[z Wikipedii]
Jacek Kaczmarski śpiewał „Sen Katarzyny”: „Na smyczy trzymam filozofów Europy”. I ten sen się spełnia. W instrukcji carycy Katarzyny II „Jak pokonać Polskę” czytamy: „Trzeba rozłożyć ten naród od wewnątrz, zabić jego moralność… Jeśli nie da się uczynić zeń trupa, należy przynajmniej sprawić, żeby był jako chory ropiejący i gnijący w łożu… Trzeba mu wszczepić zarazę, wywołać dziedziczny trąd…”. I tak się stało, i to w domenie akademickiej, co starałem się wykazać w książce „Trąd w Pałacu Nauki”. Trąd jest dziedziczny, więc trwa i jest przenoszony na kolejne pokolenia. I dalej w instrukcji: „Trzeba ogłupić i zdeprawować, zniszczyć ducha, doprowadzić do tego, by przestali wierzyć w cokolwiek oprócz mamony i pajdy chleba…”, i w domenie akademickiej mamy ogłupienie, deprawację, brak ducha oraz wiarę jedynie w mamonę, bo bez mamony podobno nie da się być kimś.
W instrukcji: „Niedopasowywalnych szaleńców, nieuleczalnych fanatyków, nałogowych wichrzycieli i każdą inną wartościową jednostkę wyeliminujemy operacyjnie”, co operacyjnie czynią do dziś, wzorując się na filozofach trzymanych na smyczy przez Katarzynę i ich następców. Filozof A. Gramsci uczył, żeby realizować długi marsz przez uniwersytety, aby sen Katarzyny się spełnił nawet wtedy, kiedy jej już nie było. Filozof G. Lukács nakazywał akceptację etyki nikczemnego postępowania. I ten nakaz realizowano nie tylko w czasach komunistycznych i nie tylko przez komunistów. Od tego nakazu nie zamierzają odstępować komisje etyczne w coraz bardziej zdegradowanej nauce, a i „antykomuniści” są co najmniej na to obojętni albo nawet realizują ten nakaz z nadzwyczajną gorliwością. Niedopasowani do takich idei eliminowani są operacyjnie w kontynuacji operacji SB i PZPR. Antykomunistyczna cywilizacja solidarności uległa transformacji w antykulturę unieważniania, prowadzącą nie tylko do unieważniania niedopasowywalnych, ale i eliminacji patriotycznych elit, bez których żaden kraj nie może samodzielnie istnieć. Stąd tylko krok do unieważniania Polski jako suwerennego bytu. Tak się spełnia sen Katarzyny.

Dodaj komentarz