Podwójne onuce Włodzimierza Czarzastego

AIX

Były członek organizacji przestępczej (PZPR) po raz kolejny udowodnił giętkość swojego kręgosłupa moralnego, którego zakres na politycznej mapie zaczyna się od Moskwy, poprzez Brukselę i Berlin, sięgając aż do Kijowa.

Jeżeli ktoś jeszcze tego nie wie, to zawiadamiam, że były towarzysz zgodnie z aktualną mądrością etapu wzniósł banderowski okrzyk przy którym Ukraińcy mordowali Polaków podczas ludobójstwa na Wołyniu. Do zdarzenia doszło w ukraińskim parlamencie, w trakcie przemówienia pana Czarzastego, podczas którego ogłosił przyjęcie antypolskiej Ukrainy do antypolskiej Unii.

W taki oto sposób ukraińska onuca została owinięta wokół miejsca, gdzie poprzednio była onuca rosyjska. Można to też ująć w następujący sposób: dawny, lecz wedle objawów, wciąż żywotny homo sovieticus dodał do eurokołchozowej palety – kolejną barwę.

Nawet były partyjny kolega, Miller nazwał zachowanie Czarzastego „ohydą i jednym wielkim skandalem”

Marszałek Czarzasty przemawiając w Radzie Najwyższej wzniósł banderowski okrzyk: „Sława Ukrainie”. To jest coś przerażającego. To jest okrzyk, który słyszało tysiące Polaków, jako ostatni dźwięk mowy ludzkiej, nad dołami śmierci.

Tymczasem fala stręczycielstwa nie słabnie

Musimy być przygotowani na konflikt o skali, jakiej doświadczyli nasi dziadkowie i pradziadkowie. Historia wrzuca nas na głęboką wodę.

– powiedział w Sejmie Sikorski

Powiedział nieprawdę. Nie „historia”, lecz prowojenne lobby. Nasi dziadkowie i pradziadkowie walczyli o niepodległość, a Sikorskiemu chodzi o wojnę ukraińską. Brak suwerenności Polski, jak zauważyłem, dotychczas mu nie doskwierał – nigdy o tym nie mówił.

 

O autorze: CzarnaLimuzyna

Wpisy poważne i satyryczne