Drony nad Gatwick

Zdarzyło się coś nadzwyczajnego. Gatwick, drugie co do wielkości w Wielkiej Brytanii [a ósme w Europie] lotnisko zostało kompletnie sparaliżowane na 33 godziny [z krótką, 45-minutową przerwą] z powodu dronów latających mad ogrodzeniem i pasem startowym {TUTAJ}. Dotknęło to ok. 760 lotów i tysięcy pasażerów. BBC {TUTAJ} oraz “The Guardian” {TUTAJ} prowadziły relacje minutę po minucie z wydarzeń. Wczoraj [20.12.2018] wieczorem sprawa tych dronów była nawet omawiana w Izbie Lordów.

Pierwsze dwa drony zauważono w środę, 19 grudnia o 21:05, a ostatnie w czwartek, 20 grudnia około 22:00. Potem przestały się one pojawiać i o 5:58 w piątek [dzisiaj] wznowiono ruch lotniczy. Likwidacja powstałego bałaganu potrwa jednak z pewnością cały dzisiejszy dzień. Co ważne – nic nie wiadomo nadal o operatorach tych dronów, ani ile dokładnie maszyn brało udział w tej akcji. Policja przypuszcza, iż były to duże, przemysłowe drony. Nie zna jednaj dokładnie ich typów. Według słów policjantów operatorzy dronów bawili się z nimi w kotka i myszkę – odnotowano ok 50 pojawień się dronów nad lotniskiem. W czwartek o 20 wezwano na pomoc wojsko, które jakoby zabezpieczyło lotnisko przez dalszymi atakami tego typu.

Ciekawe, że przez ponad 24 godziny nie pojawiło się w sieci żadne prawie zdjęcie tych maszyn. Tylko “Daily Mail” zamieściła jedną niewyraźną fotografię {TUTAJ}. Z analizy zamieszczonej {TUTAJ} wynika, że nie istnieją dobre metody zwalczania ataku dronów. Nigdy przedtem nie wydarzyło się coś podobnego. Jest to nowa łatwa i tania metoda zakłócania ruchu lotniczego.

O autorze: elig