Nikt nie poszedł za to do więzienia. Kredyty frankowe, samobójstwa, depopulacja

Gdyby zwykły człowiek zaczął drukować pieniądze i puszczać je do obiegu – to byłby przestępcą. A w sytuacji gdyby te pieniądze pożyczał jeszcze na procent i inkasował dodatkowo procenty, to byłby przestępcą do kwadratu. Natomiast gdyby jeszcze za niespłacone należności: kapitału, odsetek, prowizji i innych wydumanych kosztów, przejmował majątek od dłużników i sprzedawał za 1/3 – ½ wartości, obciążając pozostałym długiem kredytobiorcę/pożyczkobiorcę, a nawet jego następne pokolenia – to byłby kosmicznym przestępcą do n-tej potęgi. A gdy to samo robią instytucje całego systemu bankowego, to nie tylko jest to legalne, ale jeszcze rządzący, nauka, edukacja i media nazywają je „instytucjami zaufania publicznego”. Czy można sobie wyobrazić większy szczyt bezczelności ? Chyba nie.

Źródło: Rugi Polaków z majątku za pomocą przemocy finansowo-prawnej i „immunitetów bezprawia”

Nikt nie poszedł za to do więzienia. Kredyty frankowe, samobójstwa, depopulacja. Banki Komunalne

Negatywny wpływ pseudokredytów frankowych na wzrost gospodarczy i dochody budżetowe – raport NISS

O autorze: NISS