Druga rzecz, którą zainteresowało się państwo polskie i nas obroniło przed strasznym zagrożeniem, które nam groziło ze strony Federacji Rosyjskiej, tak jak przedtem zmniejszyliśmy zdolności strategicznego zagrożenia, jakie może dawać Federacja Rosyjska sąsiadom, tak tutaj powstrzymaliśmy agresję rosyjską na teren Rzeczpospolitej Polski. Jak to wyglądało? Otóż polskie służby specjalne, wywiad, służba kontrwywiadu wojskowego i samodzielnie, ale również od zaprzyjaźnionych agencji wywiadowczych, znowu James Bond w akcji, dowiedziały się, że jest zagrożenie dla północnej granicy Polski, granicy z obwodem królewieckim. Oczywiście miłościwie nam panujący rząd nie mógł dopuścić do tego, żebyśmy byli zagrożeni ze strony tego niebezpiecznego państwa, z którym graniczymy i natychmiast zrobiła operację prewencyjną pod dowództwem policji z udziałem straży granicznej, policji, służby wywiadu wojskowego, jednostki specjalnej Grom, jednostki specjalnej Agat, jednostki specjalnej NIL i z pomocą wojsk obrony terytorialnej, jak również innych regularnych jednostek wojska polskiego. Jak widać polskie służby, polski rząd podszedł do sprawy bardzo profesjonalnie. Postanowili, że bezpieczeństwo Rzeczypospolitej Polskiej i nienaruszalność granic Rzeczpospolitej Polskiej jest nadzwyczaj ważna. Troszeczkę dziwi, że operacja była dowodzona przez policję, a użyte były takie siły jak siły specjalne, WOT czy wojsko, ale to dowodzi przecież tego, że mamy multidomenowość, że potrafimy prowadzić operację wielodomenową. W związku z czym jest to kolejny argument za tym, że państwo polskie zdało egzamin, jest profesjonalne i powstrzymało to straszne zagrożenie, jakie było na naszej granicy północnej. Zagrożenie, które było tak duże, że przecież nie tylko zaangażowano te służby, o których mówiłem, ale też informowano wszystkich obywateli o tym zagrożeniu przez kilka dni. Zagrożenie, które jak dowiedzieliśmy się z ust nie złośliwców, a z ust przedstawicieli rządu polskiego polegało na tym, że kilka bliżej niezidentyfikowanych osób po rosyjskiej stronie granicy w nocy chodziło z zapalonymi latarkami. Dzięki temu wiemy, że profesjonalizm Gromu, Agatu, Nilu, WOTu, Straży Granicznej, policji, służby wywiadu wojskowego stanęły na poziomie swoich kompetencji, są bardzo prawidłowo wyszkolone i powstrzymały właśnie na poziomie swoich kompetencji albo na poziomie kompetencji polskiego rządu, zagrożenie kilku osób chodzących z latarkami po rosyjskiej stronie granicy.
◊
Jak zobaczymy te trzy dokonania, które miały miejsce w ciągu tygodnia na terenie Rzeczpospolitej Polskiej, to znaczy powstrzymanie przemytu, który umożliwiał otrzymywanie kieszonkowego przez 2 i pół roku sześciu osobom, które musiały oprócz tego chyba gdzieś zarabiać, bo z tego by się nie utrzymały, powstrzymanie osobników z latarkami przez Grom, Agat, Nil, WOT, Straż Graniczną i służbę wywiadu wojskowego, czy też obrona równocześnie i przejęcie Trybunału Konstytucyjnego przez służbę ochrony państwa służącą obu stronom konfliktu – możemy tylko wspólnie pomarzyć o tym, żeby z obrońcami konstytucji zaśpiewać karaoke i zakąsić to jakimś hot dogiem czy czy czymś innym, co tam było dawane w ramach obrony Rzeczypospolitej i naszego porządku konstytucyjnego. Po tym tygodniu myślę, że ani ja, ani nikt z państwa nie powinniśmy mieć żadnych wątpliwości co do tego, że państwo polskie, praworządność w Polsce, nasze wolności, zażywanie naszych wolności jest bronione na najwyższym poziomie profesjonalizmu i wszelkie sugestie, że żyjemy w państwie żałosnym albo w państwie, które nie dba o swoich obywateli, są kalumniami rzuconymi w twarz profesjonalistom ze wszystkich służb i opcji politycznych, którzy wspólnie dbają o nasze życie i zdrowie.
◊
Obrona granicy, TK i sabotaż, czyli latarki, łuski i karaoke
◊
Więcej: Jacek Hoga
Dodaj komentarz