Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum.
−∗−
Popularność „kamratów” nie jest przypadkiem. Leszek Żebrowski wyjaśnia
◊
_______________
Pod uwagę panu Markowi:
Pożegnanie z III RP KAMRACI – więźniowie polityczni III RP
Pożegnanie z III RP – KAMRACI bez manipulacji 13 grudnia 2025
I drugiemu panu Markowi:
Rodacy Kamraci OSTRO o wywiadzie w Kanale ZERO?! Cenzura jak w TVPO u Schnepf?! Olszański i Osadowski u Skowrońskiego! [ponad 3h!]
O Andy’m Ch. nawet nie wspominam.
_______________
A jeśli sanatorium miało inny cel…?
Pan Żebrowski, przy wszystkich jego zasługach, bywa czasem osobą nadwrażliwą i skłonną do wyrokowania. Była to cecha nagminna w środowisku opozycji politycznej, zwłaszcza tej prawdziwej, obolałej po przejściach i często okopanej w swym najbliższym środowisku, gdzie każdy znał każdego i warczał na obcych.
Toteż z kolei ja mu wypomnę, jak mnie przed laty zrugał korespondencyjnie, dosłownie jak burą sukę, choć mnie nie znał osobiście, a ośmieliłem się mu wytknąć jakiś błąd w jego publicystyce historycznej. Nie pamiętam już szczegółów, ale sprawa nie była państwowej wagi. Uznał to jednak za “napaść”, choć ja jedynie coś sprostowałem. W poczuciu krzywdy porobiłem sobie wtedy screeny różnych jego wypowiedzi na forach, aby wykazać jaki bywa niesprawiedliwy i stronniczy. Ale prędko zaniechałem “odwetu”, jednak od tamtego czasu biorę poprawkę na to, co mówi pan Leszek, zwłaszcza gdy zabiera głos arbitralnie i deprecjonująco wobec kogoś, kogo uznał za swego przeciwnika.
Biorę więc poprawkę i na tę jego obcesową krytykę Kamratów. W moim odczuciu, na razie po prostu głoszą jawnie i z odwagą swe poglądy, z którymi można się nie zgadzać, ale płacą za to wysoką cenę, nie czyniąc nikomu poza lewicą politycznej szkody. Czas to wszystko zweryfikuje, warto więc zdobyć się na więcej wstrzemięźliwości, aby potem nie wstydzić się za krzywdy, jakie wyrządziliśmy słowami tnącymi jak brzytwy. O ile komuś wystarczy skromności, by przyznać się do winy.
Jakoś nie ufam Olszańskiemu. Jego działania przypominają mi działania grup neopogańskich typu Niklot i Zadruga. Zresztą ich logo o tym mówi. Dawno temu niejaki Winnicki Robert, który zawsze swoje przemowy zaczynał od stwierdzenia, że jest tradycyjnym katolikiem (przedsoborowym) próbował wejść w mariaż z neopoganami z Niklotu i Zadrugi w zachodniopomorskim startując wspólnie z jednej listy do wyborów. Zrobiła się niezła zadyma, która zaowocowała zerwaniem “koalicji”. Prawicowe neopogaństwo ma wiele zbieżnych cech z prawicą katolicką lub postkatolicką, ale ma też niestety jeden mankament. Nienawidzi “okupanta watykańskiego” bardziej niż żydów. Dlatego trochę mnie dziwi Olszański z Braunem (tradycyjnym katolikiem).
Całkowicie się zgadzam z tą oceną neoprawicowych pogan, w tym tzw. turbosłowian itp. Przy zbieżności poglądów na wiele spraw “wolnościowych”, otwiera się tu przepaść nie do przebycia między nami, gdy oni zwracają się do znaków, symboli, bożków, zamiast do Boga Osobowego. To jest zarzewiem ich klęski, bo taki ruch duchowo jest martwy, choćby głosił najbardziej bojowe slogany. Olszański jest im niestety pokrewny ze swoim nastawieniem otwartym dla idei turbo-wolnościowych i w najlepszym razie niezbyt przychylnym wobec Kościoła. Nie znam jego jawnie antykatolickich wypowiedzi, ale o nich się mówi. Dlatego zachowuję postawę wyczekującą, czas to zweryfikuje, bo to, co jest zakorzenione w Bożym Planie, to przetrwa. Inne, całkiem się wykolei albo zgaśnie. Nie jestem więc za tym by ich wyśmiewać ani tym bardziej tępić, bo nikomu z nas nie szkodzą i prawica nie ma w tym żadnego interesu. Wręcz eliminuje swego potencjalnego sojusznika, co wcześniej zauważył Czarna Limuzyna.