Pandemia fałszywej choroby. Instrukcja tworzenia

Miliony ludzi, u których nie występują żadne objawy lub występują te całkowicie rutynowe, które występowały u nich już dziesiątki razy, będą przysięgać każdemu, że zostali zarażeni chorobą, która nigdy nie istniała.

Miliony rodzin, które straciły kogoś, o kim wiedziały, że miał raka, chorobę Alzheimera lub chorobę serca, będą przysięgać, że ich bliska osoba zmarła z powodu twojej choroby, ponieważ tak jest napisane w akcie zgonu.

Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org

Grafika: AI

 

Testowanie: Jak stworzyć pandemię fałszywej choroby

W zeszłym tygodniu, pracując nad naszym najświeższym raportem dotyczącym covid-19, czytałem najnowszy moduł brytyjskiego dochodzenia w sprawie covid-19 i natrafiłem na ten akapit

Od 24 czerwca 2020r. szpitale w Anglii miały obowiązek przeprowadzania testów u pacjentów bezobjawowych przy przyjęciu do placówki i później

Podczas „pandemii” szpitale wielokrotnie testowały wszystkich pacjentów na obecność covid-19 – niezależnie od tego, czy mieli objawy, czy nie.

Zastanawiałem się, czy ludzie naprawdę dostrzegają, w jaki sposób tego typu dyrektywy zostały wykorzystane do wywołania pandemii z niczego.

W związku z doniesieniami o „nowym wariancie” rozprzestrzeniającym się w Stanach Zjednoczonych, pomyślałem, że to dobry moment, aby przypomnieć ludziom, jak dokładnie działają testy na „covid” i do czego służą.

Nie w sensie biochemicznym. Nie mówimy tu o RNA, ale o manipulacji psychospołecznej: jak procedury testowe mogą być wykorzystywane do tworzenia wrażenia pandemii, która w rzeczywistości nie istnieje.

Aby pomóc ludziom to zrozumieć – a tym, którzy już to rozumieją, pomóc w wyjaśnianiu tego innym – chciałem usunąć wszelkie wzmianki o testach PCR, przepływach bocznych [test immunochromatograficzny -AC], wirusach i samym covidzie.

Ponieważ mówimy o ogólnej mechanice, a nie o szczegółach, praktycznych krokach, które istnieją poza nomenklaturą i mogą być przez nią zakamuflowane.

Więc…

Wyobraź sobie, że próbujesz przekonać ludzi o istnieniu nowej, śmiertelnej choroby.

Twoim głównym problemem jest to, że ta choroba nie istnieje. A zatem wiesz, że nikt nie zachoruje i nikogo nie zabije.

Ale dobrą wiadomością jest to, że każdego roku dziesiątki milionów ludzi zapada na choroby, a miliony z nich umierają.

Śmierć i choroby już istnieją, więc żeby stworzyć wrażenie, że twoja fikcyjna choroba również istnieje, potrzebujesz mechanizmu, który połączy ją z tymi już istniejącymi rzeczywistościami.

Tym mechanizmem jest „test”.

Twój test musi spełniać prostą zasadę: musi niezawodnie zwracać wyniki, które można interpretować jako „pozytywne” i „negatywne”.

W idealnym przypadku proces ten można by ująć w terminologię naukową, która nie pozwoliłaby ludziom zrozumieć, jak on działa. Jednak dla zilustrowania posłużymy się czymś prostym: rzutem tradycyjną sześciościenną kostką.

Na początek oznaczymy wynik 1 jako „pozytywny” (chory), a wynik 2, 3, 4, 5 czy 6 jako „negatywny” (zdrowy).

Ten test jest idealny, bo niezależnie od tego, kto go wykona, kiedy i jak, zawsze da jakiś „pozytywny” wynik. Dosłownie nie potrafi zrobić niczego innego.

Twoim następnym zadaniem będzie powiązanie tych wyników z istniejącymi wcześniej chorobami i przekonanie w ten sposób wszystkich, że twoja wyimaginowana choroba a) istnieje i b) zabija ludzi.

Wymaga to dwóch policzalnych wskaźników:

1. Przypadki: Ludzie, którzy zostali „zakażeni” tą „chorobą” i wyzdrowieli.

2. Zgony: Ludzie, którzy zostali „zakażeni” tą „chorobą” i zmarli.

Ponieważ wiesz, że twój test zawsze będzie dawał pozytywne wyniki w ustalonym tempie, możesz w pełni kontrolować te wskaźniki, wdrażając „procedury testowania”.

Kogo testujesz, gdzie i jak często.

Można dodatkowo manipulować tymi liczbami, wprowadzając pojęcia „przypadków bezobjawowych” i, co ważniejsze, „wyników fałszywie ujemnych”.

Koncepcje te można bezproblemowo włączyć do procedur testowych i stworzyć niemożliwą do sfałszowania „pandemię” w ciągu kilku tygodni od wdrożenia.

Po pierwsze, aby utworzyć „przypadki”:

  1. Szeroko rozprowadzać „testy” wśród ludności cywilnej. Zachęcać do ich regularnego stosowania.
    _
  2. Każda osoba, która wyrzuci 1, zostaje „zarażona” i staje się „przypadkiem”.
    _
  3. Jeżeli w danym „przypadku” nie występują żadne objawy choroby, jest to „przypadek bezobjawowy”.
    _
  4. Jeśli osoba z objawami choroby wyrzuci cokolwiek innego niż 1, ma wynik „fałszywie negatywny”. Niech rzuca ponownie, aż wyrzuci 1.
    _
  5. Jeżeli „przypadek” powtórzy „test” w późniejszym terminie i otrzyma wynik inny niż 1, oznacza to, że „wyzdrowiał”.
    _
  6. Jeżeli „wyzdrowiały przypadek” ponownie wyrzuci 1, jest to nowy „przypadek”.

Zgodnie z twoimi procedurami każda osoba w populacji z ogólnymi objawami choroby endemicznej, a także miliony ludzi bez żadnych objawów, są zarażone chorobą, która jest niczym innym, jak wyrzuceniem 1 na kostce.

Umożliwiłeś nawet sytuację, aby jedna osoba stawała się przypadkami wielokrotnie”.

Jeśli chodzi o zgony, zasady są prostsze:

  1. Zastosuj swój „test” u każdej osoby przyjętej do szpitala, niezależnie od tego, czy ma objawy, czy nie.
    _
  2. Jeśli wyrzuci 1, jest „zarażona”, nigdy więcej jej nie testuj.
    _
  3. Jeśli wyrzuci wynik inny niż 1, przeprowadź test ponownie następnego dnia, a nawet kilka razy dziennie, jeśli to konieczne. Im ciężej chory jest pacjent, tym częściej go testuj.
    _
  4. Zdefiniuj śmierć z powodu wyimaginowanej choroby jako „zgon z dowolnej przyczyny po wyrzuceniu jedynki”.

Ponieważ przy tej metodzie prawie każda osoba w szpitalu prędzej czy później wyrzuci 1 i stanie się „zarażona”, a ponieważ wiele osób przyjętych do szpitala umiera, właśnie zadbałeś o to, aby twoja fikcyjna choroba została wymieniona jako przyczyna zgonu setek tysięcy ludzi, którzy i tak byli bliscy śmierci.

Czy widzisz, jak mało wymagającą jest ta metoda?

Miliony ludzi, u których nie występują żadne objawy lub występują te całkowicie rutynowe, które występowały u nich już dziesiątki razy, będą przysięgać każdemu, że zostali zarażeni chorobą, która nigdy nie istniała.

Miliony rodzin, które straciły kogoś, o kim wiedziały, że miał raka, chorobę Alzheimera lub chorobę serca, będą przysięgać, że ich bliska osoba zmarła z powodu twojej choroby, ponieważ tak jest napisane w akcie zgonu.

Stworzyłeś pandemię, w której zachorowalność i liczba zgonów utrzymywały się na normalnym poziomie. A wszystko to za pomocą sfałszowanego testu, który zmienił postrzeganie u ludzi.

Wracając do tematu covid-19, wiem, że niektórzy powiedzą: „Ale PCR i przepływy boczne to nie to samo, co rzucanie kostką!”, ale ja odpowiem: „Czyż nie?”

Porównanie do rzutu kostką po raz pierwszy pojawiło się w 2021 roku, kiedy Catte [red. naczelna w OffGuardian -AC] użyła tego porównania, i nadal jest ono jak najbardziej trafne. Warto zauważyć, że pozytywny wynik testu na covid-19 nie korelował ze zgonem ani nawet objawami.

Pamiętasz „przełamujące przypadki infekcji”? Wszystkich tych ludzi z pozytywnym wynikiem testu, mimo że byli zaszczepieni?

Czy pamiętasz, że osobom zaszczepionym odradzano testowanie się?

Czy pamiętasz, że testy osób bezobjawowych zostały wstrzymane po wprowadzeniu szczepionki?

Czy pamiętasz, że koza, papaja i olej silnikowy dawały wynik pozytywny?

Czy wiesz dlaczego?

Catte wie:

„Ponieważ testy nie działają”.

A raczej nie działały tak, jak wszyscy twierdzili. Były jedynie mechanizmem wytwarzania rezultatu, a mechanizm ten działał tak samo niezależnie od tego, czy byłeś chory, czy zdrowy, żywy, czy umierający, zaszczepiony, czy nie, leworęczny, czy praworęczny. Człowiek, koza czy kawałek owocu.

Jak rzucanie kostką.

„Covid” to coś więcej niż tylko testy mające na celu stworzenie holograficznej projekcji pandemii, ale te testy i towarzyszące im procedury stanowiły jego podstawę, a ludzie muszą zrozumieć, w jaki sposób udało się stworzyć coś z niczego.

_______________

Testing: How to Create a Pandemic of Fake Disease, Kit Knightly, Mar 31, 2026

O autorze: AlterCabrio

If you don’t know what freedom is, better figure it out now!