No więc ta ewolucja się nie zatrzymuje, tylko idzie dalej. A raczej rewolucja, proszę państwa, bo to jest rewolucja, a nie ewolucja. Więc Redpill uważa, że to jest ewolucja. Ja uważam, że to jest rewolucja. Rewolucja lucyferyczna, która ma swoje odsłony kolejne. Rewolucja seksualna była jedną z tych odsłon, tak samo jak rewolucja bolszewicka. W tej chwili rewolucja genderowa. No więc żeby to zrobić to trzeba przywrócić ustawienia kulturowe. A żeby to zrobić trzeba wyeliminować obce wpływy. Bo my w Polsce tutaj niczego antykulturowego nie wymyśliliśmy. To zostało przyniesione nam z zewnątrz, najczęściej z Zachodu, gdzie tam też to nie powstało na Zachodzie, tylko przynieśli to ludzie, którzy mają odpowiednią psychikę. No są trzy takie grupy wierzeń, trzy trzy elementy: Kabała, Gnoza, Talmud. No to są ludzie, którzy to mają w głowach i oni właśnie to tworzą te teorie, a później praktyki, a głupi goje nie wiedzą co się dzieje i myślą, że to się dzieje samo. No nie, ktoś to zaplanował. Natomiast później już dzieje się samo. Bo jeżeli stworzono ludziom określone warunki, jeżeli przystosowano ich do tego, bo ich wychowano, a raczej wytresowano, jeżeli wszystkie elementy kulturowe, czy cała kultura jest antykulturą, całe poradnictwo jest psychomagią, edukacja, szczególnie ta wyższa, jest pralnią. No to pierze to wszystko, pierze tych ludzi to wszystko i ci ludzie później się tak zachowują i to nie jest naturalne. Gdyby to było naturalne, to by się ludzie rozmnażali, ponieważ jest to nienaturalne, to ludzie wymierają. Wskaźniki demograficzne wskazują na powolne wymieranie.
◊
RedPill vs kuchenny filozof – Bartosz Kopczyński
◊
Więcej: Bartosz Kopczyński | antykultura
To może dlatego tak nagle pan Roman przestał pojawiać się na imprezach Konfederacji. :)
Mimo wszystko chętni mogą posłuchać. W tytule mamy ‘kryzys męskości’, chociaż gość usilnie twierdzi w czasie rozmowy, że jest inaczej.
MAMY OGROMNY KRYZYS MĘSKOŚCI! Skąd on się wziął? Red Pill, Black Pill i Feminizm – jak to wygląda?
A co na to wybrzydzacze, malkontenci i gderacze? Zwracam po raz kolejny uwagę, że w obrębie zjawisk, dziejących się procesów często istnieje kilka aspektów. Można się spierać o ich miejsce w hierarchii ważności, ale nie powinno się ich pomijać, bo właśnie na tych wszystkich frontach przeciwnik prowadzi swoją grę. Na tych wszystkich frontach potrzebna jest nasza aktywność lub przynajmniej zrozumienie.
Jednym z aspektów jest, moim zdaniem, negatywny wpływ “filozofii Red Pill” na młodych mężczyzn. Tam nie ma pełnej antropologii i skutecznych rozwiązań. Zauważył to nawet kuchenny filozof. Nie wstyd Wam? ;-))
Ktoś w komentarzach wysnuł teorię, że RedPill to tak naprawdę robota feminizmu. Chodzi o to by zaganiać mężczyzn do większego wysiłku i starań, a kiedy średni poziom zwiększy się, wtedy kobiety staną się jeszcze bardziej roszczeniowe. :))