Wyścig kosmiczny, Niemcy znów gotowe na ’39 i resuscytacja wspomaganego samobójstwa czyli w tym tygodniu w Nowej Normalności

Po pierwsze, mamy prywatny wyścig między SpaceX Elona Muska a Blue Origin Jeffa Bezosa. Kto wygra? Nieważne. Na dłuższą metę będzie to postrzegane jako przejaw pychy miliarderów. Nieodpowiedzialne wykorzystanie prywatnego majątku do zagarnięcia czegoś, co powinno należeć do nas wszystkich – nieba.

Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org

 

Wyścig kosmiczny, Niemcy znów gotowe na ’39 i resuscytacja wspomaganego samobójstwa czyli w tym tygodniu w Nowej Normalności

„W tym tygodniu w Nowej Normalności” to nasz cotygodniowy wykres postępu autokracji, autorytaryzmu i restrukturyzacji gospodarczej na całym świecie.

1. CBDC – po prostu dalej to ciągną

Z uwagi na dominującą w nagłówkach gazet wojnę oraz tematykę Trumpa, Epsteina i spółki, przestaliśmy otrzymywać regularne informacje na temat globalnego zwrotu w kierunku cyfrowych walut banków centralnych.

Jestem pewien, że to całkowicie przypadkowe. Ale nie martwcie się, oni wciąż tam są i robią swoje.

Na przykład w Indiach uruchomiono program pilotażowy, w ramach którego testowano rupię cyfrową jako platformę płatności w państwowych programach socjalnych.

W Korei Południowej nowy szef banku centralnego – Shin Hyun-song – ogłosił w swoim przemówieniu inauguracyjnym, że druga faza „Projektu Hangang”, programu banku centralnego mającego na celu testowanie waluty cyfrowej na różnych platformach płatniczych, wciąż trwa.

W Nowej Zelandii „eksperci” mówią prasie, że waluta cyfrowa jest potrzebna, aby „pomóc suwerenności monetarnej Nowej Zelandii”.

A to tylko dane z ostatnich trzech dni.

Technokracja nadchodzi, niezależnie od tego, kto co zatopi w Cieśninie Ormuz.

2. Wyścig kosmiczny 2.0

Zaraz po (rzekomym) okrążeniu Księżyca przez Artemis II i powrocie, czeka nas nowy wyścig kosmiczny. A może nawet dwa!

Po pierwsze, mamy prywatny wyścig między SpaceX Elona Muska a Blue Origin Jeffa Bezosa. Kto wygra? Nieważne. Na dłuższą metę będzie to postrzegane jako przejaw pychy miliarderów. Nieodpowiedzialne wykorzystanie prywatnego majątku do zagarnięcia czegoś, co powinno należeć do nas wszystkich – nieba.

Prawdziwy wyścig kosmiczny będzie miał charakter narodowy i geopolityczny – głównie USA/Chiny, ale może też Rosja i inne kraje. Który kraj jako pierwszy zacznie wydobywać minerały na Księżycu? Będzie ekscytująco się o tym przekonać!

Moim zdaniem Ameryka „będzie naciskać za bardzo” i być może doprowadzi do śmierci jakiegoś fotogenicznego (i całkowicie autentycznego) astronauty, podczas gdy „dorosłe” podejście Chin sprawi, że zdobędą długoterminowe nagrody i „międzynarodowy szacunek”.

Obecna charakterystyka tych krajów w narracji informacyjnej sprawia, że ​​łatwo się tego domyślić. „Guardian” nazywa ich nawet „żółwiem i zającem”.

W dłuższej perspektywie „zespół odnoszący sukcesy” będzie tym, który współpracuje ze „społecznością międzynarodową” i będzie to znak wszystkich wspaniałych rzeczy, które są możliwe, gdy mamy globalny rząd, który mówi nam wszystkim, co mamy robić… przepraszam, miałem na myśli „kiedy pracujemy razem”.

Tak przynajmniej uważa magazyn Nature.

3. Norwegia dołącza do imprezy

Każdy kraj na świecie ogłasza po kolei, że zakazuje korzystania z mediów społecznościowych osobom poniżej 16., poniżej 18., poniżej 14. lub… obojętne.

To już zaczyna być żartem.

Jak odcinek serialu komediowego, w którym przez zupełny przypadek wszystkie postacie pojawiają się na imprezie Halloween ubrane w ten sam kostium.

I tak samo ten wymysł byłby raczej przewidywalnym i wtórnym dziełem pisarzy, którym płaci się więcej, niż są warci, ale którzy uważają się za bardzo inteligentnych.

Jeśli interesuje cię szczególne norweskie prawodawstwo mające na celu ograniczenie anonimowości w sieci, to dotyczy ono osób poniżej 16. roku życia. Wprowadzają je, ponieważ…

„Chcemy takiego dzieciństwa, w którym dzieci będą mogły być dziećmi”

…według premiera Jonasa Gahra Stoere’a.

Jak już wspominałem na Twitterze, politycy nieustannie grają w grę, w której wszyscy muszą wypowiedzieć to samo zdanie, używając nieco innych słów.

I wszyscy są w tym beznadziejni.

BONUS: Kiepsko wybrana data tygodnia

W tym tygodniu pojawiło się wiele doniesień, jakoby Niemcy koncentrowały zasoby ponownym uzbrajaniu się, mając na celu stanie się do pewnej szczególnej daty „najsilniejszą armią w Europie”…

Hmmm. Brzmi znajomo, prawda?

Trudno uwierzyć, że machina medialna tak przesiąknięta obrazami i odniesieniami do II wojny światowej mogła wybrać akurat ten rok przez przypadek.

Nie ze wszystkim jest tak źle…

Dobra wiadomość tego tygodnia jest taka, że ​​brytyjska ustawa o eutanazji jest, cóż, martwa. Na razie.

Izba Lordów zablokowała projekt ustawy w poniedziałek skuteczną obstrukcją parlamentarną. Zatem nie ma jeszcze morderstwa z inicjatywy państwa, a przynajmniej nie ma legalnego morderstwa z inicjatywy państwa.

Zwolennicy ustawy są oburzeni, narzekając, że wola ludu jest tłumiona przez „garstkę fanatyków” w Izbie Wyższej.

Dobra wiadomość jest taka, że ​​ma ona charakter tymczasowy. Będą forsować „reformę” Izby Lordów, powołując się na to jako na wymówkę, a potem ponownie przeforsują projekt ustawy. Siedzą nad tym od stycznia.

Wystarczy rzucić okiem na zawsze edukacyjne komentarze Guardiana, żeby zobaczyć, do czego to zmierza.

Kim Leadbetter, parlamentarzystka, która zainicjowała projekt ustawy, powiedziała po porażce:

„Spróbujemy jeszcze raz. Problem nie zniknie. Kierunek tej podróży na całym świecie jest bardzo jasny.”

Jak na ironię, ustawa o wspomaganym samobójstwie [Assisted Dying] będzie podtrzymywana przy życiu za pomocą sztucznych środków, dopóki nie uda się jej w pełni zresuscytować.

________________

This Week in the New Normal #119, Off-Guardian, Apr 26, 2026

O autorze: AlterCabrio

If you don’t know what freedom is, better figure it out now!