Co ciekawe, zabawne może się wydawać i chyba mało znane powszechnie, że bizantyńczycy określali siebie jako Rzymianie (…) dlatego że oni chcieli być i tak postrzegali się jako kontynuatorzy Rzymu, tego starożytnego i tego chrześcijańskiego.
Konstantynopol zostaje założony przez cesarza rzymskiego Konstantyna Wielkiego w 324 roku, więc jeszcze Cesarstwo Zachodnie przynajmniej ma przed sobą ponad wiek trwania.
Bizantyńczycy po upadku Cesarstwa Zachodnio-Rzymskiego mają takie poczucie, że oni są spadkobiercami w sensie i religijnym, politycznym, państwowym Cesarstwa Rzymskiego jako takiego. I stąd to określanie siebie w języku greckim Ρωμαίωι, Romaiōi –Rzymianie.
Sam Koneczny przyznaje, że w sensie cywilizacyjnym właśnie bliżej nam jest do Niemca, a w sensie religijnym bliżej do Moskala. Koneczny słusznie uważa, że schizma jest czymś z punktu widzenia religii mniej groźnym niż herezja, jaką jest protestantyzm. Jednakże Koneczny dostrzega w formach sprawowania władzy te elementy bizantyńskie.
Poniekąd ma rację, że można mówić tutaj o bizantynizmie niemieckim w znaczeniu takiego wyrafinowanego połączenia intelektu z okrucieństwem. Nawet nie waham się użyć tego słowa. To tym się charakteryzowało Bizancjum.
Czyli rzesze intelektualistów, a z drugiej strony okrucieństwo. Okrucieństwo sprawowania władzy, tak.
____________________________________________________________
Pozwolę sobie zauważyć ze to Moskwa sama określa się obecnie mianem “Trzeciego Rzymu” z wszelkimi stojacymi za tym ambicjami.Niestety nie jest to rzeczywisty bizantynizm a przeważająca (od czasów okupacji mongolskiej) turańszczyzna, czyli cos jeszcze zcdecydowanie cywilizacyjnie niższego …