Kto by się spodziewał, że zazwyczaj pokłóceni z lewicową sektą „silnych razem”, słomiani patrioci dołączą, na razie tylko w mediach społecznościowych, do „silnych razem”, a konkretnie do politycznej subkultury „nienawidzących razem” i „kłamiących razem”.
Kult semityzmu i jego obrona
Aby móc się rozwijać każdy kult musi określić strategię dotyczącą docelowego zasięgu swojej uzurpacji oraz określić swoich wrogów. Im większy zasięg tym więcej wrogów, których trzeba zwalczać. Komunizm miał antykomunistów, a semityzm ma antysemitów.
Semityzm ma antysemitów, ale diabeł tkwi w szczegółach ponieważ:
Semityzm jest swoistą kryszą – słowem, które sprytnie ukrywa inne rzeczy. Są to: talmudyczny judaizm i wynikający z niego religijny rasizm idący w parze z rasizmem świeckim i ogólnie z syjonizmem. Z kolei antysemityzm wywołuje zarówno prawdziwe jak i fałszywe konotacje.
Antysemityzmem można nazwać nienawiść do Żydów i Arabów i jest to grzech. Natomiast uzasadniona niechęć i racjonalna krytyka Żydów lub Arabów nie są antysemityzmem.
Z powodu udanej ofensywy propagandowej heretyków – prożydowskich modernistów oraz tzw. „chrześcijańskich” syjonistów ogromna część katolików nie zdaje sobie sprawy, że talmudyczny judaizm jest religią antychrysta.
Czy antydiabelstwo jest antysemityzmem?
22 Któż zaś jest kłamcą, jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten właśnie jest Antychrystem, który nie uznaje Ojca i Syna. 23 Każdy, kto nie uznaje Syna, nie ma też i Ojca, kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca. – pisze św. Jan (1 J 22,23)
Antychryst to ktoś, kto ma przyjść przed paruzją Jezusa. Św. Jan zakłada też, że istnieje wielu osób cechujących się „duchem Antychrysta” – są to kłamcy i zwodziciele, którzy głoszą, że Jezus nie jest Chrystusem. „Kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten właśnie jest antychrystem, kto nie uznaje Ojca i Syna” / Kim/czym jest Antychryst?/
Wniosek jest jednoznaczny: katolickie antydiabelstwo nie jest antysemityzmem. Doskonałym przykładem na powyższe jest antydiabelstwo Grzegorza Brauna nienajgorzej udokumentowane podczas jego ostatnich wystąpień sądowych. Antydiabelstwo, które jest cenzurowane i zagłuszane wrzaskiem propagandy o antysemityzmie.
Wyznawcy PiS dołączają do „silnych razem”
Patrząc na to, co się dzieje w mediach społecznościowych nie sposób zauważyć, że wektor moralny u słomianych patriotów działa ostatnio bardzo podobnie jak u „nienawidzących razem”. Najczęściej działa tylko jedna wajcha, tylko jeden przełącznik – polityczny – bez używania rozumu i sumienia.
Osoby, które mają odwagę mówić więcej prawdy o realnej geopolityce, negatywnie oceniając Izrael i Ukrainę spotykają się z pomówieniami i wirtualnymi deportacjami do Rosji lub Iranu. Taki jest niestety poziom intelektualny i moralny politycznej większości w Polsce.

Dodaj komentarz