Stosunek lewicy do mordowania ludzi. Morderca z Krakowa

Stosunek lewicy do mordowania ludzi nie określa tradycyjna moralność, lecz ideologia. Wiemy z historii, że w czasach kolejnych rewolucji oraz podczas każdej z wojen, uważanych za swoje, lewica morduje na potęgę – wszystkich, których uważa za przeszkodę na drodze do „postępu”.

Trochę lepiej jest w czasie względnego, pozornego pokoju, lecz w czasie wojen proxy i rewolucji antykultury lewicowa tendencja do mordowania znowu daje o sobie znać. Tutaj najczęstszymi ofiarami są dzieci w różnych etapach życia płodowego, coraz częściej tuż przed urodzeniem.

A co lewica sądzi na temat mordercy z Krakowa?

Pierwsze kwerendy dotyczące mordercy z Krakowa, w tym rozmowy ze znajomymi z czasów szkolnych ukazują go jako „dziwnego”, a nawet osobę nienormalną czyli psychola owładniętego fascynacją zadawania śmierci uwidocznioną w formie rysunków „wisielców i zamachu na szkołę”.

Rzeczą charakterystyczną na którą zwrócili uwagę internauci, już po dokonanej zbrodni, są trzy naszywki. Czarownica na miotle, trupia czaszka oraz symbol bezlitosnej śmierci w formie tzw. znaku morale patches, używanego przez ukraińskich żołnierzy oraz zagranicznych ochotników z Legionu Międzynarodowego biorącego udział w wojnie na Ukrainie.

Bagażnik samochodu straży miejskiej z zarekwirowanym wyposażeniem z Subaru mordercy z Krakowa /Facebook/

 

Pomimo tego lewicowy minister Kierwiński powiedział:

 …wszystko wskazuje na to, że napastnik był zafascynowany ideologiami skrajnie prawicowymi.

Na tę wypowiedź zareagował mec. Bartosz Lewandowski

 

Dzień dobry, Panie Ministrze Kierwiński.

  • Jakie konkretne okoliczności czy dowody świadczyły o tym, że powiedział Pan na konferencji „wszystko wskazuje na to, że napastnik był zafascynowany ideologiami skrajnie prawicowymi”?

  • Kto panu przekazał takie informacje i o której godzinie?

  • Jeśli nikt, to jakie ustalenia pan poczynił przed wprowadzeniem w błąd opinii publicznej oraz światowej?

  • Czy zamierza pan te słowa sprostować i przeprosić?

  • Jaki był cel pana wypowiedzi?

  • Jak pana wypowiedź ma się do walki rządu z dezinformacją?

Dodatkową ciekawostką w tym makabrycznym kontekście jest to, że zdemaskowany prowokator spod Trybunału Konstytucyjnego, zdemaskowany przez siły porządkowe zgromadzenia, a potem ratujący się ucieczką do policyjnej furgonetki również eksponował na zdjęciu tę samą naszywkę.

Według narracji lewicowych terrorysta Michał O. to zwolennik Grzegorza Brauna i katolik.

Czy minister Kierwiński pomylił konferencję prasową z polityczną odprawą propagandową? Zanim zaczął przypisywać sprawcy określone ideologiczne fascynacje, powinien mieć na to twarde dowody, a nie zasłaniać się „zgrubną analizą”.

Czas na konkrety, Panie Ministrze: jakie miał Pan dowody, kto przekazał Panu te informacje i czy zamierza Pan przeprosić za przedwczesne osądy?

– kończy mec. Bartosz Lewandowski

O autorze: CzarnaLimuzyna

Wpisy poważne i satyryczne