Naród zepsuty. Wielki zamęt w głowach Polaków – Bartosz Kopczyński

– O, “bohater spod boazerii”. Taki przydomek pan ma, tak?

– Ja zawdzięczam to komentatorom i to akurat tym złośliwym. Ale te złośliwości są bardzo cenne, bo raz, że pokazują pewną krytykę, znaczy to jest pewna krytyka, która zmusza do refleksji, skłania do refleksji, więc jestem wdzięczny nawet za złośliwości, bo raz, że to mnie zmusza do refleksji, po pierwsze, po drugie pokazuje stan psychiczny Polaków. Gdzie no jest wielki zamęt w głowach, wielki zamęt w głowach. Największy zamęt w głowach jest na polu religii, w kwestiach religijnych. Do tego stopnia, że gdy mówię coś, co jest jak najbardziej katolickie, spotykam się z wściekłą wrogością ludzi, którzy bronią tradycyjnego katolicyzmu. I dlaczego tak jest? Ja myślę, że jednak, że tutaj jest jakiś element zawiści, że to nie oni, tylko ktoś inny. Po pierwsze. Po drugie, znaczy tak, że oni na to nie wpadli, tylko ktoś inny na to wpadł i nie waha się i nie obawia się mówić takich rzeczy publicznie. A oni jednak ograniczają się tylko do pewnych ograniczonych forów, gdzie nie ma to żadnego wpływu na realną rzeczywistość. A ja staram się, żeby to co mówię i to co robię wywierało wpływ na realną rzeczywistość. Ja tutaj mówię do konkretnych ludzi w konkretnym miejscu. Jeżeli to powoduje u was tak głębokie podziały i głębokie reakcje emocjonalne, nie zajmujcie się mną. Nie zajmujcie się tym, co mówię. Nie komentujcie tego. Wyrzućcie mnie ze swoich forów. Wyrzućcie mnie ze swoich myśli i dalej pozostańcie w miejscu, w obszarze, w przestrzeni dla was bezpiecznej. Ja to mówię w trosce o wasze zdrowie psychiczne i pokój wewnętrzny w waszym towarzystwie. Nie publikujcie tego, nie komentujcie tego, nie umieszczajcie więcej materiałów. To jest oczywiście propozycja, to jest sugestia, a postąpicie jak chcecie. To będzie wasza suwerenna decyzja. Natomiast nuży mnie już, nużą mnie te emocjonalne wynurzenia, bo tam są również oskarżenia o teatralność, że to jest poza. No pytanie czy może w ogóle jesteśmy w teatrze? Theatrum mundi? No w pewien sposób jesteśmy w teatrze świata. Jesteśmy aktorami na tej wielkiej scenie. A więc pod tym względem, jeżeli tak spojrzymy na siebie wszystkich, to jesteśmy aktorami na scenie theatrum mundi. Natomiast jest wielu widzów. Oni też są aktorami, ale sami jednak uważają się za widzów i zdobywają się tylko na komentarze. Natomiast nie próbują ruszyć z posad bryły świata, a ja próbuję. Więc jeżeli to jest dla was źródło zgorszenia, to wyrzućcie mnie ze swoich myśli, ze swoich publikatorów. Mówię to do konkretnych ludzi. Jestem pewien, że to usłyszą i wyciągną wnioski.

◊

Bartosz KOPCZYŃSKI: NARÓD ZEPSUTY – Wielki Zamęt w Głowach Polaków – m.in. negatywna rola Przechrztów

◊

Więcej: Bartosz Kopczyński

O autorze: AlterCabrio

If you don’t know what freedom is, better figure it out now!