Niewykluczone, że ostatni film pani Holland o masowych zbrodniach popełnianych przez Polaków na zwierzętach, wywarł niezatarte piętno również na pisowskich socjalistach.
Ministerstwo Sprawiedliwości chce zaostrzyć kary za złe traktowanie zwierząt. W praktyce oznacza to, że rolnik, który np. ubije świnię na własne potrzeby bez stosownych zezwoleń, może zostać skazany nawet na 3 lata pozbawienia wolności. /tygodnik-rolniczy.pl/
Propozycja resortu sprawiedliwości odnosi się również do kar finansowych. Rolnik, który dopuści się tego niecnego czynu będzie musiał zapłacić od 1 tys. do 100 tys. zł na cele związane z ochroną zwierząt. Proponowanym zmianom jest przeciwna Krajowa Rada Izb Rolniczych, która wyraża swoją dezaprobatę również w stosunku do pomysłu przyznania sędziom „możliwości orzekania przepadku mienia oraz zakaz wykonywania zawodu”.
Nasuwa się pytanie: w jakim kraju my żyjemy? Odpowiedź jest bardzo prosta: w socjalistycznym.
Dla porównania: w świetle kodeksu karnego kobieta, która samodzielnie dokonuje zabicia nienarodzonego dziecka lub poddaje się nielegalnemu zabiegowi nie popełnia przestępstwa.
______________________________________________________________________________________________________________
zdjęcie: Interia/Stanisław Kowalczuk /East News
D.G.
Dodaj komentarz