Jedni przez zagapienie, inni przez oszołomienie nie zauważyli, że mamy ordynarną recydywę. To, co było jeszcze niedawno na poziomie anegdoty, dziś przybrało formę realnej opresji sądowej na razie w formie „śmiesznie niskich” wyroków – grzywna pieniężna, prace społeczne, trzy miesiące więzienia… „śmieszne wyroki”… czy jakikolwiek wyrok sądowy za mówienie prawdy może być powodem do tak niefrasobliwych określeń?
“Za komuny strzelano , a w neokomunistycznej trzeciej eRP nikt do nikogo nie strzela”
„Nikt do nikogo” czyli władza nie strzela do Polaków. Nie musi. Wystarczy seryjny samobójca, a ten przecież nie robi w hurcie, lecz w detalu, nie będąc mocno zapracowanym, bo też nie musi. Ale przecież każdy kto chce może puścić wodze fantazji, co by było, gdyby… gdyby na polskie ulice wyszli przeniesieni w czasie demonstranci z lat pierwszej komuny.
Dziś władza dmucha na zimne czyli prześladuje osoby, które wygłaszają publicznie swoje opinie. W czasach stalinowskich mówienie prawdy o Rosjanach i Żydach było surowo karane. Nie można było też źle mówić o ustroju i sojuszach. W 1968 roku polskie chamy odsunęły od koryta żydokumunę, a stan ten trwał do jej ponownego, oficjalnego powrotu do polityki czyli do 1989 roku.
Dziś Rosjan zastąpili Ukraińcy ochraniani przywilejem nietykalności i tolerancji represywnej prawie w takim samym stopniu jak Żydzi i w podobny sposób jak „migranci”. To element wojny kulturowej mającej na celu stłamsić w Polakach poczucie godności i tożsamości, poczucie sprawczości i świadomości bycia gospodarzem we własnym kraju. Władza, która upokarza i terroryzuje prawowitych, rdzennych mieszkańców danego kraju, okradając ich na rzecz obcych, traci mandat.
Zasięgi ideowe prawicy – co to jest?
Wśród znaczących bytów politycznych o niepodległości bez limitów i wolności ograniczonej jedynie dekalogiem mówi tylko KKP. Inne środowiska wyrzekły się tej idei lub poczyniły kompromitujące kompromisy. Stąd wzięło się określenie, którego ostatnio użyłem „targowice różnych prędkości”. Bez odzyskania niepodległości równoznacznej z restytucją polskiej państwowości, wszystko inne stanie się jedynie pozorem.

Bezsilność prawicy , co dzień to widzimy .
wszystko im się wali , czy to jest teatr czy zamierzone działanie Morawieckiego nie udolnie improwizuje, to ma być ta podmiana … nie podpisuję się pod tym , od prawicy jednak , oczekiwałam choć trochę polityki mającej na uwadze państwo i obywateli ,mamy kolejną kompromitację ,dla mnie to PO/PIS to jedno zło , pozdrawiam Jagna z Poznania.
Po tylu latach postrzeganie, kojarzenie PiS oraz gangu Pinokia jako prawicowych świadczy o poważnym błędzie poznawczym. Propaganda Tuska doskonale wie, co robi polaryzując głupców, nazywając PiS prawicą. PiS_PO podobne zło.
Pozdrawiam.
“Propaganda Tuska doskonale wie, co robi polaryzując głupców, nazywając PiS prawicą. PiS_PO podobne zło”.
Nie tylko o głupców im chodzi. Zbałamucą wszystkich na scenie politycznej oraz ludzi mediów i odbiorców ich przekazu, uzyskają faktyczną legalizację ich uzurpacji do bycia
– lewicą, choć są lewactwem i szowinistami lewackich ideologii
– politykami, choć wszystko co robią ma wymiar antypolityki, bo polityka może mieć miejsce tylko wtedy, gdy ludzie ją kultywujący są ludźmi moralnymi moralnością Narodu, którego dane państwo jest dobrem wspólnym i jednocześnie jego własnością niepodzielną i niezbywalną.
– Rzeczywiście “PiS_PO podobne zło“,
– zarówno w uzurpatorstwie, jak w szowiniźmie ideologicznym faktycznie realizowanym, i w realizacji faktycznej ustroju totalitarnego, choć konstytucja wymaga by realizowali ustrój demokratyczny.
A dlaczego “zbałamucą wszystkich na scenie politycznej oraz ludzi mediów i odbiorców ich przekazu”?
WYTŁUMACZENIE JEST W SŁOWIE “KOMPROMIS” ZAWARTYM W TEKŚCIE NOTKI:
“Wśród znaczących bytów politycznych o niepodległości bez limitów i wolności ograniczonej jedynie dekalogiem mówi tylko KKP. Inne środowiska wyrzekły się tej idei lub poczyniły kompromitujące kompromisy. Stąd wzięło się określenie, którego ostatnio użyłem „targowice różnych prędkości”.
Owszem, kompromisy są częścią polityki, tyle że spadkobierców zbrodni i zdrady Okrągłego Stołu cechuje przede wszystkim niemoralność, a za nią i antypolityka.
Bo w moralności (oraz w prawości naturze ludzkiej – bo na nich opiera się moralność), jakiekolwiek handle czy kompromisy są wykluczone.
Są dozwolone wyłącznie w kwestiach umów i prawa, czasami sprawiedliwości, a i to tylko wtedy, gdy same umowy i prawa są w służbie moralności.
Są wykluczone z samej natury moralności, bo ta jest w służbie życiu, i to najpierw wspólnotowego.
– A w życiu, podobnie jak w czasie, wszystko musi być rozumiane jako jednokierunkowe, i wszystko co jest wbrew temu moralnemu ładowi buduje fakty dokonane o skutkach nieodwracalnych, a więc zbrodniczych.
Wybaczyć też jesteśmy w stanie zerwanie umów, nawet przysiąg, często i niesprawiedliwości, gdy za tą cenę uzyska wsparcie zdrowie czy życie, ale nigdy wynaturzenia czy niemoralności, gorszenia maluczkich i demoralizacji, nigdy zdrady, korupcji i szowinizmu, a więc i wrogości zdeklarowanej i aktywnej po syjonizm zaborczy ideologiczny lub utopijny.
– Tutaj z szowinistami nie wolno nam nawet rozmów prowadzić, bo już wiadomo że swojej części jej ustaleń i deklaracji nie dotrzymają.
Można powiedzieć, że cała ta “bezsilność prawicy” opiera się na kompromisach moralnych z wrogami wewnętrznymi, i braku bezwarunkowego odsiewu ludzi zdemoralizowanych, znieprawionych, a nawet “tylko” godzących się na ludzi nieprawych czy niemoralnych na tej samej co oni scenie politycznej.
– Tak jest, bo w tym też kryje się faktyczne równouprawnienie prawości z nieprawością, natury ludzkiej z wynaturzeniem, moralności z niemoralnością służby życiu z bezkarną zbrodnią, polityki z antypolityką, miłości Narodu i Ojczyzny ze zdradą, demokracji z totalitaryzmem
O przyczynach bezsilności napisałem również tu:
Problem nie leży w bezsilności prawicy ani w braku ujednolicenia prawa tylko w wyborze właściwej moralności.
Póki co każdy polityk i obywatel ma swoją, własną.
Bo w moralności (oraz w prawości naturze ludzkiej – bo na nich opiera się moralność)itd…..pisze miarka.
U niektórych moralność wynika z obyczajów a u innych z religii, w każdej religii jest inna.
Inaczej Kant rozumie moralnoć a jeszcze inaczej Habermas.
To nie problem kompromisów jest istotny.
Nam,katolikom natura ludzka nie wystarcza by ją uznać za źródło moralności. Potrzebne są przykazania Boskie i kościelne.
Potrzeba jednoznacznej decyzji i wyboru zasad moralnych. U wszystkich…nie tylko u polityków.
Albo Polska będzie katolicka albo istnieć będzie tylko od czasu do czasu i na krótko…jak to trwa już 1000 lat.
Trwa demontaż Polski.
Trzeba więc wypędzić z Polski:
– ob. Donalda Tuska – zło wcielone;
– ob. Grzegorza Rysia – herezja wcielona;
– ob. Jarosława Kaczyńskiego – obłuda wcielona.
– ob. Lecha TW Bolek Wałęsę – zaprzaństwo wcielone.
I jeszcze wypędzić Unię anty-Europejską, metodą wyPIERzPol!
Dlatego trzeba rozpocząć od wyPIERzPol ob.: DT, GR, JK,, LW
bo to ludzie wiarołomni u władzy niosą zniszczenie.
Zniszczenie Polski (1989-2026), to skandal!
Skandal wołający o pomstę do Nieba!
“Póki co każdy polityk i obywatel ma [moralność] swoja, własna”
To znaczy że oni nie wiedzą co mówią.
„Swoje własne” to jest morale osobiste, a moralność zawsze jest wspólna wspólnocie ducha, jest duchem, który jednoczy wspólnotę, kieruje ku celom wspólnym, w tym wspólnym celom wspólnoty rozumianej międzypokoleniowo, jest cnota wspólnej walki, tak jak sprawiedliwość wspólnotowa jest cnotą wspólnej pracy.
„Swoja własna” to jest wola swoja, odmienna od swojej woli wolnej. Pierwsza chce realizować swoje zachcianki, pożądliwości i chciejstw i to na czyjś koszt, druga działa w przekonaniu że ma dość sił, środków i możliwości działania, oraz wolne moce przerobowe aby doprowadzić przedsiębrane dzieło do końca.
Stanu cnót związanych z moralnością skutecznie bronić możemy tylko jako wspólnota ducha trwająca w jedności. – W tym mamy tu i obronę konieczną i stanowienie oraz obronę ładu życia publicznego w państwie jako moralnego.
Natomiast morale osobiste to np. waleczność, męstwo, honor, odwaga, godność osobista, duma, rycerstwo. To je każdy ma swoje i o tyle są jego o ile sam je umie obronić.
Zdanie do którego się odnoszę jest też fałszywe, bo
– polityk to ten co kieruje się moralnością narodu, którego państwo jest dobrem wspólnym i jednocześnie jego własnością niepodzielną i niezbywalną
– a obywatel to też ten co kieruje się moralnością narodu, którego państwo jest dobrem wspólnym i jednocześnie jego własnością niepodzielną i niezbywalną – w jego działaniach w sferze życia publicznego państwa.
Pamiętać też trzeba, iż moralność jest cnotą duchową, wymagającą naszej służebności a nie prawem, które można mieć na swój użytek i czerpać z niej korzyści według własnego uznania.
U niektórych moralność wynika z obyczajów a u innych z religii, w każdej religii jest inna.
Inaczej Kant rozumie moralność a jeszcze inaczej Habermas.
Ogólnie można tak powiedzieć, ale to nie znaczy że w życiu publicznym państwa mogą być równouprawnione różne moralności, czy inne systemy wartości duchowych, albo systemy praw.
Tego być nie może, bo nie zaistnieje ani ich spójność, ani jednoznaczność przekazywanych sobie treści, ani zgodne rozumienie i praktykowanie podczas dokonywania wyborów, podejmowania decyzji czy działania. Bez tego całe życie społeczne się rozpada.
To nie problem kompromisów jest istotny.
Można tak powiedzieć tylko o kompromisach politycznych, czy handlowych. Kompromisy moralne to już zbrodnia, w tym antypolityka, zdrada i korupcja.
Nam,katolikom natura ludzka nie wystarcza by ją uznać za źródło moralności.
Tak, moralność czy łaska to już nadnatura – uzdalnia do ofiar i poświęceń
Potrzebne są przykazania Boskie i kościelne.
Potrzebne przede wszystkim całe nauczanie Jezusa Chrystusa oraz pamięć o dziełach apostołów i świętych.
Potrzeba jednoznacznej decyzji i wyboru zasad moralnych. U wszystkich…nie tylko u polityków.
Nie. Tu nie można nic wybierać, bo to by doprowadziło do kompromisów moralnych, a finalnie i do satanizmu.
– Natomiast jest potrzeba zjednoczenia się tych wszystkich w moralności tak ludzkiej, w tym katolickiej, jak i wspólnotowej Narodu Polskiego, Gospodarza i Suwerena w swoim państwie;
– moralności wiodącej w całej sferze życia publicznego w państwie;
– oraz określającej co jest polityką tego Narodu względem swojego państwa jako swojego dobra wspólnego budowanego i bronionego od ponad 1000 lat przez naszych Przodków i jednocześnie swojej własności niepodzielnej i niezbywalnej.
Wszystko to, co nam różnymi środkami terroru i przemocy totalitarna wewnętrzna i zewnętrzna uzurpatorska i szowinistyczna, wspólnie działająca siła wzięła z tego niepodzielnego i niezbywalnego, a więc na pewno bez naszej świadomej, dobrej i wolnej woli, odebrać musimy.
Uszkodzono pomnik ku czci żołnierzy UPA na Lubelszczyźnie. Policja szuka sprawców
“Funkcjonariusze prowadzą czynności mające doprowadzić do ustalenia osób odpowiedzialnych za uszkodzenie pomnika. Postępowanie prowadzone jest w kierunku znieważenia pomnika i miejsca spoczynku żołnierzy ukraińskich, przestępstwa z nienawiści na tle narodowościowym oraz uszkodzenia mienia”.
“Na terenie uroczyska Białystok pochowanych jest 41 żołnierzy Ukraińskiej Powstańczej Armii. Zginęli oni w lutym 1946 roku w walkach z oddziałem NKWD pod Liskami. Według informacji przekazanych przez Lubelski Urząd Wojewódzki uszkodzony grób członków UPA nie figuruje w prowadzonej przez wojewodę ewidencji grobów i cmentarzy wojennych. Przed II wojną światową w tym miejscu znajdowała się kaplica i miejsce kultu Matki Boskiej”. /Link/
A jak by zareagowała policja gdyby na tym miejscu stał pomnik ku czci żołnierzy NKWD – tak samo? To też byłoby przestępstwo z nienawiści na tle narodowościowym? Do Rosjan, do Żydów… czy może z nienawiści lub obrzydzenia do ludobójców?
Nóż się w kieszeni otwiera, czytając tę neokomunistyczną nowomowę o “przestępstwach z nienawiści”. Gdy polskojęzyczni okupanci grabią bez żadnego pardonu i demolują nasz kraj, to na pewno czynią to “z miłości”. Jeżeli kiedykolwiek dojdzie w Polsce do obalenia diabelskiego, anty-polskiego reżimu, to jednym z pierwszych kroków powinno być unicestwienie szatańskich zapisów o “nienawiści”, we wszystkich tego odmianach.