Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum.
−∗−
Czarnek kandydatem na premiera, wojna w Iranie, ceny ropy – Marek T. Chodorowski
◊
Całość materiału:
Michalkiewicz, Chodorowski, Starosielec – Czarnek kandydatem na premiera! Wojna w Iranie i ceny ropy
Zamieszczam tylko ze względu na trzeciego gościa. Pana Stanisława nie trzeba przedstawiać. W innym przypadku warto zajrzeć do wcześniejszego info. LINK
Pan Marek jest trzecim gościem. Zaczyna od 1:40:00.
Ale znów są tajemnice. Coś ‘ogłosili w Supraślu’. Fajnie, tylko znając ich tempo, to poznamy tę ‘rewelacje’ nie wiadomo kiedy. Potrafią publikować materiały nawet kilka miesięcy po nagraniu.
Mam dziwne wrażenie, że ekipa SLW czeka na jakieś tąpnięcie i wtedy dopiero wjadą cali na biało.
Dwie kwestie
1. Michalkiewicz w jednym ma rację, że bez broni można sobie pokiwać palcem w bucie. Jak Polacy, jak Polak ma obronić swój dom i rodzinę przed napadem bez broni palnej, obronić przed kimkolwiek, a szczególnie przed tymi, co tę broń mają? Przerabialiśmy to na Wołyniu. Tam gdzie była uzbrojona Samoobrona Polacy potrafili się obronić.
2. Chodorowski nie ma racji w kwestii bojkotu. Nie ma też racji porównując społeczeństwo stanu wojennego z obecnym. Bojkot nie zwiększy świadomości, bo pacjent jest podłączony do potężnej aparatury zatruwającej mu umysł i chodzi o to żeby go odłączyć od tego Symulakrum- jak nie całkowicie, to chociażby stopniowo wyrwać kilka drenów pompujących kłamstwo. Nie zrobi tego sam Chodorowski, a na pewno nie z tym potencjałem. Większe szanse na to mają Konfederacje, a przede wszystkim KKP.
Bojkot może skończyć się po wyborach- 100% kontrolą nad sejmem, sądem, kasą państwową, mediami, służbami, policją i wojskiem uzyskaną ponownie przez tych samych, co do tej pory. Nie można oddawać walkowerem instytucji zajętych przez targowicę. Nie ułatwiać im działania.
Docelowo zgadam się: bez partii politycznych, z inną Konstytucją, z innym ustrojem, architekturą finansową. Prawda jest taka, że to Braun ma większe zasięgi i to Braun bardziej niż Chodorowski budzi ludzi z letargu i to też bardzo wolno, niestety.
Ubolewam, że nie rozpoczęli współpracy. Dmowski też był, przez jakiś czas, posłem do rosyjskiej Dumy. Trzeba działać i współdziałać na wszystkich frontach.
Chodorowski nie ma racji w kwestii bojkotu.
Całkowicie podzielam Twoje obawy. Jeżeli Grzegorz Braun – polityk szeroko znany i nieprzeciętnie aktywny, jedyny o demonstrowanych od lat poglądach narodowo-katolickich wybrał uczestnictwo w wyborach jako właściwie jedyny nam dziś dostępny oręż do walki z systemem, to należy to uszanować i wspierać, wiedząc, że na dzień dzisiejszy nie mamy nic innego.
Budowanie w takiej chwili obozu sprzeciwu wobec wyborów jest co najmniej nierozważne, mówiąc oględnie. Zwłaszcza, że na razie – na półtora roku przed wyborami – ruch tworzony przez p. Chodorowskiego ma szerszy odzew jedynie w internecie i to prawoskrętnym. Do tego większość wie o nim bardziej jako o autorze, a jego aktywność polityczna pozostaje mało znana lub traktowana z dystansem. Liczyć w tej sytuacji na jakiś oszałamiający sukces “insurekcyjny”, który porwie naród ku zupełnie innej koncepcji państwa, jest mrzonką. Braun ma przynajmniej – na dzień dzisiejszy – “swoje” twarde 9 %, z realną szansą na wzrost wkrótce do dwóch cyfr. Jest z czym zaczynać.
Bojkot wyborów powinien polegać na pójściu do wyborów i oddaniu skreślonej karty wyborczej. To zapobiegnie sfałszowaniu nie wykorzystanych kart i pokaże sprzeciw.
Jeżeli ktoś nie będzie mieć swojego kandydata może skorzystać z tej opcji.
Pytanie o zaplecze osobowe KKP.
Dla zainteresowanych.
_____________
Zaproszenie na spotkanie z Markiem Tomaszem Chodorowskim
Spotkanie z Markiem Tomaszem Chodorowskim odbędzie się w Restauracji “Pod Sytą Gęsią” na ul. Kościerskiej 37 w miejscowości Borcz w dniu 28 marca 2026 roku o godzinie 10:30.
LINK
Na bojkot za późno, to już jest następny etap sprzedawania Polski przez zdrajców i kryptomasonów. Teraz trzeba budzić ludzi, pokazywać im żałosny koniec – jeśli nie zaczną reagować. A innych przywódców poza Braunem brak. Może się obudzą i wzmocnią KKP? Każdy bezczynny dzień zwłoki, to zwiększenie przewagi zdrajców. “Jeden do drugiego, trzeci do tych dwóch…” – tylko w ten sposób możemy pogonić jurgieltników.
Teraz trzeba budzić ludzi, pokazywać im żałosny koniec – jeśli nie zaczną reagować. A innych przywódców poza Braunem brak. Może się obudzą i wzmocnią KKP?
Przy takim podejściu może się to skończyć jak zwykle – zmianą władzy, przy czym szybko się okaże, że na gorsze. Kluczem jest “reagowanie”, które już ma wkomponowane bycie o krok z tyłu za “zmienianymi” patoelitami, które nawet zostać mogą zastąpione inną władzą, ale pozostać i przy wpływach, i przy bezkarności i przy trwającym systemie prawno-finansowo-siłowym, a nawet przy dotychczasowych faktycznych, antypolskich związkach władza-opozycja.
Błędny jest też pośpiech w szukaniu “przywódców”, a więc w skupianiu się przy władzy w hierarchii osobowej – zalążku antypolityki i tyranii, oraz innych patokracji bezkarnych.
Bez zwierzchności elit ducha, każda władza staje się wyalienowaną, patokratyczną, skorumpowaną i zdradziecką.
Ciąg ku przywództwu, to i ciąg do władzy odgórnej, gdy reszta (doły) musi być niewolniczo posłuszna, a więc i wykluczona z realnego wpływu na kształtowanie polityki.
To zaufanie władzy niesie ryzyko zostania zniewolonym, bo to będzie i “oddanie władzy nad sobą”.
Np. Kopczyński jest podejrzany o faktyczny sabotaż, bo on kładzie akcent na zwalczanie patologii u innych zamiast zaczynać od siebie i swoich, a najpierw jeszcze od tego, co być powinno koniecznie i zaraz dążenia do tego. – To dopiero rokuje skutek bez „odbicia” na zasadzie reakcji na jego atakowanie patologii.
Jego postawa to w gruncie rzeczy gruntowanie tego co jest, a nawet umacnianie istniejących patologii.
Najwyraźniej to widać w postaci walki o nauczanie zamiast walki o wychowanie bez którego nauczanie pozostanie tylko tresurą zniewolonych i ogłupionych.
Podobnie z NISS. Ich atak na podstawy ekonomii w postaci rezerw koniecznych i ich aktywizacji na potrzeby bieżące przez odwrócenie ekonomii Mikołaja Kopernika jest dla Polski samobójczy, a do tego wpisujący się w istniejącą jako obowiązująca antyekonomia oparta na kreowaniu „pieniądza dłużnego” – już wymuszanego od chwili gdy nie ma się rezerw własnych, a potrzeby pilą.
– Odtąd NISS może głosić co chce, nawet najsłuszniejsze rzeczy, a wszystko i tak tylko będzie umacniało ten trend samobójczy.
Ale i inne liczne podejrzane postaci już doczepiły się do Brauna, np. Michalkiewicz czy Korwin Mikke.
Trzecia grupa podejrzanych to wojownicy cywilizacji łacińskiej. Tu zachodzi to samo co w powyższych. – Tutaj następuje walka z odstępstwami od niej, w magicznie ukierunkowanej wierze że jeśli zostaną zwalczone, to już będzie dobrze.
– Problem że nie będzie, bo te odstępstwa to patologie które zdążyły już obrosnąć w bezkarność, sympatyków i stronników które przeniknęły do elit cywilizacyjnych – elit prawa, pieniędzy i siły które już uzyskały realny wpływ na politykę, w tym państwa zostały „państwami prawa”.
– Problem że to dotyczy prawa faktycznie już patologicznego, wrogo przejętego i zniwolonego, a nie zgodnego z ludzkimi powołaniami naturalnymi, ludzkimi i wspólnot ludzkich funkcjonujących w duchu ludzkim, w duchu człowieczeństwa dojrzałego, w duchu życia ludzkiego i w duchu dalekowzrocznie pojmowanego życia ludzkich wspólnot międzypokoleniowych skupionego wokół ich dóbr wspólnych, w tym ludzkich i wspólnotowych systemów wartości duchowych jako spójnych, jednoznacznie definiowanych, tak samo rozumianych i zgodnie praktykowanych w takich samych sytuacjach.
Wobec powyższego nie tylko polityka, ale i prawo państwowe muszą trwać w postawie służebnej, a więc na pewno nie władczej. Prawo nigdy nie może się wynosić nad żadne z ludzkich wartości duchowych – oczywiście nad naturę ludzką, naturę środowiska naturalnego i naturę relacji społecznych, w tym nad sprawiedliwość relacji międzyludzkich.
Niestety zasada „państwa prawa” wynosi nawet i prawo, i państwo, w tym władze państwowe nad człowieka i jego powołania i cele, a nawet konieczności życiowe.
– A za tym nieuchronnie już kroczą patologie, zaczynając od ideologii z ich ściekiem – satanizmem, a także szowinizmy z ich ściekiem w postaci syjonizmów ideologicznych, oraz syjonizmów idealistycznych (utopijnych) z ich ściekiem w rasizmach i tyraniach, z ich nieuchronnym finałem w postaci ścieku wszystkich patologii – globaliźmie.
Tutaj tak samo jak z nauczaniem, które nie ma sensu bez wychowania ugruntowanego jako dobrego i najpierw służebnego powołaniom ludzkim i wspólnotowym, tak i cywilizacja łacińska nie ma sensu bez uprzedniego dobrego wychowanie w kulturze ludzkiej i wspólnotowych, oraz w nakierowaniu na ich powołania ludzkie, i wspólnot ludzkich cele dalekowzroczne.
Poza tym wszystkie tu zawarte patologie oczywiście nie mogą mieć naszej zgody na ich miejsce w przyszłości, bo i do nas wobec nich odnosi się zasada: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj” – a więc głosząca, że to, czego być nie może musi zostać zastąpione tym co być powinno, a nawet musi koniecznie.
Dopiero wtedy, to czego być nie może „się wysuszy, a jak się wysuszy, to się wykruszy”.
Bez tego nie tylko walka będzie skutkowała reakcją, ale i ideologią, która koniecznie potrzebuje wroga do zwalczania, a nawet do takiego zwalczania, aby on wciąż zagrażał, a co najwyżej zmieniał oblicze czy postać, ale zawsze dawał się przedstawiać jako „zło absolutne”, przy którym to wszelkie zbrodnie zwalczających stają się relatywnie do tego „zła absolutnego” nieistotne, a nawet usprawiedliwione czy chwalebne, i to nawet wtedy, gdy tymi „zwalczającymi” są sataniści, syjoniści czy globaliści, mimo że oni faktycznie niczego nie zwalczają, a tylko są „zwalczającymi” tych których deklarują zwalczyć.
– „Zwalczającymi” jednak w swoim, agresywnym, szowinistycznym, uzurpowanym czy uroszczonym interesie, i o na podstawie swojego własnego osądu, choć to tylko osąd „sędziego we własnej sprawie”.
Wszyscy na pokład i głosujmy za Braunem, nie ma lepszej opcji. Bojkot to nie opcja, to zmarnowanie wysiłku i poświęcenia Brauna i całego jego zaplecza politycznego, któremu już bardzo dużo zawdzięczamy, choćby w czasie C-19. Nie ufam nikomu, kto namawia do bojkotu wyborów.
Z tym ‘bojkotem’ może też chodzić o frekwencję. A jeśli będzie niska, to będzie oznaczać brak legitymacji dla rządzących. Tylko czy ktoś tam się tym przejmie?
_____________
Pan Grzegorz sprzed chwili. Sugeruję zwrócić uwagę na język ciała prowadzących. Oni się po prostu boją, że chłopina za chwilę ‘walnie’ coś takiego, co trudno będzie wytłumaczyć. :)
Podobnie było w niedawnej rozmowie na kanale J. Pospieszalskiego. Te same reakcje.
Przyszłość Konfederacji Brauna [37min]
@miarka 12 marca 2026 godz. 11:00
Ruch odnowy musi mieć przywództwo. Wódz powinien być inteligentny, odważny i prawy. Taki właśnie jest Braun – samotny dzielny szeryf w skorumpowanym i zastraszonym przez złoczyńców i łajdaków świecie. Resztę już słyszeliśmy: blablabalbla