2026 – rok, w którym zakończy się hegemonia USA?

Chodzi o to, że Stany Zjednoczone to źli ludzie, próbujący rządzić światem siłą i nic poza tym. Że „porządek oparty na zasadach” jest i zawsze był kłamstwem (w pewnym sensie). Że hegemonia USA jest zła i musi się skończyć. Że kraje powinny być niezależne (ale też nie do końca).

Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org

2026 – rok, w którym zakończy się hegemonia USA?

 

[Tekst NIE JEST transkrypcją materiału wideo – AC]

Zaledwie kilka godzin po tym, jak napisałem, że nie widziałem jeszcze głównego programu Davos 2026, premier Kanady Mark Carney wygłosił przemówienie, które nagle to wyjaśniło.

O czym więc jest to przemówienie?

Chodzi o to, że Stany Zjednoczone to źli ludzie, próbujący rządzić światem siłą i nic poza tym. Że „porządek oparty na zasadach” jest i zawsze był kłamstwem (w pewnym sensie). Że hegemonia USA jest zła i musi się skończyć. Że kraje powinny być niezależne (ale też nie do końca).

Jest to bełkot i ogólnikowość, nawiązanie do pomysłów bez deklarowania żadnego konkretnego stanowiska, z tą różnicą, że stary sposób działania już się skończył i nie ma powrotu do poprzedniego.

Podsumowuje to słowami, które do pewnego stopnia brzmią… znajomo:

Wierzymy, że z pęknięcia możemy zbudować coś większego, lepszego, silniejszego i bardziej sprawiedliwego.”

Hmmm.

Wniosek jest taki, że to ważne przemówienie. Skąd to wiemy? Bo wszyscy tak mówią.

Mark Carney wyłania się jako nieugięty realista gotowy stawić czoła Trumpowi” – ​​uważa „Guardian”. Zgadza się z tym „New Statesman”, wrzucając nagłówek:

Europa może wiele nauczyć się od Marka Carneya – Europa musi zrozumieć, że nadszedł czas, aby rozliczyć się z tym, w co przekształciły się Stany Zjednoczone

W mediach społecznościowych wszyscy, od Roberta Pestona:

 

…do Alastair Campbell (który również nie może się powstrzymać od zachwalania swojego podcastu):

 

Podważanie rzekomego „realizmu” i „uczciwości” Carney’a stało się hobby każdego, kto uważa się za liberała, a to wyraźnie sygnalizuje zmianę narracji.

Nawet ci, którzy powinni wiedzieć lepiej, dają się na to nabrać, skuszeni do przyjęcia głównego nurtu agendy przez (raczej nieszczere) potępienie „międzynarodowego porządku opartego na zasadach” przez Carney’a:

Nie jest to nic nowego ani nawet nieprzewidzianego, ale raczej ewolucja planu, który był jasny już od jakiegoś czasu.

W jednym z tych szalonych zbiegów okoliczności, jakie zaobserwowały główne media, zaledwie kilka godzin przed „ważnym przemówieniem” Carneya w Davos, Gordon Brown wyraził dokładnie te same myśli, choć nieco innymi słowami, w felietonie dla The Guardian:

Gdy Trump grozi Grenlandii, jasne jest jedno: wolny świat potrzebuje nowego planu – i natchnionego przywództwa

Ten felieton jest, jeśli już, bardziej dosadny niż przemówienie Carneya: „Pomysł, że liberalny porządek oparty na zasadach przetrwa jego prezydenturę, wydaje się teraz zbyteczny. To historyczny moment – ​​i czas na działanie” – mówi.

Dodając: „Prawdziwe pytanie brzmi teraz, czy lata dwudzieste XXI wieku zostaną zdefiniowane przez całkowity upadek i tak już rozpadających się filarów porządku i towarzyszące temu okrucieństwa, czy też międzynarodowa koalicja chętnych będzie w stanie zjednoczyć się, aby zbudować na ich miejscu nowe globalne ramy”.

Wiemy, o co chodzi. Pisaliśmy niezliczoną ilość razy o narracji o „końcu hegemonii” i narodzinach nowego, postimperialnego porządku globalnego.

Krótko mówiąc, aby wejść do utopijnego świata postnarodowego, stary świat musi zostać rozbity, a stary system zdyskredytowany.

Dlatego liberalny rynek idei zostanie zalany niejasnymi, pół-ustępstwami wobec brutalnej rzeczywistości imperium USA.

I dlatego Donald Trump paraduje po światowej scenie, odgrywając rolę czarnego charakteru. Gada o Grenlandii, azylach i nagrodach pokojowych, właśnie po to, by społeczeństwo buczało i syczało, podczas gdy wybrani przywódcy globalistycznej przyszłości mogą wydawać się spokojni i elokwentni w swoim sprzeciwie.

Już od dawna było to przewidywalne, ale rok 2026 może okazać się rokiem, w którym USA oficjalnie staną się „złym facetem” – papierowym smokiem, którego będą musieli zabić nasi globalistyczni bohaterowie.

Stary (wyimaginowany) „oparty na zasadach porządek międzynarodowy” upadnie, a my będziemy musieli odbudować go lepiej.

_______________

2026 – The Year US Hegemony Ends?, Kit Knightly, Jan 21, 2026

Warto porównać:

Co tam panie w Davos (2026)?
Davos zawsze jest wspaniałe, najbogatsi ludzie na świecie spotykają się, by posłuchać akademickich wykładów zatytułowanych „Czy biedni ludzie naprawdę potrzebują WSZYSTKICH swoich organów?” lub „Jak technologia zastępująca sen zwiększa wydajność […]

O autorze: AlterCabrio

If you don’t know what freedom is, better figure it out now!