Dziś w niedzielę 19 kwietnia przypada wspomnienie św. Ekspedyta. To wciąż mało znany w Polsce święty, choć ma odpowiednika pod polskim imieniem Wierzyn (czyżby od tego pochodził krakowski Wierzynek?).
Kult św. Ekspedyta rozwinął się w średniowiecznym Turynie, a później we Francji, ale wzmianki o nim można znaleźć w pismach z V w. Potem całkowicie przygasł, aż do ponownego ożywienia w XVII w., głównie w Niemczech i na Sycylii. Obecnie jego kult jest bardzo żywy szczególnie w Rzymie, ale także w Brazylii, Argentynie, Chile, na Filipinach, w Reunion i w Polsce. Jest patronem żeglarzy, handlowców, studentów i egzaminatorów. Wzywany jest też w ciężkich i trudnych sprawach, np. w procesach, przy poszukiwaniu zgub, w rozlicznych cierpieniach, burzach, zarazach, pożarach, powodziach itp. Znana jest jego pomoc w nawracaniu grzeszników, jednaniu zwaśnionych i łagodzeniu sporów. Jego wstawiennictwo jest skuteczne w wypadkach beznadziejnych, tak, że nazwano go “Świętym XI godziny”, tj. w sensie biblijnym – ostatniej godziny przed nastaniem nocy, bo wysłuchuje także i tych, którzy w ostatniej chwili do niego w potrzebie się uciekają.
Ekspedyt był rzymskim legionistą, dowódcą wojska i w czasach pozornej wolności religijnej – chrześcijaninem. Jego chrześcijański legion XIII z Mityleny dokonał w 274 r. cudu swoimi modłami, kiedy cesarz Aurelian (270-275 n.e) prowadził wojnę z Markomanami (dzisiejsze Czechy). Żołnierze Ekspedyta wyprosili swymi modłami u Boga obfity deszcz i grad, a błyskawice
tak oślepiły nieprzyjaciela, że poniósł klęskę. Cesarz wydał wtedy edykt na pochwałę chrześcijan, a bohaterski legion XIII obdarzył tytułem “Legii Piorunującej”. Ekspedyt stał się dla żołnierzy symbolem zwycięstwa i moralności żołnierskiej, a przykładem swojego życia pociągał innych do Boga. Jednak już dziesięć lat później, gdy w 285 r. na tronie rzymskim zasiadł cesarz Dioklecjan, zaczęły się gwałtowne prześladowania chrześcija. Cesarz rozkazał, by wszyscy żołnierze składali ofiary rzymskim bogom, nakazał też spalenie chrześcijańskich kościołów i religijnych ksiąg chrześcijańskich. Ale Ekspedyt zerwał z muru w Mitylene cesarski rozkaz i publicznie go zniszczył. Został za to umęczony wraz z pięcioma towarzyszami w 303 r. Święci Ekspedyt, Ermogen, Kajus, Aristonikus, Rufus i Galatus jednego dnia otrzymali koronę męczeńską.
Św. Ekspedyt przedstawiany jest jako legionista w zbroi. W lewej ręce trzyma palmę męczeństwa, a w prawej krzyż z łacińskim napisem “hodie” – dziś. Stopą depcze kruka, który w dziobie ma szarfę z napisem: “cras” – jutro. Wiąże się to z legendą, że w dniu, w którym Ekspedyt postanowił przyjąć chrzest, diabeł przybrawszy postać wrony (lub kruka) namawiał go do wstrzymania się z decyzją do następnego dnia (cras). Ekspedyt zmiażdżył go jednak stopą, mówiąc, że właśnie dzisiaj (hodie) chce zostać chrześcijaninem.
Jedyny w Polsce ołtarz św. Ekspedyta znajduje się w niszy na lewo od wejścia do kościoła Zbawiciela w Warszawie.
Pokutujący Łotr
(pisząc ten tekst posługiwałem się artykułem z Internetowej Liturgii Godzin: Św. Ekspedyt 19 kwietnia https://www.brewiarz.katolik.pl/czytelnia/swieci/04-19b.php3



Dziękuję za przypomnienie. Nasz Patron. Trudno ocenić ludzką miarą jego pomoc.
Rok temu Liberia wybiła srebrną monetę upamiętniającą XII Legion “Piorunujący”. Rzymska cyfra XII jest widoczna na tarczy pierwszego od naszej lewej strony legionisty oraz na jednej z tarcz powyżej. Widoczne są też pioruny.
Z opisu: “Ta oszałamiająca 2-uncjowa srebrna moneta ryczy duchem Grzmiącego Legionu. Zrodzona w kuźni Cezara. Ochrzczona galijską krwią i ogniem. Dyscyplina jak stal, odporność jak ziemia. Wojownicy wschodnich piasków… Burza się zbiera. Gwałtowna. Nieustępliwa. Głos z przeszłości ryczący legendą Legionu…”
______________________________________________
Święty Ekspedyt: Dlaczego Depcze Kruka i Trzyma Krzyż
__________________
Św. Ekspedyt – Legia Piorunująca