Są takie niezapomniane chwile podczas których publiczność obserwująca scenę polityczną, zazwyczaj podzielona, niespodziewanie łączy się w jeden twór w nagłym przypływie jednomyślności. Elektorat PiS zsuwa się wówczas albo schodzi ciut niżej na poziom „silnych razem”, „nienawidzących razem”, „kłamiących razem” i „najgłupszych razem”. Poziom „kradnący razem” jest zarezerwowany dla” sprytnych razem” i znajduje się na obszarze niedostępnym dla publiczności.
Magiczna chwila podczas której główni animatorzy tego wyjątkowego zjawiska mówili jednym głosem zdarzała się w przeszłości nader często. Zbyt często, aby uznać to za przypadek. Przypomnijmy niektóre z nich:
- Traktat Lizboński
- Lockdown połączony z zamordyzmem sanitarnym z tragicznym żniwem 250 tys. ofiar
- „Zielony ład” (m.in.likwidacja górnictwa, ETS)
- Ukrainizacja Polski
- Stopniowa likwidacja hodowli, w tym hodowli zwierząt futerkowych
- KSeF,
- “Terapia daremna”
- Obowiązkowe szczepionki dla malutkich dzieci z niejednym toksycznym adiuwantem
- Umowa Mercosur
Ostatnio punktem odniesienia, we wspólnej ględzie, jest osoba Grzegorza Brauna. Nie będę cytować urywków zaczerpniętych z kloaki stalinowskiej propagandy, lecz ograniczę się do solowego występu jednego z wiceprezesów PiS.
Inteligentny i przebiegły albo, po prostu, przygłupi, trudno mi to rozstrzygnąć, wiceprezes Tobiasz Bocheński nie odróżnia „sojuszu” od „normalizacji stosunków”.
Bocheński manipuluje znaczeniem dwóch pojęć: “sojusz” i “normalizacja stosunków”, zarzucając Braunowi chęć zawarcia sojuszu z Putinem.
(Grzegorz Braun) ubiera się w strój polityka, który jest konserwatywny, katolicki, patriotyczny, kręci filmy o Gierzwałdzie, a jednocześnie chce sojuszu z odwiecznym wrogiem Polski i katolicyzmu…/X/
A jaka jest prawda?
Politycy Konfederacji Korony Polskiej skierowali list do szefa rosyjskiego MSZ Siergieja Ławrowa, w którym protestują wobec usunięcia rzeźb z Polskiego Cmentarza Wojennego w Katyniu i domagają się normalizacji w stosunkach polsko-rosyjskich./link/
Inteligentny i przebiegły albo przygłupi Bocheński nie widzi żadnych korzyści z normalizacji na linii Polska – Rosja i Białoruś?
Korzyści na przykład w postaci przywrócenia płaskorzeźby na Polskim Cmentarzu w Katyniu, zaprzestania ataków hybrydowych i aktów dywersji ze strony Rosji i Białorusi oraz wypuszczenia na wolność więzionych przez Łukaszenkę Polaków? W takim razie czy to oznacza, że samopoczucie banderowców jest dla PiS ważniejsze od polskiej racji stanu?
PiS to wyjątkowo zakłamana i zdegenerowana formacja, która od lat stręczy Polakom sojusz z państwem, gdzie panuje religia antychrysta, w którym nienawidzi się Polaków i katolików, oskarżając ich o masowe mordy na Żydach oraz z drugim państwem, gdzie panuje kult ludobójców mordujących polskie niemowlęta i rozpruwających brzuchy ciężarnym Polkom.
Każdy głos oddany na PiS lub na KO jest głosem przeciw Polsce.



Dodaj komentarz