Czy tzw. program SAFE jest kolejnym sposobem na okradanie polskiego idioty? Pojawiły się nowe informacje, które czynią tę obawę uzasadnioną. O co chodzi?
Państwo polskie realizujące politykę określaną mianem unijnej lub niemieckiej ma zaciągnąć kolejną pożyczkę. Kwotą kredytu będą manipulować nasi wrogowie. Rosja? Nie, Niemcy i Ukraina. Manipulacja będzie polegać na decydowaniu na co mamy wydać polską „pożyczkę”. Zgodnie z założeniem nie będziemy mogli kupować najlepszego uzbrojenia, a takie – nie zawsze, ale często jest w USA. Uzbrojenie ma być “europejskie”. W domyśle m.in. niemieckie, a w założeniach kapitał firm produkujących uzbrojenie, nawet tych w Polsce musi być “europejski”.
Realizując wytyczne obowiązującego w UE manifestu komunistycznego Spinellego pieniądze pójdą na tworzenie infrastruktury „wojskowego Schengen” – na unijną armię. Nie będziemy mogli wydać tych pieniędzy zgodnie z naszymi indywidualnymi – polskimi potrzebami. Priorytetem będą potrzeby unijne lub ukraińskie fałszywie nazywane „wspólnymi”.



Ukraina zgodziła się przeznaczyć polską pożyczkę na swoje cele? Cóż za sukces! Sąsiad zgadza się, aby pieniądze z twojego konta zasiliły jego budżet. Co na to najgłupsi razem? Uśmiechają się? “Polski premier” w tym kontekście to bezczelny oksymoron.
Taki przekaz jest kierowany do mądrych inaczej. W Polsce chyba wcale nie jest ich tak mało. Wystarczy popatrzeć na wyniki wyborów i oglądalność pewnych stacji telewizyjnych. Oni raczej naprawdę wierzą, że takie coś to sukces i uśmiechają się z radości, jakiego to mają światowego i dobrego premiera.