„Bóg bowiem, wierny swym obietnicom, nie odwołał pierwszego przymierza”
– cytuje Paweł Lisicki heretyckie fragmenty z listu
I uwaga proszę Państwa, to jest zdanie po prostu heretyckie: „Izrael pozostaje nadal narodem wybranym”.
To jest nieprawda. To jest jawne, bezczelne, skandaliczne zaprzeczenie jasnym i wyraźnym naukom nie tylko całej tradycji Kościoła, ale wyraźnym naukom zawartym w Nowym Testamencie. Otóż jedynym ludem wybranym, jedynym narodem wybranym, o którym wie i słyszał Nowy Testament i o tym nauczali wyraźnie Apostołowie, jest w oczywisty sposób, są wyznawcy Chrystusa, czyli Kościół, czyli ciało mistyczne Chrystusa.
Paweł Lisicki ma rację. Z zacytowanych fragmentów tego listu wynika, że jeżeli zostanie on odczytany na niedzielnej Mszy Świętej, będzie to oznaczać, że polski Episkopat stanął po stronie Antychrysta.
Uzasadnienie Pawła Lisickiego
Ale teraz Państwu podam najważniejszy z nich, najbardziej uderzający, wprost odrzucający te słowa, które są zawarte w tej nauce polskiego episkopatu. Otóż to jest pierwszy list św. Piotra, drugi rozdział i św. Piotr pisze tak:
7 Wam zatem, którzy wierzycie, cześć! Dla tych zaś, co nie wierzą, właśnie ten kamień, który odrzucili budowniczowie, stał się głowicą węgła – 8 i kamieniem upadku, i skałą zgorszenia. Ci, nieposłuszni słowu*, upadają, do czego zresztą są przeznaczeni. 9 Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem [Bogu] na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali dzieła potęgi Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła, 10 wy, którzyście byli nie-ludem, teraz zaś jesteście ludem Bożym, którzyście nie dostąpili miłosierdzia, teraz zaś jako ci, którzy miłosierdzia doznali. /1P2/
Widzą Państwo, to jest jedyny moment, kiedy Nowy Testament definiuje kategorię narodu wybranego czy ludu wybranego. Tym ludem wybranym są ci wierzący w Chrystusa, do których zwraca się święty Piotr. Otóż twierdzenie zawarte w liście polskiego episkopatu, które to twierdzenie stwierdza, że Izrael pozostaje nadal narodem wybranym, jest jaskrawym odrzuceniem tradycji apostolskiej i jako takie jest po prostu skandaliczną herezją.
Nie ma to nic wspólnego z nauczaniem katolickim i to, że tego typu słowa przedostały się po prostu do listu, który co najmniej przez kilka godzin był obecny, oznacza, że ci, którzy się pod tym listem podpisali, po prostu w tym aspekcie odrzucają wiarę katolicką.
__________________________________________________

„Izrael pozostaje nadal narodem wybranym”-jeżeli Izrealem nazywamy lud boży, katolicki, to należy temu przyklasnąć. Natomiast siedlisko syjonistów w Palestynie, “oddane kabale”, z pewnością się nie załapuje. Jeśli polska hierarchia kościelna dalej będzie brnąć w dziwaczne nowinkarstwo (masochistyczne kłanianie się myckowym), to my, podążający Drogą Chrystusową zejdziemy do katakumb. I hierarchowie zostaną bez owieczek.
Każdy rozumny, w miarę bystry, uczciwy Polak wie, że nie mamy polskiego rządu, a za chwilę może się okazać, że Episkopat nie jest katolicki i nie będzie to żadnym zaskoczeniem, bo tendencja ta się utrwaliła od czasu Arcybiskupa Gądeckiego, który przy okazji otwarcia w Warszawie biura Komitetu Żydów Amerykańskich (AJC) pobzdurzył o “wspólnej drodze i jednym Bogu”.
Jeszcze wcześniej, bo w roku 2015. odbyła się wizyta polskich biskupów w żydowskim muzeum “Polin”. Nikt na to nie zareagował w sensie reakcji na bzdury przy okazji tam wygłoszone. Przeciętny polski katolik, wytresowany przez antykatolickie media, nie ma świadomości wielu podstawowych spraw.
+
Tzw. obecnie to jeno “epidiaskopat polin” , a to filia sanhedrynu (nieocenione tutaj sa np publikacje p. Henryka Pająka)
https://www.janchrzciciel.eu/wp-content/uploads/2026/03/list-KEP.pdf
Oglądam przez internet Mszę Św. w mojej parafii i właśnie jest czytany list Episkopatu.
Zanim pojawią się fanatycy napiszę o czymś od czego nie powinniśmy odwracać oczu.
Jan Paweł II kochając Żydów chciał z nimi zbliżenia duchowego i w pewnym sensie religijnego, co samo w sobie jest poważną niedorzecznością, bo lekceważy słowa samego Chrystusa oraz św. Piotra i św. Pawła oraz 2 tys. lat tradycji opartej na wierze i rozumie.
To jest tak jakby ktoś kochając jakąś osobę chciał z nią bezrozumnie zawrzeć małżeństwo nie bacząc, że osoba ta nie jest do tego małżeństwa zdolna – ani do małżeństwa ani do miłości. Nic dobrego z tego nie wyjdzie,
Widać, że Episkopat zasłania się Janem Pawłem II, powołując dodatkowo na pierwotny zaczyn aktualnej herezji, na Nostra aetate.
Ostatnim wątkiem są w moim odczuciu bezmyślne wezwania do opuszczenia Kościoła. To nie wierni, ale sekta prożydowskich modernistów powinna albo się nawrócić albo opuścić Kościół.
List był odczytany na mszy o 18; długi dosyć i mnóstwo tam słownej waty, niewiele się pamięta. Był wymieniony antysemityzm (ale bez żadnego wskazania co nim jest) jako grzech. Było o wizycie papieskiej (JPII) w synagodze i cytowane Jego słowa o ‘jakby starszych braciach’. Było wspomniane o konieczności ‘pokajania się za prześladowania żydów’, z uzasadnieniem. Była też zachęta do odwiedzenia najbliższej synagogi i dyskusji z ‘braćmi w wierze’. O czym to już nie wspomniano, może spróbujmy o boskości Jezusa? Dla mnie jest mało czytelne po co ten list został teraz obstalowany i jaki ma być tego cel. Przydałby się ktoś kto skręciłby powrózki w bicz (nasz pan Jezus dał odpowiedni przykład) i przećwiczył grzeszników spośród hierarchów.
Link do treści listu podał trzy komentarze wyżej @szkielet
Jeżeli w czytanym liście było zdanie
“Bóg bowiem, wierny swym obietnicom, nie odwołał Pierwszego Przymierza. Izrael pozostaje nadal narodem wybranym”.
Oznacza to herezję
Cały tekst jest manipulacją- papką zawierającą prawdziwe i fałszywe zdania. Nie przesądzam o intencji, ale ten fakt jest poza dyskusją i wielu katolickich kapłanów od dłuższego czasu prostuje tę “hagadę”.
___________________________________
List został też opublikowany na stronie Episkopatu
Polscy biskupi konsekwentnie podążają w stronę chrześcijańskiego syjonizmu (czystej herezji).
Ksiądz Wachowiak zapowiedział na X, że nie przeczyta tego listu
a propos “… tych, co samych siebie zowią Żydami, a nie są nimi, lecz synagogą szatana”
Chodzi o “Żydzi nienawróceni, prześladowcy pierwotnego Kościoła”
Tak jest do dziś.
Dziś ksiądz prowadzący Mszę Trydencką powiedział krótko z ambony o “banialukach” w Liście Episkopatu i żeby nie zatruwać się tymi treściami w błogosławione dni Wielkiego Postu, po czym przeszedł do właściwego kazania. Dokładniej zajmie się tym – dodał – w rocznicę wizyty Jana Pawła II w synagodze, 13 kwietnia br. Czekam na to kazanie niecierpliwie. I mam nadzieję, że za to co dziś powiedział nie spotkają go szykany ze strony proboszcza. Ale jego słowa uświadomiły mi, jak nieprzypadkowo wybrano czas ogłoszenia tego Listu. Akurat na 7 dni przed Wielkim Tygodniem. Chyba jedynie po to, aby wzbudzić w nas niepokój i zamieszać myśli w czasie nawrócenia. Bo przecież można było, a nawet należało, zrobić to później.
_________________________________________________________________________
W naszym jezuickim kościele było normalne kazanie, a sprawujący Mszę św. nawet nie wspomniał o jakimś liście.
Jezuici mogą sobie robić po swojemu, służbowa podległość wobec Kurii ich nie obowiązuje. Nie można jednak wykluczyć, że zostanie im to wytknięte i dla świętego spokoju odczytają go później.
Ksiądz, o którym pisałem, jest normalnym księdzem diecezjalnym, korzystającym raz w tygodniu dla swej mszy trydenckiej z łaskawej gościny w kościele parafialnym, gdzie na innych mszach św. pewnie ten list czytano. Wykazał się więc aktem odwagi, zwłaszcza że wyraźnie wskazał wiernym, jak na dzień dzisiejszy należy na to pismo reagować.
– Żydzi sa ze względu na wybranie przedmiotem miłości Bożej naucza święty Paweł. Jednakże niech idę do swojej ziemi obiecanej i tam rządzą i będą przedmiotem miłości Bożej sód nas niech się idczepia bo już ze sw. Andrzeja Boboli zrobili patrona jednosci wyznań chrześcijańskich i nikt nie chce do takiego świętego się modlić. Żaden święty nie może bhcpatronem jedności, ponieważ zdradzili Kościół katolicki. Jedność może być tylko pod namiestnictwem piotrowym.
Dlaczego rozłam między wyznawcami wyznawcami judaizmu a chrześcijanami, zwłaszcza w wydaniu katolicyzmu rzymskiego, zamiast wraz z upływem czasu maleć, pogłębił się, ewoluując stopniowo do ideowo wrogich, przeciwstawnych wobec siebie światów? Częściową, ale istotną odpowiedź znalazłem w opracowaniu autorstwa Piotra Łabudy zatytułowanym „Proces Jezusa w przekazie Talmudu”, opublikowanym w zeszycie LVII „Zagadnień Filozoficznych w Nauce” z 2014 r.
Przedstawiam streszczenie zawartego w ww. tekście motywu, który uznałem za poszukiwane wyjaśnienie:
Prace nad redakcją Talmudu rozpoczęły się po zburzeniu Świątyni Jerozolimskiej w 70 r. oraz wygnaniu Judejczyków z Jerozolimy i Judei, po upadku antyrzymskiego powstania Bar Kochby w AD 135. Powstały dwie wersje, głównie w języku aramejskim, których nazwy wiążą się z miejscem powstania, czyli Talmud Palestyński, który został zredagowany w swojej wersji końcowej ok. piątego wieku oraz Talmud Babiloński w początkach wieku siódmego.
Zawarta w Talmudzie Babilońskim (gdyż ta redakcja została uznana za wersję kanoniczną w judaiźmie) zideologizowana relacja o procesie Jezusa Mesjasza i skazaniu Go na śmierć, przesuwa akcenty z politycznej podstawy skazania przez Rzymian, na przyczyny religijne z punktu widzenia obowiązującego Prawa. Tym samym, narracja talmudyczna racjonalizuje działanie podjęte przez Sanhedryn, jako właściwe i zgodne z wymogami Tory. A co znacznie istotniejsze, czyni z tego tytuł do swoistej dumy z powodu, że Sanhedryn nie uległ presji Piłata, dążącego do uniewinnienia Jezusa, ale wyegzekwował uznanie go za winnego i skazanie jako „heretyka i bluźniercy”, czyli działał stanowczo i konsekwentnie w obronie przepisów zawartych w Torze. Mówiąc wprost, Sanhedryn “miał rację” i działał zgodnie z wymogami Prawa religijnego.
I to właśnie stanowi zasadniczą oś kontrowersji pomiędzy postrzeganiem postaci Jezusa Mesjasza przez Nowe Przymierze (Nowy Testament) i przez Talmud.
całość:
https://stanislaw-orda.szkolanawigatorow.pl/jezus-mesjasz-i-sanhedryn
U mnie w parafii po wczorajszej Mszy Świętej proboszcz wogóle nie wspomniał o tym liście. Pominął go zupełnie milczeniem. Ciekawe, jak episkopat wyjaśni to, że ich uwielbiana synagoga szatana uniemożliwiła nie tylko muzułmanom ale także chrześcijanom wstęp do ich miejsc świętych. Pewnie nie pisną ani słówka. Tak jak słowem nie zająknęli się na ludobójstwo w Gazie czy Libanie, na zamordowanie dziewczynek w szkole podstawowej. Polski Episkopat bardziej boi się swoich panów z synagogi szatana, niż Pana Boga. Aż brak słów, żeby to skomentować. Ps. Już coraz więcej “pocisków Iranu” wybucha coraz bliżej meczetu AlAksa. Synagoga jest tak przewidywalna…zresztą podobnie jak jej bóg szatan.
Są jeszcze przytomni na tym świecie…
“List o tym, że Stare Przymierze jest wciąż żywe…” [2min]
Chyba jednak będzie “po jezuicku”. Nasz proboszcz był przez wiele lat dyrektorem sekcji polskiej Radia Watykańskiego. Pracował też w redakcji polskiego wydania “L’Osservatore Romano”. :)
Off top
nich Pan sobie już da spokój z tą SN. Niejaki OD napisał, m.in., że “wideł nie było, że sami żołnierze i oficerowie”. Gdzie Pan publikuje?
Qwerty, nie krytykuje Episkopatu, dostrzega subtelność argumentacji, a Gabryś zapewne list Reja, opatrzywszy swoim podpisem przetłumaczył już na hebrajski, a może i arabski.
Nec margaritas apod porcos
Nie pański interes gdzie i co publikuję..
Nie dyskutujemy o tym co, gdzie i kiedy napisał qwerty czy “Gabryś”.
Zacytowałem fragment ze swojej notki. Moim zdaniem ten fragment jest a propos wątku tematycznego.
Może więc byłoby sensowniej coś na ten temat, zamiast obracać krowę na rowie.
Dla zainteresowanych.
___________
Lisicki: SKANDALICZNY list episkopatu. Ma w sobie heretyckie tezy – IZRAEL nadal narodem wybranym [24min]
Wartościowe podsumowanie Krajskiego z masą szczegółów dotyczących kulis powstania i rozpowszechniania tego listu. Warto posłuchać. https://www.youtube.com/embed/UWa-J2PENxs
Skoro już nie pierwszy raz piszę do Pana, aby tam nie pisał, a Pan mnie ofuknął, i został przez tych osobników obsiusiany mentalnie, to znaczy że, albo jest Pan zadaniowany, albo nie umie się pan powstrzymać przez pisaniem, jak alkoholik przez piciem.
Zatem, Pan ma problem, nie ja, aczkolwiek odżegnywałem się tu już od wpisów, ale widząc absurd komentarzy, nie potrafię się powstrzymać.
Przechodzimy z fazy industrialnej, do “postindustrialnej” i odbywa się to zgodnie z harmonogramem. Skiełk osób wierzących, że 31 sierpnia 1939r. jest dniem Wielkiej Nadziei, płynie z głośników. Musi Pan pojąć, taki drobiazg jak scenariusz Wielkiej Majówki i rolę, niejakiego Rymuszko, a jak Pan spojrzy w pewną scenę, to serce troszkę się reflektuje. Powoli proponuję, a wychodzi mi, że i Pan i Ewaryst, tylko wentyl bezpieczeństwa stanowicie.
Czy ktoś wie co to za ksiądz, jaka parafia (zgromadzenie?) – z linku podanego przez AlterCabrio
___________
Podobno pan profesor coś wie.
LINK
Zadaniowych jest tam trochę, ale mnie w tym gronie nie ma. Owszem, wychodzę z tego nałogu (SN) stopniowo. W końcu to trwało niemal 9 lat (sporo małżeństw szybciej się rozpada), więc sentyment jeszcze nie ostygł. Ale dogasa.
Najbardziej przekonująco wypada na SN “turysta” po ukraińskim interiorze, który uprawia turystykę w państwie, w którym ogłoszono oficjalnie stan wojenny. Przecież turystów z Polski istne tam zatrzęsienie, więc to nikogo na SN nie dziwi.
Cipsota jak się patrzy.
(CIPSO – Centrum Informacji i Psychologicznych Operacji z zarządem w Kijowie)
To Przeor Bractwa FSSPX z Warszawy z Radości.
Konrad Niżnik KKP
@KonradNiznik_
ks. Piotr Świerczek FSSPX – gigant.
Mój komentarz z 22.40 miał być do p.Mateji.
No dziękuję, że w końcu Pan odczytał właściwie intencje mojego wpisu. Turysta jest niebywały i zapowiedziałem konsekwencje polemiki z brakiem wideł. Qwerty też chyba odpłynął w swej egzegezie stanowiska Episkopatu, a opinie kobiet o mentalności 70 letnich dziewic, są już nużące, po prostu. Cała reszta wykluczonych istotek, o proweniencji niespełnionych intelektualistów i pracowników sekretariatów instytucji kulturalnych, którym marzy się medialna kariera, a nie będących sekretarzami, po prostu męczy. I ten chłopczyk, który nie wyrósł z sennej polemiki z Nienackim, Wolskim i Papciem Chmielem, jako wschodząca gwiazda katolicyzmu tradycyjolalistyczno-anglikańskiego, no i prawowity syn bigamisty, musi coś ze sobą zrobić, bo pójdzie na dno, wraz ze swym mentalnym przychówkiem :)
ps
co do turystyki.
W swoim czasie takim turystą był, niejaki Cejrowski, co to po Ameryce Środkowej podróżował w latach 80 tych, a sprytem Bonda przebijał, bo przez Hawanę z demoludów latał.
Rozmaite to historie bywają.
A teraz Miller wielkim mędrcem i sprawiedliwczem się jawi. A ja, w przeciwieństwie do ogółu, bym z chęcią przeczytał transkrypcje jego rozmów bezpośrednio po upadku helikoptera.
Przypominam, że Miller popierał hasło “Nicea albo śmierć” dziwne, ale prawdziwe, a po wypadku helikoptera Miller spuścił z tonu, hasło powędrowało do lamusa i żeby wdrożyć nowy słuszny kierunek powołano rząd zasłużonego współpracownika Belki cieszącego się zaufaniem środowisk, nazwijmy je delikatnie, antypolskich.
To prawda, ale co z tego? Jeśli nie można nic zrobić, a widzi się spektrum zła i zagrożeń, to po prostu podaje się do dymisji.
To jest honor niemożności.
A po latach kłapanie dziobem, że białe jest białe, to przejaw mentalnej impotencji.
Dlatego nie znoszę jego obecnej prawdomówności. Stracił okazję by milczeć, bo tylko milczenie pozwoliłoby mu zachować, w istocie twarz. Kto ma rozumieć, ten rozumie, a kto nie ma, to choćby spychaczem mu go mózgu prawdę pchano, dalej będzie ignorantem.
Tak po prostu jest.
@ CzL
Powinno wystarczyć, że nie raz publicznie oznajmia on [Miller] że Boga nie ma i po śmierci jest wielkie nic. Gdyby brakło mu wiary i odczuwał z tego powodu żal czy niedostatek, to mówił by o tym w inny sposób. Ale on wyznanie własnej pustki czyni przed kamerami i z tym samym wciąż lekko drwiącym uśmieszkiem besserwiserstwa. Widać, że marksistowskie myślenie przeorało go na wylot i już inaczej nie będzie, bo na stare lata uwierzył w swą misję “nauczania”. Ktoś taki nie ma głębi rozumu, a tylko bystrość obserwacji świata widzialnego, bez zastanawiania się nad głębią Prawdy, bo nie ma do niej dostępu (sam się go pozbawił przez niedowiarstwo). Patrz: Księga Mądrości, 13,1 : Głupi z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga; z dóbr widzialnych nie zdołali poznać Tego, który jest, patrząc na dzieła, nie poznali Twórcy.
Szkoda więc czasu na jego wynurzenia. On, Jaruzelska, nawet też Cejrowski czy Mazurek i wielu innych, zwłaszcza ze stada Gazpolu czy Gazwyb to są iluzjoniści wyższego rzędu dla bardziej wymagającej publiczności, ale wciąż w tym samym cyrku doktora Faustusa.
Tak.
Właśnie tak jest.
Zaspokajają potrzebę ludzi mało samodzielnie myślących na “autorytety”.
Trzeba jednak przyznać, że w sposób charakterystyczny dla swojego plemienia mają całkowity brak umiaru i zawsze się odsłaniają.
Tak jak Cejrowski w rozmowie z Braunem.
w sposób charakterystyczny dla swojego plemienia mają całkowity brak umiaru i zawsze się odsłaniają.
Na tym polega ich błąd i zarazem nasza szansa. Nie umieją pohamować swego samouwielbienia i na końcu ze wszystkiego robią kabaret ze sobą w roli głównej.
W tym kontekście zastanawiam się też nad “mega gwiazdą prawicy” Michalkiewiczem, którego nawet trochę polubiłem za humor i nieprzeciętne IQ. Ale zarazem pamiętam jego “jeśli będzie trzeba, to się zaszczepię” (sam to słyszałem) i ciągłe wyśmiewanie tych, którzy w zamachu smoleńskim nie widzą “po prostu wypadku samolotu”. No i jego nieustanne żydłaczenie, niby żart, ale w ten sposób zamiast ludobójcy z Gazy pokazuje nam “wesołego Icka z Nalewek”, jak w przedwojennym kabarecie.
@Nietytus
@Pokutujący Łotr
@zapinio
Towarzysz Miller ma u mnie niezmiennie zerowy rating. Stwierdziłem tylko fakty. Mówi prawdę w sposób skąpy i tylko o banderowcach, co i tak nie czyni go autorytetem. Wydaje mi się, że nie jest hodowany jako autorytet. A dlaczego tak postępuje? Możliwe, że dla polepszenia własnego samopoczucia i dla rozrywki.
Bardziej szkodliwymi kanaliami są politycy PiS, którzy także, w innych kwestiach, zaczęli używać prawdy jako składnika propagandowej papki.
Cóż…pisałem już , że się całkowicie wyleczyłem z połykania jego felietonów.
W żaden sposób nie posuwają one do przodu naszej wiedzy i świadomości wobec tego co się na świecie/w Polsce dzieje.
I takie jest w moim pojęciu ich założenie.
Utrzymywanie krnąbrnych dzieci (tych, które wierzgają przy onecie, TVP,TVN…) w ściśle określonych ramach.
Pod kontrolą niejako.
To tak jak tworzenie ugrupowań politycznych i kontrola nad nimi aby wypełnić i panować nad całym spektrum zachowań społecznych.
Każdy znajdzie coś dla siebie.
Szaleńcza odwaga StM też ma swoje nieprzekraczalne granice i utrzymuje odbiorców stale w I klasie szkoły podstawowej.
I tak od wielu,wielu lat( dla mnie od 1989 roku).
Michalkiewicz współpracował z Korwinem, o którym Brodacka mówiła, że jak w latach 80 tych, jej mąż skierowany do pracy u Korwina zaobserwował 3 telefony, a każdy z odrębnym numerem, to sprawa była jasna. Nic się nie zmieniło. Warto byłoby zdiagnozować, jakie projekty Michalkiewicz zaczął firmować, gdy ni z gruszki, ni z pietruszki sąd poznański przysolił mu nakaz, niby z niczego. Każdy Miller ma swój helikopter.
A co do sądu poznańskiego, to chyba już tu pisałem. Był czas, że gwiazdą sądownictwa był niejaki Przymusiński, co oczywista, z Poznania.
No i miałem ja rozprawę z udziałem sędziego Przymusińskiego w składzie, w Poznaniu.
No i ten co to był na sali, to nijak nie miał się, do tej postaci medialnej, która naówczas promieniała.
Po pierwsze facjata, debil psychopatyczny, po drugie wydźwięczanie, kretyn nieumiejący zadać prostego pytania, a sprawa dotyczyła elementarnego pomówienia pośredniczki w handlu nieruchomościami o fałsz.
Tak się robi historię.
tam na stronie az sie roi od symboliki masonskiej,ale oczywiscie nikt nic nie widzii patrzy w druga strone, a to jest wprost “na oczach”..albo raczej jednym oku
Bo ma być. Projekt jest dobrze skalkulowany, bo oficjalny mentor ma odpowiednio sprofilowany “mentalitet”.
Zasada jest taka, idziemy z głównym nurtem, ale zawsze, nieco inaczej.
Mieszamy pojęcia przeciwstawne i tworzymy serek homogenizowany.
Zaprawiamy to poczuciem wykluczenia i pogardą dla tego, co jawne i lansowane, ale w sposób wzbudzający współczucie darczyńców. No i z ostrożności trzymamy się jednej z oficjalnie lansowanych struktur “prawdy”.
I to jeden aspekt, drugi, mamy gwarancje od tych których codziennie mieszamy z błotem, ale o tym sza.
Cały biznes.
===
Jak twierdzą cybernetycy człowiek w swoim życiu musi rozwiązywać tylko dwa rodzaje problemów : poznawcze i decyzyjne.
Jak wynika z historii cywilizacji wyznawcy Talmudu “utknęli” na dogmatach wybierając dominację wartości światopoglądowych nad poznawczymi.
Taka jest też DEFINICJA żyda autorstwa sp. docenta Józefa Kosseckeigo.
Opisowo tę “niereformowalność” myślenia można wytłumaczyć na przykładzie barbarzyństwa usuwania napletka noworodkom płci męskiej.
Setki lat przypadków konsekwencji tego zabiegu – powikłań a nawet śmierci tych dzieci nie zdołały zmienić dogmatu.
Tragicznym jest dla mnie FAKT ignorowania doświadczeń, wiedzy na temat BIOLOGII – trzymanie się kołtuństwa XIX wiecznej TEORII INFEKCJI i tolerowanie przymusu szczepień.
Co do pana St. Michalkiewicza – jak wszyscy humaniści ( i niestety technokraci) pojęcia o temacie medycyny nie ma i w rozwiązywaniu problemów poznawczych z tej dziedziny polega na autorytetach medycznych. O czym dowiedziałam się z jego ust na spotkaniu.
Dziękuję panu @ sniperowi za wnikliwość i rzetelne analizowanie tematu.
===
Jak twierdził śp. docent Kossecki, wiarygodność systemu najlepiej sprawdzać innym systemem.
Mam zamiar jeszcze raz przeczytać b. ciekawą lekturę matematyka J C. Lennoxa :Bóg i Stephen Hawking. Czyj to w końcu projekt ?
Rozprawka zawiera argumenty logiczne i filozoficzne, świetna książka.
===
Czy można porównywać “systemy” – BIOLOGII I BIBLII ?
Uważam, że TAK.
Wbrew temu co usiłują notorycznie robić ludzie przedkładający wartości światopoglądowe nad poznawczymi, światem nie rządzi CHAOS ( vide twórca DEFINICJI wirusa Andre Lwoff) a PRAWA ; fizyczne, chemiczne i BIOLOGICZZNE. Wyrazone językiem matematyki.
Światem rządzą PRAWA ; fizyczne, chemiczne i BIOLOGICZZNE. Wyrazone językiem matematyki.
Skoro istnieją Prawa, to musi być Prawodawca.
I to On rządzi, nie prawa, bo to On je ustanawia.
Bardzo zgrabnie to Pani ujęła. W sumie, kwintesencja.
Swoją drogą, ten Józef Kossecki to niezła fisz. Wielu miałoby problem ze zdefiniowaniem jego tożsamości.
Obronę tego wyjątkowo mądrego patrioty, śp. Józefa Kosseckiego stanowi BEZCENNA praca edukacyjna w NAI.
Jego wykłady na yt w których wyjaśniał MOTYWACJE wstąpienia do partii, ORMO.
Można powiedzieć, że wstąpił w te podejrzane rewiry w celu przekazywania INFORMACJI istotnych dla każdego człowieka, dla budowania kadr służących bezpieczeństwu państwa.
Uważam, że przyświecało mu przekonanie Mariana Mazura: Nie ma ludzi złych i głupich, są tylko tacy, którzy NIE MAJĄ INFORMACJI.
Gdybym nie zetknęła się z jego wykładami (dzięki mojej przyjaciółce, entuzjastce cybernetyki i GNM) nie potrafiłabym odnaleźć się w CHAOSIE INFORMACYJNYM.
Jak doskonale ujęła wartość pracy Józefa Kosseckiego pewna komentatorka:
“W czasach, gdy informacja stała się nowym polem bitwy, a manipulacja masami – codzienną praktyką, jego koncepcje sterowania, dezinformacji i walki informacyjnej stają się niepokojąco aktualne.”
Niestety, za swoją działalność pan Józef Kossecki poniósł ofiarę życia. Stosunkowo nagłe załamanie zdrowia, zmizerowanie, drżenie rąk, wskazują na chorobę Parkinsona. A to oznacza, że doznał konfliktu ataku. Niestety, przyjaciółka nie zdążyła Mu przekazać informacji o nowym paradygmacie medycznym. Ich spotkanie było zbyt krótkie a potem było za późno…
Józef Kossecki był niezwykłym, prawym i mądrym człowiekiem. Uważam, że był zbyt ufnym i wierzącym w istnienie dobra w człowieku.
Jak wynika z opisu konstelacji z GNM, empatia, zdolność do współczucia, moralność – te cechy mogą być zniszczone na rzecz okrucieństwa, odczuwania przyjemności z dręczenia, na skutek przeżycia konfliktu/ów uszkodzenia stref odpowiedzialnych za to zachowanie *. A także może się nie wykształcić z powodu wpływu cywilizacji, gdzie nie ma zasad etyki cywilizacji łacińskiej.
W internecie jest wiele informacji o Józefie Kosseckim.
Polecam wybrane yt (Blady Mamut)
Podejście do sprawdzania informacji u przedstawicieli różnych cywilizacji
–
Niestety, jak wynika z historii tłamszenia nowego paradygmatu medycznego, udział w tym mają masoni, także sprawujący “pieczę” nad Watykanem. Wynika to z korespondencji dr Hamera i opisu wydarzeń.
*Działania patokracji mają wpływ na całe społeczeństwo, zaczynając od jego liderów, a na infiltracji każdego miasta, przedsiębiorstwa i instytucji kończąc. Patologiczna struktura społeczna stopniowo spowija cały kraj tworząc „nową klasę” w obrębie narodu danego państwa. Ta uprzywilejowana klasa [patokratów] czuje się stale zagrożona przez „innych”, czyli przez większość normalnych ludzi. Nie mają również żadnych złudzeń co do swojego osobistego losu w przypadku przywrócenia systemu społecznego normalnych ludzi. [Andrzej M. Łobaczewski „Ponerologia: Nauka o naturze zła w adaptacji do celów politycznych”]
Już na to kiedyś Pani odpowiadałem. Nie podała Pani źródła i kontekstu wypowiedzi, cytatu. Chodzi o to, że jest to fałsz. Są tacy ludzie, a co gorsza niektórzy z nich pozostaną takimi do samego końca i bynajmniej nie z powodu “braku informacji”.
Czy w tym Grunwaldzie był i Ryszard Filipski?
Czytałem niegdyś o niejakim Kwiatkowskim, który doradzał Jaruzelskiemu, w z grubsza obecnym rozumieniu cebernetyki społecznej, kiedy wybrać dogodny moment do wprowadzenia stanu wojennego. Zwróciło to moją uwagę.
No, ale jeśli spojrzeć na to z punktu widzenia konieczności rozwijania poznania, a odstąpienia od prymatu wartości światopoglądowych, to ten cytat trzyma się kupy.
moment do wprowadzenia stanu wojennego nie musiał być przez nikogo podpowiadany, tego rodzaju terminu są niejako z góry “oczywiste”. Czyli jesli władza oczekuje np. reakcji w postaci strajku okupacyjnego nie wprowadzi takiego stanu w środku lata, ale poczeka z tym na mroy, gdzie odcięcie elektrycznosci i ogrzewania stanie sie dolegliwością, której nikt długo nie zniesie. ponadto wybrano okres przed jednymi z najważniejszych światy, gdzie tradycja nakazuje spędzać śiateczny czas w otoczeniu rodziny w domowych pieleszach.
Nota bene ja dowiedziałem juz w marcu 1981 r., że władza zdecydowała sie na rozstrzygniecie siłowe. Jeszcze przez kilka miesiecy grała na zmeczenie społeczeństwa poprzez dystrybucje niedoborów podstawowych artykułow, od zywnosci po paier toaletowy i propagandowe rozgrywanie skutków tegoz, jako rezultatu warcholstwa i nieodpowiedzialnosci działaczy zwiazkowych. W sporej częścj była to prawda, gdyz szeregi tych działaczy były mocno nasycone zwykłymi prowokatorami na żołdzie słuzby bezpieczeństwa.
Dlatego pytałem o kontekst, ale w mojej odpowiedzi zawarłem “ekstrapolację” dwojakiego rodzaju: tych, którzy się zmieniają oraz tych, którzy się nie zmienią.
Poza tym sama “informacja” jako bodziec to za mało (dla niektórych). Pogląd na tym poziomie ogólności jest nieprawdziwy — sprzeczny z poważną antropologią
Nie wiem, ale nie wykluczam pewnych subtelności. Oglądałem kiedyś film, według oceny nie filmowca, który mógł pochodzić z okolic 1970r., w którym stwierdzano, że granica krytyczna “starego porządku”, to rok 2020. I przedstawiano wykres. Na ile realny, na ile bajkowy, nie wiem, ale brzmiało to, w miarę wiarygodnie.
Dyplomacja ping-pongowa, to rok 1971, rok 1971, to także rok istotnego poszerzenia szczepień ludzi, m.in. w Europie.
W ramach ekspozytury pokoleniowo-propagandowej, cały czas odgrywa się krzywa asymptotyczna.
No i mamy co mamy. Nieprawdaż? A to tylko skromny wycinek rzeczywistości…
No i Pan to, pokrótce, niejako obnażył. Każdy koniec ma dwa kije :)
Obawiam się, że wiele z tych “poważnych” prognoz i rokowań politycznych ma swe źródło nie w intelektualnych analizach tych szatanów, ale przy stoliku z kartami tarota, w chanellingach czy seansach z medium, jak to robił Hitler czy Rooseveltowa. Ta ostatnia – to fakty udokumentowane – miała regularne spotkania spirytystyczne w Białym Domu. Uczestniczył w nich tak zwany mistyk, Żydo-Rosjanin z Petersburga, Nicolai Roerich, bardzo wzięty w gronie pań z waszyngtońskiej sosjety. Kiedy wpadał w trans “mistyczny” to mówił na przykład “widzę, widzę wielkie cierpienie ludu rosyjskiego, umierają z głodu, a to wina Ameryki”. Wtedy Eleonora leciała do męża i mówiła mu: Masz podpisać ten Lend-Lease Act dla Rosji, tak kazał Roerich”. I Roosevelt podpisywał.
===
Kontekst do powyższego zdania Mariana Mazura stanowi jego praca, którą polecam
/cybernetyka_i_charakter1976-ocr%20(1).pdf
===
To co powiedział Chrystus:
wg. mojego rozumienia (których ojcem jest diabeł) dotyczy Sanhedrynu, który spowodował(za p. @ Sniper) :
Niereformowalność ludzi ma swoje przyczyny a jest nią „Pycha kroczy przed upadkiem” to biblijne przysłowie z Księgi Przypowieści Salomona (16,18)”
Konsekwencje tej postawy żydzi ponoszą bezustannie, jak z historii wynika.
Widzę w tym porządek relacji : przyczyny powodującej SKUTEK.
Inaczej mówiąc istnieje prawo przyczyny i skutku.
Stwórca https://pl.wikipedia.org/wiki/Absolut dał człowiekowi DAR MYŚLENIA, ażeby mógł rozwiązywać swoje problemy decyzyjne. Marian Mazur był podobno ateistą ale Józef Kossecki nie.
Prawdą jest cybernetyczna definicja człowieka : – jest podmiotem autonomicznym samosterownym.
—
Nie zgadzam się z postawą:
Jak najbardziej powinniśmy znać inne punkty widzenia, kategorie QUINCUNX z innych cywilizacji (Feliks Koneczny) aby mieć przewagę INFORMACYJNĄ i energetyczną.
Dlaczego cywilizacja “białego człowieka” pogrąża się w INFERNO ? Z powodu zmiany DEFINICJI najważniejszych dla życia i zdrowia człowieka zjawisk.
Każdy jest w stanie wymienić te FAŁSZYWE definicje, niezgodne z prawdziwą nauką, ustalane KONSENSUSAMI, głównie za “wielką wodą”.
—
Jeden z ostatnich wykładów śp. Józefa Kosseckiego
Mówi on o wpływie, jaki wywiera “nauka” w USA na polskich (i nie tylko polskich) naukowców, zwłaszcza w medycynie, naukach społecznych.
O prowadzeniu badań niezgodnie ze sztuką, wyciąganie fałszywych wniosków.
Wyobrażam sobie totalny upadek wiedzy z tych dziedzin, kiedy wszystkie odpowiedzi na pytania będzie udzielać TYLKO AI
PSC 23. Rola przewagi informacyjnej i energetycznej w procesach sterowania społecznego
—
Krańcowym przykładem prostytuowania nauki są badania “leków” sprofilowane pod kątem otrzymania “prawidłowego” – czytaj geszeftonośnego wyniku.
Gdzie PLACEBO jest starą trutką bigfarmy (onko-logiczną)
Uzupełnienie wiedzy z cybernetyki wiedzą z biologii daje ogromny potencjał – PRZEWAGĘ INFORMACYJNĄ.
Ale trzeba byłoby porzucić…pychę.
Pisze Pani, że się nie zgadza, cytując moją wypowiedź:
“Inny punkt widzenia wynikający z innego światopoglądu, innej religii lub ideologii nie powinien nas w ogóle interesować. Jest to domena prof. Diabelskiego w rożnych wcieleniach z jego relatywizmem, który prowadzi do psucia prawa i demoralizacji, a tym samym do zła”.
ZGADZAM SIĘ Z PANIĄ
Użyłem nieodpowiedniego słowa. Zamiast “nie powinien nas w ogóle interesować” powinno być: “nie powinniśmy tolerować”, a interesować się w sensie poznania, owszem
W kwestii pierwszej podtrzymuję swoje zdanie. Dziękuję za link, zapoznam się.
Ciekawe czy oni też byli ‘pozbawieni informacji’…
Skandal w stacji radiowej. Prezenterzy zniszczyli figurki Jezusa i Matki Bożej
A gdyby tak te wesołki spaliły Koran albo synagogę. Ciekawe kto i z czego ich wtedy ‘wybije‘.
Nie organizujemy linczów, pardon, akcji informacyjnych.
Bo nie ma poważnych analiz, ponieważ one wykluczają ingerencje obszarów, które ludkom zostały ogłoszone np. za pośrednictwem sprawy Giselaine Maxwell, et consortes. Dlatego, sprawy się toczą, jak się toczą. Zbyt głębokie wejście w mrok, to ryzyko ślepoty nieodwracalnej, dlatego zasadą jest, że się krąży wokół tematu. A co do np. gonienia króliczka, można tylko zdobyć się na to co napisał pewien pan u Dakowskiego, który uplastycznił wzór chemiczny pewnej substancji odnosząc to do rechotu prymitywnych pracowników służb specjalnych, którzy chcą uchodzić za uświadomionych.