Ustawa 3003: zamrożenie majątku, zarząd przymusowy nad firmą, przejęcie jej na własność z odszkodowaniem, które trafia na zamrożone konto. Tobie za obchodzenie nałożonych środków grozi do 20 milionów złotych kary. Temu, kto mimo zakazu udostępni ci pieniądze, grozi do 20 milionów złotych kary administracyjnej albo od 6 miesięcy do 8 lat więzienia, a przy mieniu znacznej wartości – do 10 lat. Tak się knebluje pokolenia. Ojciec, zanim zabierze głos, policzy, ile jego rodzina może stracić. Dziecko zapamięta, dlaczego ojciec zamilkł.
5 listopada 2026 r. nagrałem tę rozmowę z Prof. Mariuszem Miąsko. Dzień później Sejm uchwalił ustawę o środkach ograniczających, druk 3003. Teraz trafia ona do Senatu. Senat ma na nią 30 dni, prezydent potem 21.
◊
Kaci wolności słowa. Sejm uchwalił ustawę 3003 – prof. Mariusz Miąsko
Rozmowę zaczynam od sceny z „C.K. Dezerterów”. Kapitan Wagner sięga po słownik kulturalnych ludzi i stwierdza, że brakuje w nim słów dostatecznie obelżywych, by nazwać pewne postępowanie. Przy ustawie 3003 wystarczy przeczytać przepis. Sejm uchwalił, że na listę trafia się za „celowe, systematyczne, skoordynowane i nieautentyczne zachowanie w domenie informacyjnej”. Co to znaczy „nieautentyczne”? Prowadzę rozmowy celowo. Nagrywam je systematycznie. Uzgadniam z gościem termin i temat. A kto oceni autentyczność tego, co obaj mówimy? Minister. I poznam jego ocenę wtedy, kiedy on już pozna moje słowa.
Decyzja ministra o wpisie na listę sankcyjną ma być wykonalna następnego dnia po ogłoszeniu jej w Biuletynie Informacji Publicznej. Wcześniejszego wyroku sądu ustawa nie wymaga. Wpisany może zaskarżyć decyzję, a sąd może wstrzymać jej wykonanie. Jeżeli jednak tego nie zrobi, nawet korzystny wyrok pierwszej instancji sam nie odblokuje majątku. Państwu na uruchomienie blokady wystarczy dzień. Człowiek, który ją podważył przed sądem, ma czekać na prawomocność. Jego pracownicy dostaną w tym czasie pensje z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, najwyżej za trzy miesiące. Jego rodzina ma za co żyć?
Prof. Mariusz Miąsko przywołuje sprawę ze swojej kancelarii. Na podstawie wcześniejszych przepisów o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy polskiemu przedsiębiorcy zablokowano ponad 15 milionów złotych. Według relacji profesora przedsiębiorca przed transakcją sprawdził kontrahenta. Na liście go nie było. Trafił na nią dopiero pół roku później. Pieniądze przedsiębiorcy pozostawały zablokowane przez ponad rok. Kto w tej historii ryzykował własnym dorobkiem, a kto tylko składał podpis?
Wolność słowa kończy się dużo wcześniej niż przed sądem. W rozmowie przywołuję dokument o lekarzach, którzy kręcili film medyczny w Rumunii Ceaușescu. Sami wycięli fragment o dolegliwościach mężczyzn w określonym wieku. Dyktator był akurat w tym wieku i ktoś mógłby się w ich słowach doszukać aluzji. Do montażowni nie musiał nawet wchodzić cenzor. I to jest dla mnie najcięższy zarzut wobec ustawy 3003. Gdy człowiek przed wypowiedzeniem zdania zaczyna rozważać, z czego będą żyły jego dzieci, jeśli urzędnik odczyta to zdanie po swojemu, władza może już spokojnie pozwolić mu mówić.
Posłowie mieli przed sobą poprawkę nakazującą sporządzenie pełnego uzasadnienia decyzji ministra i przekazanie go sądowi wraz z aktami. Odrzucili ją. Mieli też poprawkę przywracającą pełną procedurę sądowoadministracyjną. Tę również odrzucili. Za całą ustawą głosowało 240 posłów, przeciw 202, jeden wstrzymał się od głosu. Prof. Mariusz Miąsko jeszcze przed głosowaniem powiedział, że prezydent powinien bezwarunkowo zawetować tę ustawę. W tej rozmowie wyjaśnia dlaczego.
Jak głosował twój poseł (głosowanie nr 89, 68. posiedzenie Sejmu, 6.11.2026): LINK
Rozdziały:
00:00 Cold open
00:22 C.K. Dezerterzy: brakuje słów na tę ustawę
01:58 Ustawa 3003 do kosza, nie do Trybunału
07:14 Lekcja AML: firmy wypchnięte z Afryki
09:37 Decyzja bez sądu; nie o Rosji
12:29 15 milionów zablokowane przez rok
17:28 „Nieautentyczne”: słowa bez treści
20:07 „To nie jest prawo, bo prawo to intencja”
29:31 Firma, YouTube, lokator: człowiek trędowaty
31:28 Dobra wiara nie chroni
34:29 Miecz obosieczny: posłowie też mogą paść ofiarą
39:45 Banki zablokują na wszelki wypadek
44:55 Lex szarlatan jako pierwszy odlew
46:59 Godność a weto prezydenta
49:15 Autocenzura: Ceaușescu i „nawet za komuny”
57:09 Urzędnik ma płacić za błędy
1:02:54 „Mamy was serdecznie dość”
1:07:26 Trybunał Konstytucyjny: „wobec” i „wakat”
1:13:51 Koncerny traktują nas kolonialnie
1:19:21 Kupujemy polskie produkty
1:21:48 PKB na kredyt: sąsiad z telewizorem
1:28:03 „Morderca przedsiębiorców i wolności słowa”
1:31:34 Test kompetencji państwowych
1:34:36 Stan wyższej konieczności: 15 to nie 12
1:38:59 Dojrzewamy w odpowiedzialności za Polskę
1:43:10 Zakończenie
◊
◊
Więcej: prof. Mariusz Miąsko
Dodaj komentarz