Jeżeli jest ktoś lub coś na co stawiają USA zarządzające polską sceną polityczną od 1989 roku, dzieląc wpływy z agenturą innych państw, są to marionetki PiS z ewentualną przystawką akceptującą globalne interesy syjonistów.
Słowo marionetki w zestawieniu z politykami Konfederacji Mentzena może oburzać i przyznaję, że w przeciwieństwie do wysłużonych, ale wciąż sprawnych pacynek z PiS, politycy Konfederacji dopiero się wdrażają do odpowiednich ruchów i zachowań właściwych dla głównego ścieku polityki.
Słuszna krytyka unijnej i ukraińskiej polityki Tuska dokonywana przez polityków Konfederacji nie przekracza czerwonych linii wyznaczonych przez USA, a nawet jest częściowo zbieżna z oficjalną narracją administracji Trumpa.
Na takim tle Grzegorz Braun wypada słabo. Szansa na to, aby „ Konfederacja Korony Polskiej” kolaborowała z USA, Izraelem, UE lub z którymkolwiek z wymienionych państw: Potworną Brytanią, Niemcami lub Ukrainą, kosztem polskiego interesu narodowego, są nikłe. Psy Michnika – Pawłowa w tym momencie na pewno zaczną ujadać o Rosji, co nie jest racjonalne, bo abstrahuje od braku realnych szans idei „Ruskiego Miru” w Polsce. „Ruski Mir” nam nie grozi w przeciwieństwie do permanentnie ulepszanych nowych wersji satanizmu narzucanych Europie w formie „bezpiecznego totalitaryzmu”.
Najgorszą wadą lidera Korony jest fakt, że bierze On ideę niepodległości Polski na poważnie. Drugą zbrodnią Brauna, traktowaną jako zbrodnia największa, jest nieukrywany brak sympatii dla żydowskiego interesu i zwyczajów w Polsce, o których Stanisław Staszic, autor m.in. traktatu politycznego „Przestrogi dla Polski” napisał onegdaj:
Żydzi są naszego kraju letnią i zimową szarańczą. Te obydwa stworzeń gatunki przyśpieszają bieg pieniędzy; łatwią (ułatwiają) bogactw odmianę; ubożą ludzi pracowitych…
„Żydzi — pisał Staszic — po całej Polsce rozsypani, wszędzie z swym duchem wyłączności z naszym ludem pomieszani, tylko zaplugawią cały naród, zaplugawią cały kraj, a zmieniając go w kraj żydowski… /Ks. Józef Kruszyński „ Stanisław Staszic a Kwestja Żydowska”./
Taka to właśnie świadomość rzeczy łącznie z manifestowaną niechęcią do żydowskiego rasizmu wyklucza Brauna ze spisu politycznych cudzołożnic jako rdzennie polskiego, a tym samym znienawidzonego przez każdy rodzaj podsemitów.
A teraz sięgnijmy na najwyższą półkę idei.
Na drodze do normalności i wolności w formie niepodległej Polski stoją trzy projekty. Do ostatnich, najważniejszych projektów Bestii, Marek Chodorowski zalicza: Izrael, Unię Europejską i Ukrainę. To właśnie na styku tych projektów z cywilizacją łacińską, przebiega linia frontu prawdziwej wojny z dzisiejszą Bestią.
Chodorowski postuluje, aby niepodległa Rzeczpospolita odrodziła się bez partii politycznych będących siedliskiem korupcji i agentur niszczących Polskę. Czy Polaków stać na niepodległość? Dopóki istnieje, pod szyldem idiokracji, system partyjny z PiS, KO et consortes blokujący od dziesiątek lat, wszelkimi możliwymi środkami polskie aspiracje, wydaje się to niemożliwe.

Dzisiejsza wypowiedź Kaczyńskiego wychowanka żydokomuny, a konkretnie stalinowca, Stanisława Ehrlicha:
Prezes PiS: Kto chce głosować na Brauna, głosuje na Tuska i Putina
__________________________________
A co sądzi Nawrocki o członkostwie antypolskiej Ukrainy w antypolskiej Unii? Niedawno był przeciwny…
Kiedy Ukraina wejdzie do Unii Europejskiej?…
Oczywista oczywistość.
W razie czego to Kaczyński prędzej zrzuci maskę “patrioty” i zrobi jawny sojusz z Tuskiem w miejsce obecnego cichego.
Szkoda,ze p.Chodorowski nie rozwija mysli o odrodzeniu RP bez partii politycznych.
Wydaje sie ,ze problemem nie tyle sa partie polityczne, mowie ogolnie bez wskazywania na jakies konkretne nazwy… Problemem prawdziwym sa partyjne listy,!!!ustalane przez lidera partii w tajemnicy i bezz zadnych konsultacji z wyborcami…wyborcy dowiaduja sie jako ostatni ,kto tam bedzie i kogo wyborcom narajono…
Kiedy ludzie beda startowac do wyborow wg ordynacji wiekszosciowej,to w tym systemie kandydaci na stanowisko posla,nie beda reprezentowali partii,do ktorych oczywiscie moga nalezec..
Beda reprezentowali siebie jako indywidualne osoby z okregu wyborczego, do ktorego sami naleza i tam mieszkaja, W tym systemie nie bedzie zadnych list partyjnych ,jak to jest pod ordynacja proporcjonalna…
Dlatego wydaje mi sie ze to nie partie, tylko ordynacja jest problemem..
Przy przejsciu na ordynacje wiekszosciowa bedzie mozliwe odwolanie posla ,ktory sprzeniewierza sie swojej przysiedze a wiec interesom wyborcow i kraju..
Chetnie bysmy dzis odwolali niejednego,ale nie pozwala na to ordynacja..
Ja jak najchetniej odwolalabym w trybie natychmiastowym poslanke KO, Aleksandre Wisniewska, (zona kosmonauty Slawosza Uznanskiego,)ktora jako jedyna glosowala przeciwko ustanowieniu 11 Lipca Dniem Pamieci Polakow zamordowanych przez ukrainskie bandy w 1943 roku. Pani pojawila sie w Sejmie z wpietym w klape marynary tryzubem , i z harda ,butna twarza pokazwala,ze ona tu jest od wyrazenia interesow ukrainskich…
Jak sie dostala do Sejmu to jeszcze innna historia..
Czyli caly czas krecimy sie wokol wadliwej,oszukanczej ordynacji,ktora nie pozwala wyborcom glosowac inaczej niz to zostalo zaplanowane przez liderow partii,oraz ktora nie pozwala wyborcom zarzadzac swoimi poslami,kiedy staja sie przeniewiercami polskich interesow…
“Kiedy ludzie beda startowac do wyborow wg ordynacji wiekszosciowej,to w tym systemie kandydaci na stanowisko posla,nie beda reprezentowali partii,do ktorych oczywiscie moga nalezec”-chyba cos takiego mają np. w Wielkiej Brytanii, która osuwa się stopniowo w stronę globalistycznego piekła na ziemi…Problemem jest jakość materiału ludzkiego. Dopóki nie doczekamy się jakiejś “arystokracji ducha” klasy apostołów-to do każdego reprezentanta należy podchodzić z wielką nieufnością. Nawet groźba odwołania czy ew. rozsiekania na szablach (w stosownym okręgu wyborczym) to może być za mało. Taki poseł-rzezimieszek może być majętny, zapewnić sobie szczelną ochronę, lekceważyć prawo (patrz tusenko i jego rozporządzenia/włamania), i co mu kto zrobi? Jeżeli sprzeda (korporacji?) kąsek kraju, to jego siła finansowa tylko wzrośnie, a możliwość egzekucji praw (przez rozczarowanych obywateli)-zmaleje. Trzeba być realistą co do natury ludzkiej, która zmienia się z ogromnymi oporami. Co do rządów lokalnych (powiat/województwo) będę z uporem maniaka zwolennikiem demokracji referendalnej, bez kworum, z jednym pytaniem na referendum, z 75% progiem. Do tego wybory na wszystkie siłowo-prawne instytucje jak policja, prokuratura, sądy. Naśladujmy Szwajcarów w tym co dobre, jak wpływ ludzi na decyzyjność.
Trochę rozwija, w kontekście jednomandatowej demokracji lokalnej i regionalnej z wątkiem łatwej procedury odwołania delikwenta w razie jego jakiś mankamentów lub niesubordynacji wobec wyborców.
ad Karola/Sarmata
Sarmata słusznie zauważył, że ten system funkcjonuje w Potwornej Brytanii która stacza się w otchłań piekła niezależnie od ordynacji. Jakoś mi jednak tejże Brytanii nie szkoda.
Co zaś do tej pani Wiśniewskiej to nie wierzę żeby była Polką. Idę o zakład że jest banderówką podobnie jak ten jej kosmonauta. Po 1945 mamy takich w kraju na pęczki o czego polskich nazwiskach. Tego trzeba mieć zawsze świadomość.
Po owocach ich poznacie.
Poseł Uznańska-Wiśniewska jest córką Tajki. Jak podaje Wiki:
Wiki podaje jeszcze więcej ciekawych info:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksandra_Uzna%C5%84ska-Wi%C5%9Bniewska
Dziękuję za info. Ja o tej osóbce wcześniej nic nie widziałem, jak również że istnieje. Od lat żyję w izolacji od głównego ścieku medialnego i od ludzi, którzy są nim przesiąknięci. Emigracja wewnętrzna jako forma samoobrony.
Drąży mnie jednakoż myśl, kto na takich Wiśniewskich i innych kosmonautów głosje, bo chyba nie krasnoludki.
No właśnie, ze względu na tajność głosowania, nie wiadomo.
Ale trochę danych podaje AI:
W wyborach do Sejmu 2023 uzyskała poparcie wyborców w okręgu nr 10 (Piotrków Trybunalski) głównie w obszarach miejskich i podmiejskich, w tym m.in. w Brzezinach, Dmosinie, Jeżowie i Rogowie.
Głosy na nią oddawali przede wszystkim wyborcy z rejonów, gdzie prowadziła aktywną kampanię, co potwierdzają dane z PKW.
Czy Ryniu Czarnecki zapisze się do Konfederacji Korony Polskiej – w ramach zadań “Starych Kiejkutów”? https://www.youtube.com/shorts/80cJnvBLJ5I
Krasnoludki nie glosuja,ale moga liczyc glosy,a to jest clue imprezy:))
Ok, dzieki…
Nie podejmuje sie w tej chwili dyskusji z pomyslami p.Chodorowskiego,wydaje sie czerpac z rozwiazan I Rzeczpospolitej plus wspolczesne rozwiazania ordynacji wiekszosciowej…W kazdym razie brzmi to zbyt skomplikowanie,takze ze wzgledu na ilosc poslow na szczeblu narodowym ,to liczy ze by bylo ok. 2 000 poslow! W I Rzeczpospolitej ilosc poslow byla ruchoma wahala sie miedzy 150-200 poslow..
Wspolczesnie mamy 460 i tak nalezaloby podzielic kraj na 460 okregow i wybierac w I TURZE!!!! super wazne, jednego posla. I juz
P.Chodorowski mowi o jow na szczeblu lokalnym..Ok, alet to jest to co mamy teraz- ,wojtow,burmistrzow itd wybiera sie w ordynacji wiekszosciowej..
Ale cala gra idzie o wybor poslow do Sejmu,czyli tam gdzie sa stanowione prawa..!
To o to idzie cala batalia…
Z punktu widzenia utrzymanai ustroju i panowania nad skladem parlamentu wg widzimisie totalniakow, do tego najlepiej nadaja sie socjalistyczna ordynacja proporcjonalna…tylko ona zapewnia pelna kontrola nad tym kto sie dostaje do sejmu…!!!
To naprawde trzeba sobie dobrze uswiadomic, ze oni tam kontroluja calkowicie sklad sejmu,i to kto sie tam moze dostac…To dlatego pozbawiono Polakow biernego prawa wyborczego….zeby zadna osoba nie dostala sie tam bez ich” aprobujacej pieczatki.”..
Polska demokracja jest ulomna,bo pozbawia obywateli pelni praw wyborczych..
Prosze jeszcze zwrocic uwage na to,ze wszystkie strony sali sejmowej sa solidarne w oporze przeciwko zmianie ordynacji wyborczej ,bo to oznacza zmiane ustroju politycznego!! NIKT nie porusza sprawy zmiany ordynacji. zadnych interpelacji,wnioskow poselskich. ZADNYCH..! Jest ostre pilnowanie,omerta..
Strona ruchu jow.pl, zostala wygumkowana.Nie ma jej.!! To juz prof.Dakowski wczesniej zwrocil na to uwage..
Tak sie boja tej ordynacji!!
Dlaczego p.Grzegorz Braun takze nie porusza sprawy zmiany ordynacji ,braku pelnych praw wyborczych Polakow!! – jest dla mnie tajemnica..
Ruch JOW
pomysł na Polskę bez partii politycznych jest i powstał 100 lat temu. Hrabia Emmanuel Małyński wymyślił sejm branżowo / regionalny. Według tego pomysłu w sejmie zasiadaliby przedstawiciele najmocniejszych branż przemysłu i regionów. Na pewno nie widzielibyśmy w takim sejmie ekologów i mniejszości seksualnych. Małyński zakładał, że mniejsze branże “podwieszą” się pod lokomotywy gospodarcze i też skorzystają na takich rządach. Na pewno byłby to układ lepiej dbający o realną gospodarkę niż to co widzimy obecnie. Muszę rzucić okiem na półkę, to w następnym poście podam Wam tytuł książki Małyńskiego. pzdr
Obaj niestety uprawiają bełkot polityczny.
Kaczyński nie jest już w stanie w swoim starutkim móżdżku pomieścić innej wizji świata, niż ta, której go wyuczono za kadencji Breżniewa i Nixona, gdy świat był dwubiegunowy i pogrążony w zimnej wojnie. W opinii tzw. niezależnej Ameryka była wtedy cacy a Rosja be, o czym utwierdzała nas na przykład ówczesna propaganda filmowa zalewająca ekrany kin i tv. dzielnymi jankesami z głupiej jak but “Bonanzy”, ale przeciwstawianej jako “American dream” sowieckiemu nudziarstwu ideolo w rodzaju “Lenina w Polsce”. Choć zarazem bywały także wybitne produkcje, na które jednak z zasady “się nie chodziło” i dopiero teraz widać, jakie były świetne, np. “Anna Karenina” z Tatianą Samojłową, “Cichy Don” z 1957 r. czy “Wojna i pokój” Bondarczuka.
Ale taki wzbogacony obraz świata już w chrupiącym od sklerozy móżdżku prezesa nie zamieszka. Gorzej, że zaraża on tą swoją nędzą intelektualną rzesze wyznawców, w tej liczbie niestety Prezydenta Nawrockiego, który coraz chętniej jak papuga powtarza antyrosyjskie i ukrofilskie brednie po swym mentorze. Liczyliśmy na jakieś jego własne zdanie, oparte o niepodległość własnego myślenia, którą wyczuwaliśmy w tym kandydacie – ale coraz bardziej widać, że to były płonne nadzieje… skoro teraz z kolei podaje najnowsze bajdy niezgodne z elementarną rzeczywistością historyczną, którą normalny Polak jeszcze do niedawna wysysał z mlekiem matki. Że Ukry to ze swej istoty obca łacińskiej kulturze nacja, czy raczej dzikie plemię mieszańców tatarsko-żydowsko-turecko-kozackich, do tego od zawsze i wprost patologicznie nienawidzące Polski. Jak to się ma do tego jakże często powtarzanego przez Prezydenta sloganu, że “Przede wszystkim Polska”? Niestety, coraz bardziej uzależniony od pisiorskiego defektu mózgowego, tych kropek już nie połączy. Jeszcze więcej trucizn przydaczowych wpuszczanych mu co dzień do szarych komórek, a będzie zupełna katastrofa.
“Partie polityczne” nigdy nie powinny zaistnieć, bo w tym zwrocie jest sprzeczność wewnętrzna – to oksymoron niosący sprzeczność wewnętrzną. “Partie” zawsze będą dążyły do partyjniactwa i prywaty, do brania, podczas gdy polityczne jest odpowiedzialnym, dalekowzrocznym, roztropnym.
Cele “partii” i “polityki” są przeciwstawne, sprzeczne.
Organizacje, żeby zasługiwały na miano politycznych musiałyby najpierw być moralne moralnością Narodu Polskiego.
– Wszystkie bez wyjątku, bo nie będące nimi, byłyby antypolitycznymi, opierającymi się nie tylko na terroryźmie praw stanowionych i bandyckich, niejawnych spiskach i zmowach i ich zdolnościach bezkarnego krzywdzenia i dokonywania zdrad, korupcji, szantażu, zastraszaniu i innych zbrodni.
– – Byłyby antypolitycznymi, czyli nie uprawiałyby polityki Narodu Polskiego wobec jego Państwa, a same próbowałyby by ją kształtować pod interes swój czy swojej grupy interesu, w tym “najmocniejszych branż przemysłu i regionów”, ale i grup interesu ponadpaństwowych.
Dla gospodarki i władz regionalnych to z pewnością było dobre, ale dla Polski i Polaków z pewnością szybko by się okazało tragiczne.
Przede wszystkim dlatego że ten zakładany mechanizm, że “mniejsze branże “podwieszą” się pod lokomotywy gospodarcze i też skorzystają na takich rządach” jest w ramach gospodarki kapitalistycznej demoralizatorski i rodzi wszelkie patologie.
To mechanizm mafijny hierarchii władzy osobowej pozwalający nie tylko krzywdzić ale i niszczyć słabszych, mniejszych i biedniejszych, oraz moralnych, a więc patrzących odpowiedzialnie i dalekowzrocznie, ofiarnych i zdolnych do poświęceń, zdolnych do obrony Narodu i jego dóbr wspólnych jako wspólnoty międzypokoleniowej, i jego Ojczyzny, zdolnych do dbania o moralny ład życia publicznego w państwie na co dzień, oraz dobrego wychowania sumień przyszłych pokoleń Narodu w sensie międzypokoleniowym, aby o one przekazywały następnym pokoleniom dobra wspólne narodu w stanie niepogorszonym, aby te utrzymywały odpowiedni start do życia względem innych narodów z jednej strony, a dla kontynuowania swojej tożsamości ze strony drugiej.
Ci “najmocniejsi” szybko wyrośliby na autokratów i tyranów poza wszelką kontrolą a nawet krytyką.
To “podwieszenie się” to nic innego jak przyjęcie postawy wasalnej i uniżonej w kategoriach ideologii poprawności politycznej z perspektywą satanizmu, bo wszystkie ideologie mają swój ściek w ideologii satanizmu, a jednocześnie antyczłowieczeństwa.
Ci “podwieszeni” też zostawaliby hierarchami, mającymi swoje struktury podwieszonych, których mogliby krzywdzić, a nawet deprawować, demoralizować i niszczyć, byleby nie próbowali tego z tymi co stoją wyżej w hierarchii.
Jeszcze te elity mafijne miałyby tutaj lepiej, ale im bardziej ku dołowi hierarchii tym bardziej ich życie byłoby piekłem za ziemi.
Czy na pewno byłby ten “układ lepiej dbającym o realną gospodarkę niż to co widzimy obecnie”? – Skąd ten wniosek, a zwłaszcza W CZYIM INTERESIE I CZYIM KOSZTEM odbywać by się miało to “lepiej?
– Zwłaszcza że takie lepiej to też źle a nawet zbrodniczo i antyludzko.
1. koncepcja Chodorowskiego praktycznie likwiduje partie i wszystkie związane z ich istnieniem patologie, i to bez jednego wystrzału, bo wyborca odpowiada tylko przed wyborcami, a nie przed Prezesem lub Przewodniczącym. W tej chwili Prezes decyduje o starcie polityka, o tym czy wystartuje ponownie itd itd. Mało kto startuje w miejscu w którym mieszka, ze społeczności w której żyje. Listy pełne są spadochroniarzy przyniesionych w teczce. Wg mnie dobro regionu jest tożsame z dobrem Polski. A co w tym złego, że politycy reprezentujący pas nadmorski będą dbali o jego dobro, a politycy z Podhala będą dbali o dobro Podhala ?
2. Dokładnie to samo z najmocniejszymi branżami. Użyłem słowa “podwieszone” mniejsze branże, pewnie lepiej byłoby użyć słowa “zależne” lub “kooperujące”. Mamy najmocniejszy przemysł drzewny w Europie, górnictwo i nikt ich nie reprezentuje tych branży w Sejmie.Ile firm jest/było zależnych od przemysłu stoczniowego ? Został zlikwidowany w ciągu jednej nocy, przez faceta, który jedyne co posiada to trampki. To nie jest normalne.
3. Mam trzy książki Małyńskiego i przekartkowałem wszystkie, szukając fragmentu o strukturze sejmu, nie znalazłem go. Za to znalazłem inny. Małyński cały czas promuje gospodarkę opartą o właścicieli, można nawet powiedzieć “feudałów”. M bardzo negatywnie ocenia spółki akcyjne, giełdę i wszelką spekulację. Opisuje np reformę rolną i jej opłakane skutki na polskich kresach. Chłopi, często gęsto nie czujący związków z Polską szybko spieniężyli swoje kawałki ziemi i przeszła ona w obce ręce. Małyński pisze, że 7 lat reformy rolnej wyrządziło więcej szkody niż 120 lat caratu. Dokładnie to samo można powiedzieć o reformach przełomu lat 80 i 90-tych. Proletariat wyzbył się akcji, które dostał i stał się całkowicie zależny od finansjery.
Jego koncepcje społeczne są bardzo ciekawe, chwali np rządy Stołypina (?) w Rosji. Całość opiera się na własności, byciu gospodarzem, współodpowiedzialności i kooperacji. Jest to duch I Rzeczpospolitej. Do dzisiaj nikt tego nie odbudował.
Dobrych koncepcji i naprawdę znakomitych pomysłów jest zawsze bardzo dużo. Problem w tym jak wprowadzić je w życie. Najważniejsze chyba są ostatnie zdania artykułu:”Czy Polaków stać na niepodległość? Dopóki istnieje, pod szyldem idiokracji, system partyjny z PiS, KO et consortes blokujący od dziesiątek lat, wszelkimi możliwymi środkami polskie aspiracje, wydaje się to niemożliwe.”
spokojnie, jedna banda pójdzie na dno razem z USA, a druga banda pójdzie na dno z UE. Trzeba być gotowym i wspierać takie inicjatywy jak Chodorowski czy NISS.
“Wspolczesnie mamy 460 i tak nalezaloby podzielic kraj na 460 okregow i wybierac w I TURZE!!!! super wazne, jednego posla. I juz”
Nie. Należy zmniejszyć liczbę posłów do np. 230. Jest ich za dużo, oni nie myślą, głosują jak zdecyduje szef klubu. Utrzymywanie ich to zwyczajne marnotrawstwo.
W ordynacji większościowej liczba posłów, czyli liczba okręgów, zależy od optymalnej wielkości okręgu. Optymalnej, czyli takiej, którą kandydaci są w stanie obsłużyć podczas kampanii wyborczej.
Np. Wielka Brytania jest podzielona obecnie na 650 geograficznych jednomandatowych okręgów wyborczych (ang. constituencies) do Izby Gmin. Jeden okręg przypada średnio na nieco ponad 69 tysięcy mieszkańców Anglii.
W Polsce, gdyby przyjąć 460 okręgów w wyborach jednomandatowych, to okręg liczyłby średnio nieco ponad 80 tysięcy mieszkańców, czyli byłby nawet większy niż w Anglii. A gdyby przyjąć liczbę okręgów 230, to okręg liczyłby średnio ponad 160 tysięcy mieszkańców i byłby za duży.
Przy obecnej ordynacji proporcjonalnej w Polsce i wielomandatowych okręgach, których jest 41, średnio na okręg przypada ponad 920 tysięcy mieszkańców. Z tego powodu tylko wielkie partie są w stanie prowadzić skuteczne kampanie wyborcze w okręgach.
Z NISS to byłbym bardzo sceptyczny, gdyż ma chore podejście do ekonomii.
Nie myślałem,że ten Kaczor to taki głupiec…