W 1990 roku Polka rodziła pierwsze dziecko średnio w wieku około 23 lat. W 2024 roku było to już 28,7 roku. W tym samym czasie liczba studentów eksplodowała z nieco ponad 400 tys. na początku transformacji do niemal 2 mln w szczycie edukacyjnego boomu (dziś nadal przekracza 1,2 mln). Matura, z jakiejś przyczyny zwana egzaminem dojrzałości, dla ogromnej części ludzi wcale nie stanowi progu dorosłości. Czy system zaprojektowany z myślą o budowaniu kapitału ludzkiego nie zaczął przypadkiem niepotrzebnie opóźniać momentu, w którym młodzi ludzie mogą zbudować własne rodziny?
◊
Za dużo magistrów, za mało dzieci? System edukacji a kryzys demograficzny – Piotr Głowacki
◊
Warto porównać:
Polska wymiera szybciej niż zakładano
Jak wskazują demografowie, spadek liczby urodzeń w Polsce jest dramatycznie szybki. Znacząco wyprzedza prognozy Głównego Urzędu Statystycznego formułowane w ostatnich latach. Zgodnie z prognozami tak niską liczbę urodzeń Polska powinna […]
*
Bez dzieci, bez jutra: Polska umiera!
Będąc w domu, grając na komputerze, konsoli, telefonie, nie wychodzimy do znajomych, mniej poznajemy, mamy słabsze relacje społeczne, więc jest nam trudniej z kimś się poznać. ◊ Czy nie jest […]
*
W którym roku urodzi się ostatni Polak? – Radomir Nowakowski
W rekordowym roku ’55 to jest 795 tys. No, i potem już mamy spadki. I zwróćmy uwagę, że w 2021 roku mamy 331 tys., w 2022 to jest 305 tys., […]
*
Więcej: demografia
Dodaj komentarz