No przecież to dzisiaj jest, to teraz jest. To, do czego dąży Zachód, to jest praktyczna realizacja randyzmu. Tylko oni to chcą zrobić w postaci wojny albo rzeczywistej wojny, ale takiej kontrolowanej przez nich, albo wojny wymyślonej, tak jak próbują wymyślać wojnę dla Polski. Co chwilę nas straszą Rosją, a jak przychodzi co do czego, to tam z tego Ukraina wychodzi. To, czym nas straszą to jeżeli porównać to do garnituru, to podszewką tego garnituru są oni sami. A to, co jest na wierzchu to są ich słowa. Ewentualnie jakieś ich prowokacje, ewentualnie jakieś elementy rzeczywistości, które oni kradną, przedstawiają po swojemu. Co oni chcą zrobić poprzez te różne machinacje, na przykład poprzez stan wojenny, ogłoszenie stanu wojennego, prawda? Oni zrobią jakąś czy tam ich ich koledzy z krainy U, zrobią jakiś szachermacher. Oni to ogłoszą, że to Rosja i ogłoszą stan wyjątkowy lub nawet stan wojenny. I wtedy zabierają prawa obywatelskie. Wtedy wszyscy należą do władzy. I nagle przerywają się łańcuchy dostaw, nagle nie ma podstawowych dóbr. Czyli taki strajk kapitalistów, prawda? Nic dla was nie będziemy robić. Czyli ci, którzy zarządzają systemami, korzystając z pretekstu, który sami stworzą, że jest wojna, wyłączą systemy i teraz, no i co zrobicie bez nas? O, tacy biedni jesteście, nie macie w blokach prądu, wody, kanalizacji nie macie. O, przywrócimy to wam, ale proszę nas tutaj błagać i zaakceptujcie wszystko, co co mamy dla was. Czyli na przykład mobilizację mężczyzn, czyli branka, wywiezienie gdzieś tam, skąd się nie wraca i jasyr kobiet i dzieci. A wtedy już oni zrobią z kobietami i z dziećmi to, co będą chcieli. Na przykład na nałożnice dla nowych Europejczyków z globalnego południa.
◊
Kopczyński-Krajski o lewicy, liberałach i centrum – to tylko różne drogi do tego samego celu
◊
Więcej: Bartosz Kopczyński
Niewątpliwą zaletą gawędy Kopczyńskiego jest tematyka – tematy omijane nie tylko przez prostytutki mainstreamu, ale również przez media łże prawicy, które co najwyżej jedno, dwa zdania w fałszywym kontekście.
A jaka jest różnica w kwestii wolności pomiędzy współczesnym bolszewizmem czyli tzw. lewicą a polskimi liberałami i libertarianami? Pierwsi zakazują rzeczy dobrych i pozwalają na zło, a drudzy pozwalają na rzeczy dobre i pozwalają na złe.
Czy są to tylko różne drogi do tego samego celu? Żadna z opcji nie jest opcją cywilizacji łacińskiej,
Polecam istotny fragment od 29 min.
„ja z gaśnicą na czele i jakoś to będzie”
„Do nas (do Korony) przychodzą różni ludzie…”
w domyśle, jak mniemam, żeby tworzyć partyjkę i walczyć o dostęp do koryta
Ale to nic nie da, bo nie o to chodzi, żeby ludzie przychodzili do Korony, tylko żeby Korona przyszła do ludzi.
Bardzo dziękuję za te cenne uwagi.