Senat Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie pod pręgieżem prof. dr hab. dr h.c. multi.
Na blogu „pedagog” https://sliwerski-pedagog.blogspot.com/ pod adresem https://sliwerski-pedagog.blogspot.com/2026/03/dementuje-jakoby-senat-uniwersytetu.html pojawił się tekst prof. dr hab. dr h.c. multi – Bogusława Śliwerskiego, którego nie można pomijać milczeniem. Nie tylko dlatego, że wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego Karolina Zioło-Pużuk ogłosiła wprowadzenie zmian w przepisach w domenie akademickiej, tak aby uczelnie były zobowiązane do przeciwdziałania naukowej dezinformacji https://blogjw.wordpress.com/2026/03/28/obowiazek-zapobiegania-dezinformacji/”
Treść wpisu:
29 marca 2026
„ Dementuję jakoby Senat Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie przyznał mi godność doktora honoris causa
Otrzymałem od jednego z wybitnych Profesorów prawa list wraz z życzeniami z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, w którym dodatkowo pisze:
Do tych świątecznych życzeń pragnę dołączyć moje najszczersze gratulacje z okazji przyznania Ci kolejnego tytułu doktora honoris causa, tym razem przez Uniwersytet Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie. Ta doniosła uroczystość jest nie tylko wyrazem uznania dla Twojego wybitnego dorobku naukowego i autorytetu, ale także pięknym potwierdzeniem Twojej szczególnej roli w kształtowaniu standardów polskiej akademii. To wielka radość widzieć, jak Twoja droga, naznaczona rzetelnością i troską o dobro wspólne, zostaje uhonorowana przez tak prestiżową uczelnię w sercu Krakowa.
Życzę, aby to wyjątkowe wyróżnienie stało się źródłem nowej energii do dalszej pracy w Radzie Doskonałości Naukowej, budując przyszłość kadr polskiej nauki w duchu prawdy i wzajemnego szacunku.
Wesołego Alleluja!”
Dementuję tę rzekomą decyzję Senatu KEN w Krakowie, który zlekceważył trzy recenzje profesorów tytularnych kierując się fałszywym w swej treści donosem osoby, której polskie uniwersytety dwukrotnie odmówiły nadania stopnia naukowego doktora habilitowanego. Nie muszę komentować tego, co sprawia, że jestem niezmiernie wdzięczny Senatowi UKEN, który potwierdził swoją wiarygodność.
Drogi Profesorze – z duchem prawdy i szacunkiem dla nauki stanowisko Senatu UKEN nie miało nic wspólnego. Uchwała Senatu UKEN nie dotyczyła mojej osoby, ale stało się samooceną jego członków. Proszę zatem gratulacje i życzenia kierować do władz tej Uczelni.
Dziś jest Niedziela Palmowa. Wesołego Alleluja!
(źródło ilustracji: – nie, to nie niejaki JW czy pani JG, tylko AI)”
Moja (Józef Wieczorek) reakcja:
Autor, członek Rady Doskonałości Naukowej, dr h.c. multi, guru pedagogów polskich, zarzuca Senatowi UKEN, że ten „zlekceważył trzy recenzje profesorów tytularnych kierując się fałszywym w swej treści donosem osoby, której polskie uniwersytety dwukrotnie odmówiły nadania stopnia naukowego doktora habilitowanego „.
Niestety autor nie ujawnił donosów, którymi miał się kierować Senat UKEN podejmując swoją decyzję, ale należałoby oczekiwać, aby Senat te „donosy” ujawnił, bo jeśli rzeczywiście opiera się w swej działalności na donosach, to jest to poważny zarzut, który musi budzić poważne zaniepokojenie społeczne. Jeśli uniwersytety bazują na donosach, a nie na poszukiwaniu prawdy, to jest to oznaka śmierci uniwersytetu. Uniwersytety są utrzymywane z kieszeni podatników i na nich spoczywa obowiązek poszukiwania prawdy poprzez prowadzenie merytorycznych badań i kształcenia elit potrzebnych do funkcjonowania dużego, europejskiego kraju.
Autor pisze „z duchem prawdy i szacunkiem dla nauki stanowisko Senatu UKEN nie miało nic wspólnego”, a zatem w tym tekście Senat UKEN został zdyskwalifikowany w polskiej domenie akademickiej.
Należy oczekiwać od Senatu UKEN, jak i Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego jasnego dla obywatela merytorycznego stanowiska w tej sprawie.
Należy też oczekiwać, że nie będzie w tej kwestii milczeć Rada Doskonałości Naukowej, jak i Komisja ds. Etyki w Nauce, bo nie da się ukryć, że szkody społeczne tej sprawy nie są znikome!
PS.
W ramach zmian ustawy o szkolnictwie wyższym należałoby rozważyć konieczność powołania szkół doskonalenia zawodowego dla decydentów nauki polskiej, aby swym postępowaniem nie sprawiali społeczeństwu zawodu.
Zwracam uwagę, że edukowanie profesorów, najwyższego nawet szczebla, może być skuteczne. Po swoich perypetiach sądowych o naruszenie prawa autorskiego Bogusław Śliwerski podał źródło zamieszczonej na blogu ilustracji (źródło ilustracji: – nie, to nie niejaki JW czy pani JG, tylko AI)”
Nie jest to forma kulturalna, ale możliwa do udoskonalenia w ramach wprowadzenia do domeny akademickiej szkół doskonalenia kulturalnego dla profesorów (i nie tylko) polskich.

Dodaj komentarz