Krzysztof Ziemiec rozmawia z gen. Jarosławem Gromadzińskim i ppłk Maciejem Korowajem o tym ile prawdy jest w przekazach o zbliżającym się zagrożeniu ze wschodu. Jeśli niektórzy polscy politycy twierdzą, że wojna może wybuchnąć już niebawem to dlaczego państwo polskie nic z tym nie robi? Gen. Gromadziński postuluje by przestać mówić o powrocie poboru do wojska, ale zamiast tego uruchomić “powszechną służbę państwu”, tak by wykorzystać jak najlepiej potencjał i zdolności obywateli. W jakiej kondycji jest polska armia, w jakiej społeczeństwo i aparat państwowy? Co jeszcze musimy poprawić by być gotowymi na “W”?
◊
CZY POLSKA JEST BEZPIECZNA? GEN. GROMADZIŃSKI I PPŁK KOROWAJ ANALIZUJĄ ZAGROŻENIA
◊
Już się zdążyliśmy przyzwyczaić, że rano Rosja goni resztką sił i na pewno przegra, a już wieczorem, że Rosja to potęga o ogromnych zasobach i zaraz na nas napadnie.
Ktoś niedawno publikował wideo z twierdzeniem, że gdy już ogłoszą mobilizację, to… nikt nie przyjdzie.
Ciągle ktoś chce przejąć nasze lasy, Ursula nasze oszczędności, ktoś inny ziemię, a jeszcze kto inny budynki. A dodatkowo dostaną armię za półdarmo do obrony tego wszystkiego.
Zagrożenie? Ale też nadzieja. Nikt przytomny nie inwestuje na terenie, gdzie za chwilę mają występować działania wojenne. To jak w końcu jest…?
___________________
Więcej dla zainteresowanych:
Cichy zamach na polską ziemię. 400 000 Polaków straci majątek przez ten przepis!!
No właśnie.
A te wszystkie żydowskie biurowce w Warszawie w centrum i nie tylko to powstały , bo Polska jest zagrożona ?
Bujać to my ,ale nie nas…
Co do “zamachu na polską ziemię” w wersji referowanej w filmie to się całkowicie nie zgadzam.
Kilka dni temu na portalu była relacja z dyskusji na temat fatalnej, STRASZLIWEJ architektury i jeszcze gorszej urbanistyki w Polsce.
Obserwuję to z bliska.
Stopień świadomości Polaków skutkujący katastrofalnym brakiem dbałości o dobro wspólne przynosi okropne skutki.
Jeżeli działka jest budowlana to OK, ale jeżeli ma status działki rolnej to to jest działka z przeznaczeniem na działalność rolniczą, a nie na osiedle łanowe po 700m2 działki i 50-cioma takim samymi prześlicznymi domami “jednorodzinnymi”. Takie cudowności można obserwować pod każdym większym miastem.
I są idioci, którzy to kupują.
Jedyny wyjątek do zabudowa siedliskowa związana z działalnością rolną.
Jeżeli to jest działka leśna to to jest las nie działka pod budowę domu. (lasem na podstawie odrębnych przepisów jest KAŻDE zadrzewienie i zakrzewienie ,również na działce rolnej i wyrąb bez uzgodnienia z RDOŚ jest zabroniony, nie wspominając jak w moim przypadku jeśli działki znajdują się na obszarze ochrony krajobrazu)
Tak na marginesie. Jedynymi działaniami pielęgnacyjnymi jaki obserwuje jest wyrąb na cele opałowe. Nikt nie sadzi nowego lasu, nikt nie robi trzebieży wczesnej i późnej.
Generalnie prywatni właściciele w ogóle o lasy nie dbają.
Cała draka o warunki zabudowy polega na tym ,że właściciele działek rolnych występują o WZ w nadziei, że zrobią interes życia na sprzedaży działek pod budowę.
Niestety nikt tego nie blokuje. Oczywiście wizje tych ludzi się nie spełnią ,bo nie będzie na te działki chętnych.
Jednocześnie jest w Polsce ok 400 tys. pustych domów wymagających remontów z reguły na sporych lub wręcz dużych działkach. Tego żadne przepisy o MPZP nie obejmują. Ale obłęd mieszkania pod miastem na działce z”dużym ogrodem” 300m2 trwa.
Na głupotę nie ma rady.
Bez okiełznania tej radosnej twórczości każdy kawałek wolnej przestrzeni zostanie obesrany domami z przepięknymi podwórkami z kostką betonową.
Mieszkam w terenie objętym ochroną krajobrazową, a mimo to urzędniczka w gminie wydała, bez uzgodnienia z inspektoratem ochrony środowiska , zezwolenie na wyrąb całkowity lasu, a potem poświadczyła nieprawdę razem z właścicielem działki, że “grunt był wykorzystywany rolniczo”. Jest to zagrożone karą więzienia do lat 6 (art. 271 KK). Teoretycznie. Moja interwencja w gminie i groźba poinformowania o sprawie Generalnego Inspektoratu Ochrony Środowiska wywołała popłoch i drżenia nóg.
Tak wygląda w praktyce dbałość o dobro wspólne zarówno wśród zwykłych ludzi jak i wśród urzędników.
Szmal ponad wszystko.
Bulba.