Hilarion pragnący być nieznanym żalił się z tego powodu, mówiąc: “Chciałem żyć nieznany światu, a świat za życia chce mnie już nagrodzić. Ludzie mają mnie za coś poczciwego, a ja czuję, że pod pozorem służenia bliźnim staję się gorszym na starość. Trzeba mi przed tą czcią ludzką uchodzić.”
Więc nauka jasna, nie wzdychajmy za chwałą światową, ale raczej upodobajmy sobie życie w ukryciu. No chyba, że wola Boża jasno wyrażona przez przełożonych chce cię umieścić na świeczniku. I tutaj winniśmy mieć świadectwo sumienia, które nam jasno powinno pokazać, czy na tym stanowisku możesz działać pożytecznie, nie oglądając się na zaszczyt, lecz wyłącznie na Chwałę Bożą i zbawienie dusz. A jeśli woli Bożej spodoba się, byśmy zajmowali stanowisko nic nieznaczące wobec świata, to nie należy się smucić. Choćby nam się zdawać mogło, że zasługujemy na wyższe, bo dobry Bóg wie, co dla twojej duszy jest pożyteczne.
◊
Pokorna dusza – ks. prof. Stanisław Koczwara
◊
Więcej: ks. prof. Stanisław Koczwara
______________
Święty Józef Sebastian Pelczar (1842–1924)
______________
Przegląd AI
Cytowany fragment pochodzi z pism św. Józefa Sebastiana Pelczara i doskonale oddaje chrześcijańskie, klasyczne rozumienie roztropności jako „woźnicy cnót” (auriga virtutum). Bez niej nawet najpiękniejsze intencje i wartości mogą obrócić się w swoje własne karykatury.
Dlaczego roztropność jest „solą i sztuką życia”?
Roztropność nie jest lękiem ani chorobliwą ostrożnością. To umiejętność dobierania właściwych środków do osiągnięcia dobra. Autor wskazuje na konkretne zagrożenia, które pojawiają się, gdy zabraknie tej cnoty:
• Miłość bez roztropności staje się ślepa – nie potrafi wybrać tego, co dla drugiego człowieka jest naprawdę dobre, i łatwo przekracza granice zdrowej miłości (np. poprzez nadopiekuńczość).
• Pokora bez roztropności zamienia się w kompleks niższości, fałszywą skromność lub autodestrukcyjne poniżanie się, które odbiera człowiekowi należną mu godność.
• Posłuszeństwo bez roztropności staje się bezmyślnym, mechanicznym realizowaniem nakazów, co może prowadzić do współudziału w złu.
• Ufność bez roztropności przeobraża się w zuchwałość i zarozumiałość – człowiek oczekuje efektów, nie dając nic z siebie lub bezpodstawnie ryzykując.
• Szczodrobliwość bez roztropności to zwykłe marnotrawstwo, które zamiast realnie pomagać, może niszczyć zasoby lub uzależniać drugą stronę.
Święty Pelczar przypomina, że prawdziwa świętość i dojrzałość życiowa nie polegają na skrajnościach, ale na harmonii, której strażnikiem jest właśnie roztropność.