W poszukiwaniu ludzi idealnych

Aby znaleźć ludzi idealnych trzeba wyruszyć w podróż do miejsca zwanego idealnym. Najpierw jednak wypada udowodnić, na szczęście tylko w teorii, jego istnienie. Krótki kurs, egzamin, a potem możemy ruszać. Na samym początku… byli tacy, którzy zaczynali od końca, ale to wydłużało podróż, trzeba pogodzić się z utratą czasu, a potem, nie na oko, ale dokładnie zważyć jego zawartość – porównać z tym, co zostało z wcześniejszych podróży w naszej pamięci. Tylko tak będziemy mogli ocenić czy w ogóle zdążymy dotrzeć na czas.

W miejscu zwanym idealnym czekają nas niespodzianki. Czas potrafi się nagle cofnąć, przyspieszyć albo zatrzymać w miejscu bez specjalnego powodu. To spora niedogodność dla ludzi punktualnych i dążących do perfekcji. I tak właśnie upada mit – czyli zmienia się wyobrażenie o miejscu idealnym. Nie oznacza to jednak, że nie możemy w nim spotkać ludzi idealnych. Mogą przecież tam przebywać od pewnego czasu zwabieni echem idealności, które odbija się od wspomnień z idealną regularnością.

Dedykuję ludziom idealnym – żyjącym jeszcze, nie zmarłym.

 

O autorze: CzarnaLimuzyna

Wpisy poważne i satyryczne