krajami wrogimi nie został jeszcze podpisany i nowe państwa nie zostały jeszcze ostatecznie uznane, możliwe było nałożenie na nie takich zobowiązań, natomiast później byłoby to bardzo trudne, a może wręcz niemożliwe”. [78]
Czy istnieje tu tematyczne powiązanie z biuletynem wydanym na początku 1918r. przez Zionistische Vereinigung für Deutschland (Związek Syjonistyczny Niemiec) w Berlinie, który również znajduje się w Archiwach Hillarda?
W dokumencie tym chlubiono się: „Środki, którymi syjonizm dysponuje, aby osiągnąć swoje cele, rosną do poziomu nigdy wcześniej nieosiągniętego. Roczne wpływy Żydowskiego Funduszu Narodowego są w czasach wojny znacznie wyższe niż w czasach pokoju”. [79]
Jak widać, wojna i późniejsze zmiany na mapie Europy stworzyły doskonałą okazję nie tylko do zarobienia ogromnych pieniędzy, ale także do wprowadzenia odgórnej kontroli nad wewnętrznymi sprawami państw.
Ponieważ Konferencja Pokojowa stworzyła lub przywróciła państwa narodowe, które nie istniały przed konfliktem, i przyznała dodatkowe terytoria innym, mogła narzucić im warunki i wpisać własne postanowienia do konstytucji narodowych.
W żydowskim memorandum, stanowiącym wzór tych warunków, wyraźnie stwierdzono, że każde zainteresowane państwo powinno zostać zobowiązane do zgody, „że powyższe zobowiązania zostają niniejszym ujęte w jego ustawie zasadniczej w formie karty praw, z którą żadne prawo, rozporządzenie ani oficjalne działanie nie będzie sprzeczne ani zakłócać jej postanowień i w stosunku do której żadne prawo, rozporządzenie ani oficjalne działanie nie będzie miało ważności ani skutków”. [80]
Clemenceau bardzo chętnie podkreślał, że wszystko to miało swój precedens.
Kongres berliński po wojnie rosyjsko-tureckiej w latach 1877–1878 przyznał Serbii niepodległość pod warunkiem uznania „zasad wolności religijnej… zasad stanowiących podstawę organizacji społecznej we wszystkich państwach Europy”. [81]
A sięgając jeszcze dalej w przeszłość, [Clemenceau] powiedział: „Zjednoczone Prowincje Niderlandów musiały w 1814 roku podpisać formalne zobowiązania dotyczące prowincji belgijskich, które w tym czasie były anektowane do Królestwa. Stanowiło to istotne ograniczenie nieograniczonego wykonywania suwerenności holenderskiej.
„Kiedy powstało jej Królestwo, Grecja musiała zaakceptować szczególną formę rządu: musiała być ona jednocześnie monarchiczna i konstytucyjna”. [82]
Znajdują się tam echa błędnie nazwanej „Chwalebnej Rewolucji” w Anglii z 1688 roku. Globalizm rozwija się już od wielu stuleci.
Feinberg z pewnym entuzjazmem zauważa, że porozumienia z 1919r. stanowiły jednak znaczący krok naprzód w porównaniu z poprzednimi traktatami, m.in. dlatego, że odnosiły się konkretnie do „mniejszości językowych i rasowych”, a nie tylko religijnych.
Dalej stwierdza: „Treść praw przyznanych mniejszościom nie przybrała formy krótkiego oświadczenia o zasadach, lecz została jasno i precyzyjnie przedstawiona w serii postanowień.”
„I wreszcie, co nie mniej ważne, prawa te zostały objęte gwarancją Ligi Narodów i Stałego Trybunału Sprawiedliwości Międzynarodowej, co położyło kres anarchii w społeczności międzynarodowej i umożliwiło powierzenie ochrony tych praw nie poszczególnym państwom lub grupie państw, lecz najwyższym organom zorganizowanej ludzkości”. [83]
Pejoratywne użycie tutaj terminu „anarchia”, w przeciwieństwie do władzy „najwyższych organów zorganizowanej ludzkości”, jest pożytecznym przypomnieniem, że autentyczny anarchizm obejmuje zasadę wolności od narzuconej z zewnątrz władzy na każdym poziomie życia ludzkiego, w tym na poziomie narodowym, a zatem jest zaprzysiężonym wrogiem globalizmu i wszelkich innych form imperializmu.
Niektóre z krajów zaangażowanych w paryską konferencję pokojową z podejrzliwością odnosiły się do prawdziwego programu, który promowano, a polski rzecznik powoływał się na traktat „sporządzony przez żydowskich syjonistów i Polaków zaangażowanych w finanse i biznes” [84]. Ten sam kraj sprzeciwiał się w szczególności pomysłowi, aby treść jego konstytucji narodowej mogła zostać narzucona z zewnątrz. [85]
Rumuński premier Ion IC Brătianu (na zdjęciu) sprzeciwił się jakimkolwiek ograniczeniom suwerenności swojego kraju. Stwierdził, że prawo do interwencji międzynarodowej w celu ochrony praw mniejszości oznacza „stworzenie kategorii obywateli, którzy będą zmuszeni szukać ochrony poza granicami swojego państwa”. [86]
Jednakże, jak Wilson jasno zaznaczył w swojej odpowiedzi, sprawa ta nie podlegała dyskusji.
Podkreślił, że „na przykład Rumunia, Czechosłowacja i Serbia oczekują, że jeśli którekolwiek z postanowień tego porozumienia nie będą przestrzegane, Stany Zjednoczone wyślą swoje armie i marynarki wojenne, aby dopilnować ich przestrzegania.”
„Czy w tych okolicznościach jest nierozsądne, że Stany Zjednoczone domagają się uznania, że ugody są prawidłowe?”
„Pamiętajcie, pan Bratiano [Brătianu] – a wypowiadam się o jego sugestiach z najwyższym szacunkiem – zasugerował, że nie możemy, że tak powiem, naruszać suwerenności Rumunii, starożytnej suwerenności, i ustanawiać pewnych przepisów dotyczących praw mniejszości.”
„Proszę go jednak, aby zauważył, że pomija fakt, iż prosi o zgodę mocarstw sprzymierzonych i stowarzyszonych na wielkie rozszerzenia terytorialne, które dostaną się do Rumunii dzięki wspólnemu zwycięstwu oręża, i że w związku z tym mamy prawo powiedzieć: «Jeśli zgodzimy się na te rozszerzenia terytorialne, mamy prawo domagać się pewnych gwarancji pokoju»”. [87]
I w dość złowrogiej tonacji Wilson dodał: „Tam, gdzie leży wielka siła, musi być sankcja pokoju”. [88]
Oczywiste jest, że rolą USA było bycie globalnym tyranem narzucającym dominację nad tym, co w istocie było nie tyle Pax Americana, co Pax Judaica.
Feinberg szczegółowo opisuje traktat z Polską, który stał się modelem dla późniejszych traktatów i którego dwa zapisy dotyczące mniejszości narodowych odnosiły się wprost do spraw żydowskich.
Komentuje: „Nie ma wątpliwości, że Żydzi będą korzystać ze wszystkich praw gwarantowanych przez traktat wszystkim mniejszościom.”
„Jednak autorzy traktatu nie poprzestali na tym i uznali za pożyteczne, aby dodatkowo zapewnić konkretnie prawo społeczności żydowskich do równej części środków publicznych przeznaczonych na edukację, a także zagwarantować Żydom możliwość przestrzegania szabatu”. [89]
Ray Stannard Baker ze swej strony pisze, że jest taki artykuł XI, który Wilson określił jako swój ulubiony, a który „umożliwiłby państwu litewskiemu lub jugosłowiańskiemu przedstawienie Lidze kwestii dotyczących traktowania ich pobratymców etnicznych w Polsce lub Włoszech – a Stanom Zjednoczonym podnoszenie kwestii traktowania Żydów gdziekolwiek indziej”. [90]
Myślę, że mamy tu do czynienia z dwojaką interwencją.
Po pierwsze, był to atak na demokrację – poprzez nadawanie priorytetu prawom mniejszości, zamiast ich ochrony poprzez równoczesne nadanie im równego statusu i specjalnych dodatkowych praw, niszczy on wszelkie przekonanie, że rządy powinny odzwierciedlać poglądy, wartości i najlepsze interesy większości mieszkańców danego kraju.
Po drugie, było to oczywiste wprowadzenie bezprecedensowego mechanizmu kontroli ponadnarodowej, narzuconego podstępem w wyniku traumy wywołanej sztucznie sprowokowaną wojną światową.
Clemenceau chwalił to jako „nowy system stosunków międzynarodowych, zapoczątkowany obecnie przez utworzenie Ligi Narodów” [91], który wówczas określano mianem „systematyzacji praw obywatelskich i politycznych”. [92]
Feinberg ocenia: „W ewolucyjnym procesie prawa międzynarodowego, trwającym procesie prowadzącym – choć powoli i zygzakami – do uznania wyższości prawa międzynarodowego nad prawem krajowym, traktaty dotyczące mniejszości z lat 1919–1920 odegrały jedną z najważniejszych ról.”
„Złamali oni, w sposób znacznie bardziej kategoryczny niż jakakolwiek inna współczesna instytucja praw człowieka, tradycyjną koncepcję absolutnej i niepodważalnej suwerenności”. [93]
Widzi on, że w 1929r. różne organizacje międzynarodowe powołane w celu ochrony mniejszości ustanawiały „zasady ideologiczne, które doprowadzą do rozwoju, a następnie stopniowego doskonalenia tego systemu”. [94]
To właśnie to „doskonalenie” przyniosło nam, po upływie stulecia, Cele Zrównoważonego Rozwoju Organizacji Narodów Zjednoczonych, infrastrukturę obecnie wykorzystywaną do narzucania globalistycznej agendy pod tą samą fałszywą flagą etyki i dobrych intencji.
Ten sam rodzaj obłudnego języka, który jest dziś tak dobrze znany, był już używany w 1919 roku, gdy podżegający do wojny Clemenceau rozpływał się w liryzmie nad „postępem cywilizacji”, „pokojem i ogólną harmonią” oraz „wolnością i sprawiedliwością”. [95] Ten „pokój” miał być jednocześnie „sprawiedliwy” i „zrównoważony”! [96]
Z dumą wspominając wydarzenia Organizacja Narodów Zjednoczonych na swojej stronie internetowej pisze: „Traktat wersalski został podpisany w Sali Zwierciadlanej Pałacu w Wersalu 28 czerwca 1919r. Pakt Ligi Narodów został włączony do Traktatu i wszystkich innych porozumień pokojowych podpisanych w Paryżu po I wojnie światowej.”
„Pakt składał się z preambuły i 26 artykułów. Określał on główną funkcję Ligi: «promowanie współpracy międzynarodowej i osiąganie pokoju i bezpieczeństwa międzynarodowego»”. [97]
Biorąc pod uwagę bardzo silne zaangażowanie syjonistów, które, jak widzieliśmy, charakteryzowało Konferencję Pokojową i jej program „praw mniejszości”, podejrzewam, że za terminem „Pakt” kryje się Przymierze Noachidzkie, tak zwane prawa, za pomocą których niektórzy aroganccy żydowscy rasiści uważają, że mają prawo narzucać swoją wersję „pokoju” całej ludzkości, a które niestety są akceptowane bez pytania przez zbyt wielu nie-Żydów, którzy nie rozumieją, co one naprawdę oznaczają. [98]
Czy „międzynarodowy pokój i bezpieczeństwo” zawsze było eufemizmem dla narzucanej przemocą globalnej kontroli judeo-supremacyjnej?
______________
War, peace and global control, Paul Cudenec, March 16, 2026
◊
Odniesienia:
[1] Paul Cudenec, ‘A crime against humanity: the Great Reset of 1914-1918, https://winteroak.org.uk/2022/10/14/a-crime-against-humanity-the-great-reset-of-1914-1918/
[2] Paul Cudenec, ‘Peace of the lips of Demons’,
[3] Gerry Docherty and Jim Macgregor, Hidden History: The Secret Origins of the First World War (Edinburgh & London: Mainstream Publishing, 2013), p. 329.
[4] Hidden History, p. 161.
[5] Richard Toye, Lloyd George and Churchill: Rivals for Greatness (London: Pan Books, 2007), p. 17, cit. Hidden History, p. 162.
[6] D.R. Daniel, unpublished memoir, cit. Roy Hattersley, David Lloyd George: The Great Outsider (London: Abacus, 2010), p. 13, Hattersley, p. 245, cit. Hidden History, p. 162.
[7] Hidden History, p. 164.
[8] Ibid.
[9] Jim Macgregor and Gerry Docherty, Prolonging the Agony: How the Anglo-American Establishment Deliberately Extended WWI by Three-and-a-Half Years (Walterville, OR: Trine Day, 2018), p. 316.
[10] See Paul Cudenec, The Great Racket (2023), pp. 144-45, https://winteroak.org.uk/wp-content/uploads/2024/09/the-great-racket–1.pdf
[11] Prolonging the Agony, p. 375.
[12] David Lloyd George, War Memoir, p. 70, Prolonging the Agony, p. 391.
[13] Macgregor and Docherty, Prolonging the Agon, p. 401.
[14] See Paul Cudenec, ‘Adolf Hitler and the zio-imperialist mafia’, https://winteroak.org.uk/2025/05/08/adolf-hitler-and-the-zio-imperialist-mafia/
[15] Ernst Hanfstaengl, Hitler: The Missing Years, p. 212, cit. Dr Jim Macgregor & Dr John O’Dowd, Two World Wars and
Hitler: Who Was Responsible? Anglo-American Money, Foreign Agents and Geopolitics (Walterville, Oregon: Tine Day, 2025). p. 520.
[16] https://fr.wikipedia.org/wiki/Georges_Clemenceau
[17] https://fr.wikipedia.org/wiki/Catastrophe_de_Courri%C3%A8res
[18] https://fr.wikipedia.org/wiki/Georges_Clemenceau
[19] Ibid.
[20] Major-General Sir Frederick Maurice, Haldane 1856-1915 (London: Faber & Faber, 1937), p. 228, cit. Gerry Docherty and Jim Macgregor, Hidden History: The Secret Origins of the First World War (Edinburgh & London: Mainstream Publishing, 2013), p. 116.
[21] https://fr.wikipedia.org/wiki/Georges_Clemenceau
[22] https://fr.wikipedia.org/wiki/Cornelius_Herz
[23] Bernard Lazare, Juifs et antisémites, rééd. 1992, éditions Allia, p. 47.
[24] https://fr.wikipedia.org/wiki/Georges_Clemenceau
[25] https://fr.wikipedia.org/wiki/Moritz_Szeps
[26] https://fr.wikipedia.org/wiki/Georges_Clemenceau
[27] Ibid.
[28] https://fr.wikipedia.org/wiki/Georges_Wormser
[29] https://fr.wikipedia.org/wiki/Georges_Clemenceau
https://fr.wikipedia.org/wiki/Georges_Mandel
[30] Hidden History, p. 221.
[31] Ibid.
[32] Joseph Patrick Tumulty, Woodrow Wilson as I Know Him (Garden City: Doubleday Publishing Company, 1927), p. 10, cit. Hidden History, p. 221.
[33] See Antony C. Sutton, The Federal Reserve Conspiracy (Oregon: CPA Book Publishers, 1995), pp. 82-83, cit. Hidden History, p. 221.
[34] Hidden History, p. 221.
[35] See Edward G. Griffin, The Creature from Jeckyll Island: A Second Look at the Federal Reserve (California: American Media, 1994), p. 453, Hidden History, pp. 221-22.
[36] Hidden History, p. 223.
[37] Albert Shaw, President Wilson’s State Papers and Addresses, p. 150, cit. Prolonging the Agony, pp. 377-78.
[38] Hans P Vought, The Bully Pulpit and the Melting Pot: American Presidents and the Immigrant, 1897-1933, p. 96, Prolonging the Agony, p. 378.
[39] Prolonging the Agony, pp. 383-84.
[40] Edward Mandell House and Charles Seymour, The Intimate Papers of Colonel House (Boston: Houghton Mifflin, 1926), p. 5, cit. Hidden History, p. 222.
[41] Hidden History, p. 222.
[42] National Archives, War Cabinet Memorandum, Prolonging the Agony, p. 400.
[43] Prolonging the Agony, p. 381.
[44] Nathan Feinberg, La question des minorités à la Conférence de la paix (1919-1920) et l’action juive en faveur de la protection internationale des minorités (Paris: Rousseau & Co, 1929).
[45] Pierre Hillard, Archives du mondialisme: De la guerre contre l’Ancien et le Nouveau Testament (Lopérec: Editions Nouvelle Terre, 2019), pp. 507-678.
[46] Feinberg, p. 33/541. The double reference indicates the page in Feinberg’s original book and then that within Hillard’s Archives. All translations are my own.
[47] Feinberg, p. 33/541 FN.
[48] Feinberg, p. 34/542.
[49] Ibid.
[50] Feinberg, p. 34/542.
[51] The New International Yearbook: A Compendium of the World’s Progress for the Year 1919, ed. Frank Moore Colby (New York: Dodd, Mead & Co, 1920), p. 367,
https://archive.org/details/NewInternationalYearBookFor1919/page/n395/mode/2up, cit. Feinberg, p. 42/550.
[52] Feinberg, p. 42/550.
[53] Feinberg, pp. 42-43/550-51.
[54] Feinberg, p. 43/551.
[55] https://jewishplock.eu/en/poale-zion-party/
[56] Feinberg, p. 24/532.
[57] Feinberg, p. 26/534.
[58] Ibid.
[59] https://en.wikipedia.org/wiki/History_of_the_Jews_in_Denmark
[60] Feinberg, p. 35/543.
[61] Ibid.
[62] Feinberg, p. 36/544.
[63] Feinberg, p. 41/549.
[64] Feinberg p. 55/563.
[65] Harold William Vazeille Temperley, A History of the Peace Conference of Paris Vol 5 (London: Hodder & Stoughton, 1921), p. 122,
https://archive.org/details/historyofpeaceco05tempuoft/page/122/mode/2up, cit. Feinberg, pp. 68-69/576-77.
[66] Feinberg, p. 70/578.
[67] Feinberg pp. 70-71/578-79.
[68] Feinberg, p. 76/584.
[69] Paul Cudenec, ‘The gangsters and the ghetto’, https://winteroak.org.uk/2026/01/23/the-gangsters-and-the-ghetto/
[70] Feinberg, pp. 78-79/586-87.
[71] Feinberg, p. 81/589.
[72] Feinberg, p. 126/634.
[73] Feinberg, p. 93/601.
[74] Feinberg, p. 7/515.
[75] Feinberg, p. 26/534.
[76] Feinberg, p. 29/537.
[77] Feinberg, p. 71/579.
[78] Ibid.
[79] Hillard, p. 481.
[80] Feinberg, p. 82/590.
[81] Feinberg, p. 115/623.
[82] Feinberg, p. 117/625.
[83] Feinberg p. 138/646.
[84] Laust Moltesen, La Société des Nations et la Protection des Minorités, cit. Feinberg, p. 96/604.
[85] Feinberg, p. 111/619.
[86] Feinberg, p. 97/605.
[87] Woodrow Wilson, 8th plenary session of the Peace Conference, May 31 1919, cit. Feinberg, pp. 165-66/673-74.
[88] Wilson, cit. Feinberg, p. 167/675.
[89] Feinberg, p. 128/636.
[90] Ray Stannard Baker, Woodrow Wilson and World Settlement: Written from his unpublished and personal material, London, 1923, vol 1, p. 227, https://archive.org/details/woodrowwilsonwor01bake/page/228/mode/2up, cit. Feinberg, p. 108/616 FN.
[91] Feinberg, p. 116/624.
[92] Message du Conseil Fédéral à l’Assembléé Fédérale concernant la question de l’accession de la Suisse à la Société des Nations (Berne, 1919), p. 247, cit. Feinberg, p. 65/573.
[93] Feinberg, p. 138-39/646-47.
[94] Feinberg, p. 139/647.
[95] Feinberg, p. 119/627.
[96] Feinberg, p. 22/530.
[97] https://www.ungeneva.org/en/about/league-of-nations/covenant
[98] https://www.christianity.com/wiki/bible/what-is-the-noahic-covenant.html
Paul Cudenec, ‘Hate, supremacism and the satanic world order’, https://winteroak.org.uk/2026/01/05/hate-supremacism-and-the-satanic-world-order/
◊




























______________
Maryś! Wiadomo…
Jeden z wcześniejszych artykułów, do których nawiązuje Autor w pierwszej części.
_________
_____________
Peace on the lips of demons, Paul Cudenec, February 18, 2026