Analizując używany język, Crumb zastanawia się, kto dokładnie decyduje, jakie informacje są „oparte na faktach”, a jakie źródła „wiarygodne” lub „niewiarygodne” i na jakiej podstawie podejmowane są takie decyzje – zauważa, że znów każe nam się ufać tak zwanym ekspertom.
◊
Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org
◊
Paranoja czy spostrzegawczość?
W lipcu wspomniałem mimochodem, że legendarny artysta kontrkultury Robert Crumb, mający obecnie prawie 83 lata, wypowiedział się na temat możliwych manipulacji przemysłowych stojących za katastrofą covid-19. [1]
Dalsze poszukiwania doprowadziły mnie do jego nowej książki z komiksami (pierwszej od 23 lat), która w języku angielskim nosi tytuł Tales of Paranoia. [2]
Ponieważ posiadam francuską wersję Chroniques de la Paranoia, nie mogę cytować Crumba, próbując absurdalnie przetłumaczyć jego słowa z powrotem na angielski, ale mogę opisać, co mówi. [3]
Jak wynika z tytułu książki, oprawa, jaką autor wybiera dla swoich ilustrowanych refleksji, polega na zastanowieniu się, czy mroczne podejrzenia krążące w jego głowie mają jakiekolwiek podstawy w rzeczywistości.
Zaczyna od przyznania się do własnej tendencji do „łączenia kropek” w pomysłowy sposób i zastanawia się, czy nie odziedziczył czegoś po swojej matce, która podobno kiedyś rozmontowała rodzinny telewizor, aby poszukać urządzenia podsłuchowego, które, jak myślała, umieścił w nim jej mąż.
Crumb szybko przechodzi jednak do sedna sprawy, sugerując, że „pandemia” była oszustwem przeprowadzonym przez wielkie koncerny farmaceutyczne i kompleks medyczno-przemysłowy.
Jak wszyscy sceptycy covid-19, przeprowadził własne poszukiwania. Na przykład cytuje artykuł z „The New York Times” ze stycznia 2018 roku, ostrzegający przed zagrożeniem globalną pandemią grypy i wzywający do zainwestowania ogromnych środków w badania nad szczepionką.
Na początku książki widzimy Crumba stawiającego czoła sprawiedliwemu gniewowi swojego przyjaciela lekarza z USA, który mówi mu, że covid nie jest kwestią polityczną, na temat której można wyrażać osobistą opinię, ale naukową, w której jego obowiązkiem jest zaufać ekspertom.
Rozmowa ta nie pozwala mu spać przez pół nocy, przewraca się z boku na bok i zastanawia się, czy nie stanie się celem ataków za podważanie oficjalnej wersji wydarzeń.
Pomimo, że te obawy i wątpliwości nie znikają całkowicie – zwłaszcza wątpliwości metafizyczne wyrażane w rozmowach sam na sam z Bogiem – seria komiksów ukazuje coraz większą pewność co do machinacji związanych z covid-19.
Wydaje się, że w procesie tym pomogła Rand Corporation, która w 2021r. opublikowała raport zatytułowany „Wykrywanie teorii spiskowych w mediach społecznościowych”. [4]
Analizując używany język, Crumb zastanawia się, kto dokładnie decyduje, jakie informacje są „oparte na faktach”, a jakie źródła „wiarygodne” lub „niewiarygodne” i na jakiej podstawie podejmowane są takie decyzje – zauważa, że znów każe nam się ufać tak zwanym ekspertom.
Opisuje także, w jaki sposób raport identyfikuje cztery rodzaje „teorii spiskowych” [5] – te dotyczące wizyt istot pozaziemskich, te dotyczące zagrożeń związanych ze szczepionkami, te dotyczące pochodzenia covid-19 i te ostrzegające przed zaplanowanym ludobójstwem białej rasy.
Wskazuje również, w jaki sposób kwestionowanie programu dotyczącego covid-19 jest zgrabnie wciśnięte między „szalone” teorie dotyczące UFO i „skrajnie prawicowe” teorie rasowe w ramach manewru okrążającego, którego celem jest zdyskredytowanie poprzez skojarzenie.
Aby zobrazować skalę tajemniczych sieci rządzących naszym światem zza kulis, skupia się na jednej osobie, którą nazywa jedynie „Kobietą z głębokiego państwa”, wyjaśniając, że nie chce, aby mogła go pozwać!
Pokazawszy nam, jak grupa zwolenników teorii „zaufaj nauce” [trust the Science] oskarżyła go o przejście na „ciemną stronę”, ponieważ zaufał swojemu mózgowi, Crumb kończy, poświęcając całą stronę na wymienienie niektórych z wielu organizacji, które, jak twierdzi, wzbudzały w nim strach i szerzyły paranoję.
Należą do nich CIA, Mossad, AIPAC, Rezerwa Federalna, Bank Światowy, Blackrock, przemysł naftowy, przemysł farmaceutyczny, przemysł 5G, Google, Facebook, Microsoft, GAVI, Wellcome Trust, WHO, WEF, [6] Fundacja Billa Gatesa, [7] Fundacja Carnegie [8] i Fundacja Rockefellera… [9]
Wiele lat temu wielkie wrażenie zrobiła na mnie pewna karykatura, na którą natknąłem się w jednym z amerykańskich magazynów anarchistycznych, które wówczas uwielbiałem czytać – teraz nie mam pojęcia, w którym.
Pokazano stopniowe pojawianie się tego, co nazywamy „cywilizacją”, w małym zakątku USA: na 12 klatkach widzimy, jak idylliczny zakątek wsi przekształca się w brzydką plątaninę budynków, dróg i przewodów napowietrznych.
Zawsze miałem to z tyłu głowy i stanowiło to wizualną podbudowę mojego osobistego pojmowania całej tej ohydnej agendy „rozwoju”. [10]
Natknąłem się na nią ponownie w sieci, kiedy szukałem ilustracji do wzmianki o Crumbie, ponieważ okazało się, że to on ją narysował w 1979r. Nosi tytuł „Krótka historia Ameryki”.
To, co tam zrobił, było ogromnym krokiem wstecz w stosunku do naszego społeczeństwa, od wszystkich szczegółów, które zaśmiecają nasze umysły i blokują naszą wizję, aż po wykazanie z rzadką jasnością, na czym to wszystko naprawdę polega.
Dostrzeżenie szerszego obrazu kryjącego się za „nowoczesnością” nie było niczym bardziej szalonym niż dostrzeżenie szerszego obrazu kryjącego się za covidem.
Nie mamy tu do czynienia z „paranoją”, lecz z wnikliwością.
________________
Paranoia or perceptivity?, Paul Cudenec, August 7, 2026
◊
Więcej: Paul Cudenec




Dodaj komentarz