Kilka dni temu na antenie TV Polsat News Maciej Lisowski powiedział, że Polska ma zdolności technologiczne produkowania dronów rakietowych z głowicami stukilogramowymi o zasięgu 1000 kilometrów, ale wojsko nie jest nimi zainteresowane.
Podczas rozmowy redaktor Grzegorz Jankowski zapytał czym Ukraina uderzyła w Moskwę…
Grzegorz Jankowski: Co oni u nich walnęli tam?
Maciej Lisowski: Muszę się ugryźć w język… jednej rzeczy nie mogę powiedzieć, jeżeli chodzi o to, co tam doleciało.
Grzegorz Jankowski: Niech pan powie.
Maciej Lisowski: Nie, nie mogę. Ponieważ polskie firmy, które dostarczają różne rzeczy na Ukrainę, nie są objęte ochroną kontrwywiadowczą. Prywatne firmy. Ich właściciele boją się o swoje życie.
Grzegorz Jankowski: Coś naszego tam poleciało na tę Moskwę?
Maciej Lisowski: Pomidor. Polska ma w tej chwili zdolności, gdyby chciała i może mieć zdolności odstraszające, liczone powyżej 500 km „na już” w polskiej technologii. (…) Polskie technologie, polskie drony, drony rakietowe, drony lub odrzutowe o takich zdolnościach, z głowicami stukilogramowymi.
Grzegorz Jankowski: … pan jest lobbysta
Maciej Lisowski: Przepraszam, jeżeli ja w tym momencie jestem lobbystą polskich małych i średnich firm, które próbują udowodnić, że mamy polską broń, polską technologię, którą można kupić x-krotnie taniej niż dostawy z zachodu, to tak, niech będzie, jestem lobbystą. Ja myślę, że patriotą.
4 minutowy fragment
A na dokładkę…
Kolejny poziom degeneracji polityki wewnętrznej i zagranicznej państwa nazwanego trzecią Rzeczpospolitą Polską, która z Rzeczpospolitą ma tyle wspólnego co krzesło z krzesłem elektrycznym
_____________________________________________
Grafika w ikonie wpisu: AIX
______________
Marek Jakubiak wskazywał na podobną sytuację ws. amunicji.
LINK
Jak niektórzy pewnie już wiedzą pani Sobkowiak, która dała twarz “safe” otrzymała kolejną fuchę.
Według nieoficjalnych informacji TVN24 nowa wiceministra obrony już w tym tygodniu zostanie pełnomocniczką rządu do spraw wzmocnienia odporności państwa.
Tragifarsa. A przy okazji, jeden szczególik: “Fakt” zamieścił słowo minister w dopełniaczu lub bierniku, co miało by sens w kontekście tego, że Polska nie ma ministra.