O idei Unii Europejskiej wódz III Rzeszy mówił między innymi 22 sierpnia 1939 roku na odprawie dowódców Wehrmachtu, tuż przed jego uderzeniem na Polskę.
Zdobycie Polski według Hitlera miało być pierwszym krokiem w realizacji idei Unii Europejskiej, dzięki której miała go uwiecznić historię. Tyle tylko, że wódz III Rzeszy uważał, że Polskę należy zdobyć tylko po to, aby wyłączyć ją z tego procesu i sprowadzić do roli niemieckiej kolonii.
Dziś projektem unijnym wciąż zarządza „Bestia”, która zostawiła Niemcom przywilej zarządzania masą upadłościową Europy i zadanie przekształcenia tego obszaru w strefę „bezpiecznego totalitaryzmu”.
Środowiska antypolskie tak chętnie powołujące się na Jana Pawła II, nie cytują w całości jego słów „ Przystąpienie Polski do Unii, na równych prawach, byłoby wyrazem sprawiedliwości dziejowej”.
Niestety, ogłupione propagandą polskie społeczeństwo straciwszy instynkt samozachowawczy zagłosowało za akcesją, zapominając, że umowa w której jedna ze stron już na wstępie jest przegrana, a ewentualne wyrównanie strat odbędzie się (lub nie) na zasadzie mglistej obietnicy aneksów – taka umowa jest oszustwem.
Jak się wkrótce okazało wszystkie kolejne „aneksy”- traktaty degradowały Polskę coraz bardziej. Już niedługo po uchwaleniu kolejnego traktatu, tym razem jawnie rozbiorowego, wyrażenie „równe prawa” będzie oznaczać równe unicestwienie.
Jak zatem Hitler wyobrażał sobie Europę po tym, jak zostanie ona zjednoczona pod przywództwem Niemiec? Co tak naprawdę będzie jej najważniejszym spoiwem? Otóż tym spoiwem według Hitlera miał być socjalizm, ale w tym miejscu rodzi się kolejne pytanie. Jak Hitler go pojmował? Otóż śledząc ewolucję poglądów wodza III Rzeszy, można powiedzieć, że narodowy socjalizm, jaki zaprowadził w Niemczech, miał przeobrazić się w utopijny socjalizm. (Mniej więcej taki, za jakim opowiada się dzisiaj wielu entuzjastów obecnej Unii Europejskiej.
Podczas jednego z posiedzeń kierownictwa NSDAP, jakie miało miejsce w lecie 1929 roku, Hitler stwierdził wprost, że socjalizm to w ogóle niefortunne słowo. Po czym zadał pytanie zebranym, co socjalizm naprawdę oznacza? I udzielił na to pytanie odpowiedzi. Jeśli ludzie mają coś do jedzenia i jakieś przyjemności, to jest to właśnie socjalizm.
______________________________________________________________________________

Ile jeszcze razy trzeba będzie tłumaczyć tępakom, że ZSRR tzw. Związek Radziecki zwany Zdradzieckim czyli pierwszy eurokołchoz, który zniewolił Europę Środkowo- Wschodnią był antyeuropejski.
Podobnie jest z tzw. Unią czyli eurokołchozem numer dwa, który niewoli dziś Europę i dlatego nazwa Unia Antyeuropejska jest zasadna. Unia jest mieszanką metod i ideologii faszystowskiej, socjalistycznej, neokomunistycznej i nazistowskiej z dodatkiem nowych narzędzi terroru i ziszczenia typu sanitaryzm i “zielony ład”.
O spokrewnieniu z ideologią nazistowską mówił swego czasu ks. prof. Tadeusz Guz w kontekście zakazu uprawy i hodowli oraz wydobywania bogactw naturalnych.
Tylko przez krótki moment komuniści et consortes działający w Polsce byli przeciwnikami eurokołchozu numer dwa i to bez głębszej świadomości. Bardzo szybko przewerbowali się i zmienili ośrodek zarządzający Polską z Moskwy na Brukselę, Berlin i inne ośrodki.
Osobnicy zarządzający eurokołchozem to degeneraci. Warto porównać: Podobno słowo „Europejczycy” pojawiło się po raz pierwszy w kontekście wojsk Karola Młota, które w bitwie pod Poitiers w 732. ocaliły Europę przed inwazją Arabów.