Zdrada Ślubów Jasnogórskich? Zanik koncepcji narodu polskiego jako podmiotu zbiorowego

Kluczowy wywód Pawła Lisickiego

 

Kluczem do zrozumienia wagi tych ślubów było to, że cała koncepcja zakładała, że istnieje podmiot zbiorowy, jakim jest polski naród i że ten polski naród ma pewne obowiązki wobec Boga, pewne obowiązki wobec prawdziwej religii, ma pewne obowiązki wynikające z chrztu, który został przyjęty w 966 roku, i następnie ta sztafeta jest przekazywana przez pokolenia aż do naszych czasów i w przyszłości.

Ale w momencie, w którym my dzisiaj żyjemy, mam wrażenie, że ta koncepcja narodu jako zbiorowego podmiotu, jako, jako podmiotu, który jest w stanie zawierać pewne zobowiązania, później je realizować, później je przekazywać, praktycznie zanikła w świadomości zarówno ludzi Kościoła, jak i nawet, w tej konserwatywnej części klasy politycznej.

I jeśli ta kategoria nie zostanie odzyskana… ona moim zdaniem została skutecznie wyeliminowana z dwóch powodów.

Pierwszy powód to jest powód świecki, tak to powiedzmy, czyli kultura demoliberalna. Przekonanie, że w związku z tym, w tym systemie demoliberalnym jedyną wartością, która się liczy, jest wartość jednostkowa.

Drugi powód to, że tak powiem, samo, jakby to powiedzieć, dostosowanie się kościoła do tej struktury demoliberalnej, najlepiej wyrażone w koncepcji mówiącej o tym, że państwo nie ma obowiązku obrony prawdziwej religii.

A to oznacza, moim zdaniem, śmiertelny cios dla jakkolwiek rozumianej cywilizacji chrześcijańskiej. No bo jeśli państwo jest czymś neutralnym, domagamy się od niego, żeby to państwo tak samo chroniło muzułmanów, katolików, protestantów, buddystów, hinduistów, wierzących, niewierzących i tak dalej, bo ono nie ma żadnego innego obowiązku niż zapewnić każdemu wyznawanie tego, co mu się jawnie podoba…

…takie myślenie zaczyna dominować również w Kościele i u ludzi Kościoła…

___________________________________________________________________________

 

O autorze: Redakcja