Z zatrważającym uśmiechem…

“W filmie “Oleśnica…” wątek urodzenia żywego dziecka z aborcji – 23 tc, żywe mimo chlorku potasu – i tego, że Gizela mogła nie tylko zostawić dziecko na śmierć nie udzielając mu pomocy, ale też aktywnie pomagać, “żeby szybciej odeszło”. Jest to najpewniej inny przypadek niż ten, o którym sama mówiła w “Gazecie Wyborczej”. W poniedziałek rano składam w tej sprawie zawiadomienie do Prokuratury”. Kaja Godek/X

Przeżyłam taki poród. Byłyśmy z koleżanką na dyżurze. Była ciąża ok. 23 tygodnia. Było nam powiedziane, że Maluszek nie żyje, że dosyć został podany chlorek potasu.No i mama urodziła. Okazało się, że Maluszek żyje. (…) Kazała nam zostawić odkrytego, żeby było zimniej. Bo wtedy szybciej odejdzie.Myśmy przykryły tego maluszka…

____________________________________________________________________

 

O autorze: Redakcja