Major Arkadiusz Kups — twórca Combat 56 — bez owijania w bawełnę o tym, jak naprawdę wygląda walka o życie.
Nagraliśmy ten materiał w Rybniku, podczas szkolenia, na które przyszło ponad 50 osób. W niedzielę o 10 rano. To nie jest przypadek. Polacy budzą się z drzemki i zaczynają rozumieć, że ulica to nie ring, a sędziego nie będzie. Major Kups pokazuje:
▪️ jak działa ludzkie ciało i które punkty kończą walkę w sekundę
▪️ dlaczego barki idą do góry, a siła zawsze pochodzi z bioder
▪️ jak położyć przeciwnika krawędzią stołu, długopisem, łyżką
▪️ co musisz mieć w samochodzie (i dlaczego w bagażniku to za późno)
▪️ jaki gaz pieprzowy działa, a który zrobi z ciebie pierwszą ofiarę
▪️ gdzie siadać w restauracji, żeby nie skończyć z nożem w plecach
00:00 Punkty witalne — każdy ma takie same
01:32 Anatomia celów: od skroni po staw skokowy
02:18 Dlaczego nigdy żadnych „łabąków” — tylko łańcuchy dźwigniowe
02:33 Głowa jest za ciężka — dlaczego barki idą do góry
03:52 Dociążanie ciała — jak położyć przeciwnika
04:46 Świat ulicy vs świat zasad
05:42 Rybnik — wywiad z Majorem Kupsem
06:50 Szkolenie Kraków, czerwiec — program dwóch dni
07:24 Doprowadzenie do skucia — płynność taktyczna
09:12 „Mam dwie ręce wolne” — kontrola pełna
10:21 Dlaczego nie kładziemy ręki za blisko twarzy
10:55 Rysiek — niezniszczalny bohater drugiego planu
12:32 Jak ewoluował Combat 56 — od jednostek specjalnych do cywili
13:13 70% sukcesu to unikanie, 30% to walka
14:31 Kierunki szczególnego zagrożenia — życie codzienne
15:12 Samochód: blokada drzwi przed pasami
15:37 Co MUSISZ mieć w zasięgu ręki w aucie
16:44 Hipotermia, opatrunek osobisty, wycinacz pasów
17:37 Gaz pieprzowy — który działa, a który cię zabije
19:03 Stężenie, prawo, naćpany vs pijany
19:44 Restauracja — gdzie siadać, czego pilnować
20:43 Stół jako broń — demonstracja na Ryśku
23:23 Każdy przedmiot jest twoją bronią
25:20 Ściana, samochód, łóżko — wszystko działa tak samo
25:51 Krakowskie Centrum Odporności — 13 czerwca
26:27 edudrwal.pl i taktyczny zasięg
________________
Gdy słucham tych wszystkich krawatów, garniturów, mundurów, koloratek czy innych tenisówek, to nasuwa się jeden wniosek: banda paranoików i schizofreników – jedno mówią, drugie robią, trzeciego chcą. Ale jedno ich łączy: doskonale wiedzą, gdzie się nie patrzeć i czym się nie interesować gdy akurat trzeba.
Jeden kategorycznie zabrania jakiegokolwiek buntu, inny ma pretensje, że społeczeństwo jest bierne. Jeden nalega, aby w życiu mieć tylko to, co niezbędne, a inny twierdzi, że trzeba dążyć do zamożności, bo państwo jest bogate bogactwem swoich obywateli. Jeden oczekuje, że będę profesorem, a drugi zaczyna się śmiać, że w ten sposób trafię do stada durniów piszących prace bez badań. Jeden dziwi się, że jeszcze nie zostałem mistrzem krav-maga, a drugi wskazuje, że należy się jedynie modlić. I tak dalej…
Mam być księdzem karateką z tytułem naukowym, który jest rzutkim biznesmenem zarabiającym krocie i natychmiast rozdającym to wszystko potrzebującym.
Wszyscy teraz zdziwieni jak plastikowe lal… pardon, jak ateiści po śmierci. Płaczą nad skutkami, ale gdzie byli, gdy pojawiały się przyczyny dzisiejszych zjawisk?
Niech się te wszystkie ‘mondrale‘ o rozum pomodlą, bo resztę albo już mają, albo nigdy do nich nie dotrze.
________________
Tutaj [dla chętnych] świeża audycja z tym samym panem. Nie wiem, co to ma być. Próba przeniesienia swoich wzorców na całą resztę? Nie jesteś ‘Jamesem Bondem’ to wpadasz do szuflady z napisem ‘cienkie frajery’?
Selekcja to legalna egzekucja ego. Prawdziwa cena wejścia do elity komandosów – mjr Arkadiusz Kups [77min]