Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum.
−∗−
Psychologia Satanistyczna – Sprawdź czy jej nie uległeś – Tomasz Sztreker
00:00 wstęp
00:25 Wprowadzenie
03:55 Zygmunt Freud – ojciec kłamstwa o człowieku
08:22 Wilhelm Reich – orgazm jako broń polityczna
11:02 Alfred Kinsey – wielkie oszustwo statystyczne
14:22 John Money – rzeźnik tożsamości (przypadek Davida Reimera)
20:29 Helmut Kentler – państwowa pedofilia
24:01 Podsumowanie i wezwanie – odzyskaj władzę nad sobą
◊
◊
Warto porównać:
„To jest wojna o prawdę” – Tomasz Sztreker
Większość ludzi myśli, że walka toczy się o podatki, o aborcję, albo o to kto wygra wybory. A to bzdura. Walka toczy się o to, czy rzeczywistość istnieje. To jest wojna o prawdę. Ale o prawdę w sensie nie kto ma rację w dyskusji. To jest wojna o byt, o to co jest realne. […]
_________
Kto pociąga za sznurki globalnych przemian?
To, co widzimy wokół nas, ten chaos, upadek obyczajów, szaleństwo polityczne, to nie jest skutek, to jest cel. To nie jest ‘wypadek przy pracy’ naszej cywilizacji, ale to precyzyjna inżynieria […]
_________
Sztreker zaskoczył mnie pozytywnie, ale… ale bywa nieprecyzyjny.
Wilhelm Reich, Alfred Kinsey, John Money, Helmut Kentler to degeneraci i powoływanie się na nich jest aberracją wynikającą z dysfunkcji intelektualnej lub moralnej i tu Sztreker ma rację. Natomiast trochę inaczej jest z Freudem, który był nieodpowiedzialnym fantastą, i na podstawie jego błędnych tez rozwinęła się szkodliwa, bardzo szkodliwa do dziś psychoanaliza.
Spuściznę ww. wykorzystują do dziś sataniści i oszuści. Główny nurt medycyny i psychologii służy zyskowi i innym celom niszczącym człowieka – ideologicznej manipulacji i destrukcji osobowości.
Niepotrzebnie Sztreker wrzuca do worka Junga, którego koncepcja balansuje na granicy gnozy i prawdziwego poznania. Jung nie był uczniem Freuda- to błędne stwierdzenie wynikające z pierwszej fazy ich znajomości. Teoria Junga jest refleksją o ludzkiej duchowości, a teza o nieświadomości jest prawdziwa w sensie psychologicznym i duchowym. Fred stworzył koncepcję z podświadomością /ID/ Głupcy wysnuli potem teorię, że Bóg jest jedynie spersonifikowanym Superego, a szatan tylko spersonifikowanym ID.
Teza główna, że najbardziej pełna antropologia człowieka czyli prawda o ludzkiej naturze jest zawarta w Biblii – nie przeczy temu, że filozofia, medycyna i psychologia mogą pomóc w jej odnajdywaniu /prawdy/ w obszarze rzeczywistości czyli określać to co jest zgodne lub niezgodne z ludzką naturą. Niestety coraz mniej jest filozofów, coraz mniej lekarzy i psychologów. Ich liczba skurczyła się, zeszła poniżej progu bezpieczeństwa. Podobny proces dotyczy kapłanów.
Byznesman po SGH, który do tego studiował teologię to dziwne połączenie. Wyczuwam tu nierównowagę, jakąś wewnętrzną sprzeczność, bo niełatwo da się połączyć myślenie bezwzględnym zyskiem – ściśle bankowe (ukończył przecież nie byle jaką szkołę kombinatorstwa kapitałowego i wyzysku, gdzie studiował też Balcerowicz, Wiatr czy Oleksy) z naczelnym przykazaniem naszej wiary: miłości bezinteresownej.
Powstają z tego pożyteczne, owszem, hybrydy w rodzaju “treningów duchowych” dla singli, które jednak mają oddziaływanie na poziomie społecznym, a nie głębi wiary. Nawet, jeśli mają słowo “chrześcijańskie” w tytule (dlaczego nie katolickie?) kojarzą się raczej z inicjatywami typu obozy letnie charyzmatyków z Odnowy. Można mieć do tego stosunek przyjazny, ale czy promować jako wzór duchowy na Legionie?
Widziałem jakąś poranną bodaj rozmówkę z Katarzyną Dowbor, w której on brał udział, i ta ruda spikerka z peerelu tak jakoś szyderczo się roześmiała na jego katolicką odzywkę. Ku memu zdziwieniu przełknął to, a na zakończenie programu stokrotnie podziękował uczestnikom, w tym najserdeczniej “pani Kasi”. W moim odczuciu nie miało to nic wspólnego z miłością bliźniego, bo nie jest ona podlizywaniem się, zwłaszcza na wizji, a raczej z biznesem.
To było jakiś miesiąc temu. LINK
Nikt tego nie robi. Materiał jest ciekawy, raczej nie mija się z prawdą. Ma tylko inaczej rozłożone akcenty. Forsowanie aspektów ‘religijnych’ może przynosić odwrotny skutek. Widzę po statystykach. Jeśli dotyka to materiałów nawet z ks. St. Koczwarą, to ja już nie wiem kto miałby do ludzi docierać.
O, dziękuję za przypomnienie mi tego linku. Jest tam nawet moja ówczesna odpowiedź na zachowanie p. Sztrekera (zbliżona w treści i tonie do obecnej). Przypomnienie tego materiału tylko mnie utwierdziło w mej opinii.
Forsowanie aspektów ‘religijnych’ może przynosić odwrotny skutek. Widzę po statystykach. Jeśli dotyka to materiałów nawet z ks. St. Koczwarą, to ja już nie wiem kto miałby do ludzi docierać.
Pytanie, czy w tej sytuacji ogóle coś jeszcze do nich dotrze? Mówi o nich ks. Bąk. Że prawda jest dla nich sztyletem – bo tak są już poukładani, wygodni, pozaprzyjaźniani ze światem jaki jest, że nie chcą niczego, co zaburzy im ten dobrostan. Dlatego prawda – która zazwyczaj łączy się z bólem a przynajmniej niewygodą – ne ma u nich szans.
Czy zatem coś w ogóle ich nawróci? Skoro odrzucają przekaz religijny – jak Pan pisze – a więc jedyny, który daje konkretny program ratowania siebie i bliźnich z tej otchłani, w jaka wpycha nas dzisiejszy świat polityki i mediów – to już nic więcej nie ma do zaproponowania. Jakieś może półśrodki, typu właśnie tych “treningów duchowych”, które są często szkołami samozłudzenia. W poważnych sprawach, dotyczących głębszej przemiany duchowej, trzeba ich zostawić Bożemu cudowi. Tylko On ich może opamiętać. Na nasze ludzkie perswadowanie dostępnymi nam środkami – z których większość przecież od lat wykorzystujemy do tej “ewangelizacji” na Legionie – odpowiadają obojętnością i spadkiem odsłon. Czy więc warto sobie nimi zawracać głowę? Czy nie szkoda na tę jałowiznę czasu i atłasu? Mamy w tym względzie pewną rozbieżność opinii z CzL, który ma bardziej ode mnie rozwinięty wektor “apostolski”. A mnie do tej działalności jest już w stanie przekonać jedynie argument, że mamy – poza modlitwą indywidualną – także obowiązek dawania świadectwa. I właśnie te nasze opinie są tu naszym świadectwem, nawet jeśli są odrzucane lub pomijane przez publiczność. W tym działaniu nie ustąpimy.
Staram się oceniać, w pierwszym rzucie, nie osobę, ale to co mówi i to co robi. To oczywiście rzutuje na osobę czyli na to jak ją postrzegam.
W tym przypadku mamy pogadankę o “psychologii satanistycznej” i to właśnie oceniłem poza opisanymi wyjątkami – dobrze. Pogadanka ma wartość edukacyjną.
“Wiara rodzi się ze słuchania”. Chodzi o Słowo Boże, ale także – głupota lub początek mądrości rodzi się ze słuchania rzeczy głupich i nieprawdziwych albo rzeczy prawdziwych i mądrych.
Reasumując zawsze staram się dostrzegać plusy i minusy- na przykład skrytykowałem Sztrekera i Wiejak, ale też doceniłem dobre rzeczy
Z tym Freudem to nie wiem, naprawde., czy on byl taki inny..?
Wysluchalam kiedys wypowiedzi psychiatry,nie pomne nazwiska ,i on tam powiedzial wyraznie,ze Freud byl kokainista,uzaleznionym..
Podobno zerwal z nalogiem jak doprowadzil do zgonu pacjenta uzaloznionego od morfiny a Freud go leczyl kokaina…leczyl uzaleznienie uzalezniajac od innego?! Kokaina jest znana jako wysoce uzalezniajaca i to bez wyjatkow…
Osobiscie watpie,czy zerwal,,,tak znajac tylko pobieznie zalozenia tych jego pogietych teorii..One naprawde pomagaja..?/!!
Te wszystkie przemyslenia calkiem prawdopodobne,ze tworzone pod wplywem wciagnietych dzialek.
ta psychologie i jej teorie to jednak…podejrzane…
Napisałem, że było z nim “trochę inaczej”. Być może to niuansowanie jest bez znaczenia. Freud był szkodnikiem, ale najgorszą rzecz zrobili akolici, dziś psycholodzy o orientacji psychoanalitycznej, a wśród nich zwykli głupcy i degeneraci, którzy w epoce mózgu łupanego awansowali do roli ekspertów.
Dla chętnych. Dwugodzinny maraton z autorem.
____________
Jak Niemiecko-Francuskie elity dokonały zniszczenia prawdy, moralności – Tomasz Sztreker [129min]